Wpis z mikrobloga

WItam serdecznie #samochodoza #konfitura, widzów #polsat, miłośników #parkowanie W ramach wymiany kulturowej parę słów o parkowaniu w takim kraju jak Szwajcaria (już kiedyś robiłem podobny wpis, ale w temacie śmieci).

Zacznijmy od tego, że bezpłatne miejsca parkingowe w #szwajcaria to coś jakby jednorożec - właściwie nie ma. Strefy parkowania są wyraźnie oznaczone, a do ich oznaczania używa się 3 kolorów: białego, niebieskiego oraz żółtego.

1. Miejsca niebieskie
- w dni robocze, poza nocą, można parkować za darmo. W pozostałych godzinach parkując w miejscu niebieskim należy mieć papierowy zegar, który ustawia się wg godziny przyjazdu, z zaokrągleniem. Przykład: przyjeżdżasz o 14:40, ustawiasz godzinę przyjazdu na 15:00 i do 16:00 możesz parkować za darmo. Wyjątek to tzw przerwa obiadowa w ciągu dnia, czyli jeśli przyjedziemy ok 12:00, to można parkować do 14:00.
- te same miejsca służą również do parkowania samochodów "na stałe" przez mieszkańców, ale po wniesieniu opłat. Ceny są różne, ale kręcą się w okolicy 30 CHF/miesiąc dla samochodów osobowych. Nie, nie ma miejsc przez zasiedzenie. I wcale nie ma pewności, że znajdziesz wolne miejsce, a już na pewno nie pod drzwiami mieszkania.
- można wykupić postoje dzienne, tygodniowe etc w strefach niebieskich, np dla gości.

2. Miejsca białe
- są płatne, parkometr albo aplikacja, ceny są różne w zależności od miejsca, ale:
a) bardzo często, szczególnie w miastach określony jest maksymalny czas parkowania, np 30 min (w okolicach urzędów), albo 2h (centra miast), albo np 6h, 10h etc poza miastami w rejonach np atrakcji turystycznych
b) ceny są bardzo różne
c) parkowanie płatne również w zależności od miejsca może być 24/24 7/7, albo inaczej wyznaczone godziny płatnego parkowania
d) gdzieś pewnie jeszcze są bezpłatne, ale na 99% z wyznaczonym max czasem parkowania plus obowiązkowo papierowy zegar zostawiany za szybą wskazujący godzinę przyjazdu.

3. Miejsca żółte
- prywatne miejsca, których cena kręci się w okolicach 100 CHF miesiąc (z całkiem jednak spory +/-, 150 też się zdarza).
- miejsca np pod firmami, restauracjami dla pracowników lub gości

4. Parkingi wielopoziome
- wg cennika

To mamy tak mniej więcej opisane zasady, a teraz jak to działa w praktyce. Uwaga: proszę nie przekazywać tego osobom takim jak "państwo pazurowie" tudzież podobnym, bo może się skończyć poważnymi problemami.

Szanse na mandat za niewłaściwie parkowanie są ogromne. Przykład: mieszkałem niedaleko pewnej restauracji, miejsca wyznaczone się skończyły, więc goście parkowali gdzie się da. Nie minęła godzina i policja hurtem wypisała mandaty. I uwaga: szwajcarska policja się nie pyierdoli kto jest, był czy nie był kierowcą. Właściciel auta płaci mandat, a jak nie on prowadził, to już jego zmartwienie z kim się rozliczyć (dotyczy parkowania, bo przy np przekroczeniu prędkości to już wygląda inaczej). Częsty widok to sprawdzanie od rana, czy na danym parkingu wszystkie auta na nim stojące wniosły opłaty. Nie, nie raz dziennie, tak dobrze to nie ma.

Jeśli masz opłacony postój jako mieszkaniec w strefie niebieskiej, ale zapomniałeś zapłacić za kolejny miesiąc i tak liczysz na to, że się uda, to naucz się liczyć jeszcze raz. Jak ktoś przegina i nie reaguje na wezwania, mandaty - ściągają tablice rejestracyjne i zabierają w depozyt (o ile mi wiadomo dotyczy blach szwajcarskich). Blokady na koła też się zdarzają, tutaj akurat widziałem takie akcje wobec aut na zagranicznych numerach.

Miejsce prywatne (żółte), czyli niby własność prywatna, więc w Polsce jak ktoś zaparkuje na twoim miejscu to Policja albo SM co najwyżej przekaże wyrazy współczucia. No nie w CH - dzwonisz, przyjeżdzają, mandat, ale i poważniejsze konsekwencje też mogą się zdarzyć.

Brzmi jak zamordyzm, prawda? Jak tak można żyć? Proszę się w takim razie przejechać do Szwajcarii i zobaczyć w jakim stanie są drogi i chodniki. Za jazdę po chodniku mandat to 100 CHF. Za przewiezienie kogoś na masce może być sprawa karna (tak, KARNA!), a nie program w TV. #polsat - naprawdę coś się wam odkleiło.

BONUS: wcale nie jest rzadkością płacenie za miejsce parkingowe w miejscu... pracy. I nie, nie na ulicy, bo to akurat normalne, ale na parkingu firmowym, czyli miejsce prywatne. Czyli możesz być takiej sytuacji: płacisz za miejsce prywatne w miejscu zamieszkania 100 CHF, w miejscu pracy drugie 100, i gdziekolwiek nie pojedziesz też płacisz za parkowanie.

Prywatna opinia - w PL z parkowaniem naprawdę jeszcze nie jest źle, więc takie zachowania kierowców jakie pokazuje konfitura są po prostu sraniem we własne gniazdo (przez kierowców). Nie jutro, nie za tydzień, ale to pójdzie w tym kierunku, że będzie coraz więcej ograniczeń, płatnych miejsc etc. Tu gdzie mieszkam w PL dopiero wprowadzenie płatnej strefy i siekanie opłatami wprowadziło na ulicy porządek, bo bez tego był dramat.
  • 145
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 149
@jas0n-statham: spoko, kumam, a tak z ciekawości - powiedz mi co zrobisz jak ktoś ci zajmie twoje prywatne miejsce parkingowe? Ot, taka sytuacja z życia wspólnoty - sąsiadce jakaś osoba zajęła na kilka dni prywatne miejsce. Nie na godzinę, dwie, czy tam nawet 4. Przez kilka dni ktoś na chama zajął miejsce.
  • Odpowiedz
  • 132
@jas0n-statham: a umiesz odpowiedź na moje pytanie? Krótko mistrzu - co zrobisz jak ktoś ci się właduje na twoją własność, skoro:

w żadnym kraju nie lubią donosicieli


czy to jest tak, że nikt nie lubi kiedy się na NIEGO donosi, ale samemu jak to się robi to siła wyższa?

Tak, wiem, że parkowanie na chodniku, o ile nie ma zakazu zatrzymywania się jest dozwolone pod warunkiem, że jest dostateczna przestrzeń
  • Odpowiedz
  • 346
@jas0n-statham: serio? Odpowiedź z chata gpt? xD
Wystarczy, że:
- między jezdnią, a chodnikiem jest pas zieleni i już nie wolno,
- wymaga jazdy wzdłuż po chodniku,
- jest to droga rowerowa, a dopiero potem chodnik,
- jest w
  • Odpowiedz
powiedz mi co zrobisz jak ktoś ci zajmie twoje prywatne miejsce parkingowe?


@reaction_c: w "prawilnym" kraju musisz iść samemu szukać tego, co Ci to miejsce zajął i się go prosić, żeby łaskawie odjechał. On zacznie wymyślać, że przecież "tylko na chwilę", "co Ci to szkodzi" i "daj Pan spokój". B--ń Boże dzwonić na odpowiednie służby, które miałyby zająć się wymierzaniem prawa i sprawiedliwości, bo przecież wiadomo, "hehe, sześciesiona".
  • Odpowiedz
  • 17
@panDocent: dokładnie tak jest! co jakiś czas dostajemy maile od zarządcy nieruchomości mniej więcej w takim stylu:

"kierowcę auta o nr YY XXXXX prosimy o przeparkowanie auta z miejsca prywatnego nr ZZ. Przypominamy, że parkowanie na miejscach prywatnych nie jest dozwolone"

jest tylko jedna
  • Odpowiedz
@reaction_c: To o tym stanięciu na twoim miejscu parkingowym najlepsze, dobrze to opisałeś.

Kierowcy nie rozumieją że u nas jest takie s---------e prawo i policja i SM nic nie może ze jak ktoś ci zaparkuje na twoim miejscu to nie są w stanie zrobić nic. Dobre prawo poprawiło by i to i patole na chodnikach i trawnikach

Ale no ni da się. Święto prawo własności. Do czasu paradoksu własności jak
  • Odpowiedz
@reaction_c:

Bóg stworzył pierwszego Szwajcara i zapytał go:

„Czego chcesz?” „Gór” – odpowiedział Szwajcar.


Bóg stworzył góry dla Szwajcara i zapytał go: „Czego jeszcze chcesz?” „Krów” –
  • Odpowiedz
  • 22
Jak ten przepis się ma do "rozjeżdżania swoim ciężkim suvem" chodników?

@jas0n-statham: Jest zakaz parkowania na chodniku autami powyżej 2,5t DMC. ()

Prawo o ruchu drogowym art. 47 ust. 1

Dopuszcza się zatrzymanie lub postój na drodze dla pieszych kołami jednego boku lub przedniej osi pojazdu samochodowego o dopuszczalnej masie całkowitej nieprzekraczającej 2,5 t, pod warunkiem że:
  • Odpowiedz
@reaction_c: u mnie wprowadzili płatne strafy to stają teraz wszędzie indziej ( chodniki, trawniki) a parkingi puste xD Policja oczywiście jeździ i robi puste przebiegi, a jak zapytałem kiedyś policjanta czemu maja na to w------e to powiedział, że oni reagują tylko jak ktoś zadzwoni i zgłosi.
  • Odpowiedz