Ktoś na serio wierzy w to?
Jedynym beneficjentem AI będzie korpo, które dzięki temu zautomatyzuje dużą część biurowej pracy. Zamiast 10 osób w zespole wystarczą dwie
Przeciętny człowiek na AI straci i to dużo. Czy oni na prawdę uważają, że te miliardy inwestowane w sztuczną inteligencję są po to, aby ich pracownicy mogli mniej pracować? To wszystko ma się zwrócić, a najprostszą metodą na oszczędności będą zwoleninia grupowe i redukcje zatrudnienia ładnie
Jedynym beneficjentem AI będzie korpo, które dzięki temu zautomatyzuje dużą część biurowej pracy. Zamiast 10 osób w zespole wystarczą dwie
Przeciętny człowiek na AI straci i to dużo. Czy oni na prawdę uważają, że te miliardy inwestowane w sztuczną inteligencję są po to, aby ich pracownicy mogli mniej pracować? To wszystko ma się zwrócić, a najprostszą metodą na oszczędności będą zwoleninia grupowe i redukcje zatrudnienia ładnie















Początko pomyślałem o medycynie, ale patrząc na to że jest trzy razy więcej studentów niż 15 lat temu, może być ciężko potem na rynku z pracą. Miejsc rezydenckich może nie wystarczyć dla każdego, albo będą tylko te których nikt nie chce. Dodatkowo ta droga
O czym Wy mówicie z tą medycyną? Przecież to 7 lat bitej nauki, ciężkich egzaminów, wycięcia z życia i siedzenia w książkach. Po drugie nawet jak się dostaniesz to nie jest takie oczywiste, że skończysz te studia. Nie wiesz czy krojenie ciała, krew czy fekalia nie odrzucają Cię.
Oczywiście jest to plan realny, ale mało prawdopodobny.
Jeśli chodzi o stomatologię to trzeba mieć