Najlepsze jest, to że rekordy demograficzne będą padać w każdym kolejnym roku, nawet podniesienie wskaźnika dzietności w długim okresie tego nie zmieni. Zmniejsza się pula kobiet w wieku prokreacyjnym, w 2025 będzie ich 30% mniej niż 2015
W korpo pracy najbardziej przeraża mnie brak faktycznych umiejętności nabywanych w pracy, jesteś sobie takim korpo klepaczem na stanowisku np. sanction operation banking specialist i robisz pięć czynności na krzyż + czasem piszesz jakiegoś maila do kogoś z innego działu. Wystarczy, że firma ogłosi likwidację biura albo wdroży AI i zostajesz bez pracy. Twoje doświadczenie, bez względu czy to jest 2 lata czy 20 jest kompletnie bezużyteczne. W każdym korpo proces jest
@NieRozumiemIronii: to zależy, jeżeli przechodzi z audytu, kontrolingu czy HR-u to jak najbardziej wskakuje na seniora. Jeżeli natomiast przechodzi z BPO z stanowiska np. specjlista ds. parametryzacji, gdzie nie masz przenoszalnych umiejętności i skilli to niestety ale zaczyna od zera, nie zna on procesu w drugim korpo, który jest na 99% kompletnie inny (inaczej się klika na komputerze w dużym skrócie).
Programiści sami sobie są winni sytuacji w której, na jedną ofertę przychodzi 500 CV. Najpierw do roku 2021/202 było wręcz naganianie na tą profesję "15k po kursie", "nie musisz mieć studiów", "wystarczy 6 miesięcy".
Szczytem absurdu było, jako na grupkach facebookowych w odpowiedzi na post ludzi w wieku 30-50 lat, pracowałam jako pracownik fabryki, budowlaniec albo opiekunka do dzieci, że chcą się przebranżowić. Ludzie potrafili pisać "Idź w programowanie" lub "zapisz się
@jonasz68: takie wątki powstały właśnie dlatego, że ~10 lat temu było pełno firm, które zaniżały stawki, a ludzie niezorientowani pracowali tam latami. Dzięki otwartości zarobkowej wiedzieli ile mogą zacząć wołać w lepszych miejscach.
@jonasz68: siedze juz 15 lat w branży i ze wszystkim się zgodzę oprócz rantu na open source, bo to akurat branży wyszło na plus. Dzięki temu, że wiele narzędzi ma otwarte źródła, jest dużo lepszej jakości niż twory Oracle czy Microsoftu na zamkniętych licencjach. Do tego wiele firm zarabia na open source oferując wdrożenia, customizacje i support
Osoby które mówią, że legalizacja aborcji sprawi, że liczba urodzeń jeszcze bardziej nam spadnie kompletnie nie mają racji. Efekt aborcji jest dokładnie odwotny.
Dziś, pary potrafią stosować po dwie, trzy metody antykoncepcji byle by tylko nie zajść w ciążę której nie chcą. W przypadku natomiast legalnej aborcji pary często odpuszczają restrykcyjną antykoncepcję z myślą "najwyżej się zrobi aborcję" Kiedy faktycznie okazuje się, że kobieta jest w ciąży, to pojawiają się wątpliwości, mamy
@jonasz68 poluzowanie zasad z aborcja jedyne co zrobi to sprawi że jakiś mały odsetek kobiet będzie chciało spróbować zajść ciążę nie bojąc się już że umrą w szpitalu z ciążą zagrożona, a inny odsetek kobiet (szczególnie biednych których nie stać by było na dostanie tabletek czy zabiegu aborcyjnego że środeł prywatnych/platnych) nie będzie samotnymi matkami. Nie wpłynie to na ilość urodzeń ale po prostu poprawi komfort życia kobiet co chcą ciąży
@jonasz68: @del855 Jeżeli trend się nie przerwie z jakiś nieprzewidywalnych wydarzeń to nie będzie żadnych pustek tylko ruiny. Pojeździjcie po głębokiej prowinicji - świętokrzyskie lub warmińsko mazurskie. Jak wyglądają te miejscowości, miasta niepowiatowe. Zdjęcia google tego nie oddają (często są np. z 2012 - 13 r.). Do środka zapadają się piętrowe kamienice, na wioskach domy do środka i nawet jak to jest przy "centrum"
Od kilka lat, jeszcze przed pandemią miało to miejsce, zauważyłem, że na każdym forum gdzie ktoś wrzucał post, że słabo zarabia i nie ma perspektyw na rozwój były rady "trzeba było zostać lekarzem" "trzeba było iść na programistę". Mam wrażenie, że ostatnio młodzi ludzie faktycznie to faktycznie zobaczyli, zrobili rozpoznanie kto na rynku pracy kto faktycznie ma dobrze i uderzyli w te branże.
Skutek 2025k rok: rekordowa liczba studentów lekarskiego, wzrost o
@jonasz68: bs z lekarskim - to kwestia liczby miejsc, którą pis zwiększył a nie ludzi chętnych. Zawsze miałeś od ch chętnych na każde miejsce na lekarskim :)
Internet miał zbliżyć ludzi do siebie i pomóc w nawiązywaniu znajomości a stało się niestety dokładnie odwrotnie. Jeszcze 20 lat temu gdy chciałeś jakiejś rozrywki w swoim życiu to musiałeś wyjść z domu by ją sobie zapewnić. Pójść na boisko do piłki, do pubu albo wstąpić do jakiegoś klubu zainteresowań. Dzisiaj typowa rozrywa to netflix i tiktok ewentualnie tinder. Nie buduje to żadnych relacji międzyludzkich. Kilka lat takiego życia a raczej wegetacji
@niecodziennyszczon: tutaj bardziej chodzi o to, że internet pokazał różnice pomiędzy wsiami a dużymi miastami. Kiedyś Warszawę znało się tylko z książek, dziś na instagramie czy tiktoku widać jak tam wygląda życiu i jak można żyć w alternatywnej rzeczywistości
@PfefferWerfer: I jak w takich warunkach mieć jeszcze dzieci... współczuję. Ja sam czasami marzę, że jestem takim lekarzem czy stomatologiem i do końca życia robię to samo ehhh...
Do tych co mówią, że informatyka na polibudzie już się nie opłaca i nie warto w to kompletnie iść-, to co waszym zdaniem z kierunków na politechnice jest lepsze automatyka, energetyka czy może budownictwo?
IT nadal jest 1000 lat świetlnych przed budownictwem czy jakąś automatyką. Po budownictwie na start dostajesz minimalną jako asystent. Sufit dla typowego absolwenta to jakieś 10k B2B i to dla osoby z uprawnieniami po 10-15 latach doświadczenia. Po
co waszym zdaniem z kierunków na politechnice jest lepsze automatyka, energetyka czy może budownictwo?
@jonasz68: NIC xDD wychodzisz z błędnego założenia, żeby w ogóle iść na politechnikę. Obecnie w Polsce opłaca się tylko jeden rodzaj studiów - medyczne: medycyna, stomatologia, pielęgniarstwo, ewentualnie jakieś pokrewne. Politechnika to jest scam na który nabrano pokolenie lat '80 i '90. Gdyby nie ten nieprzewidziany handicap z IT to wszelakie studia inżynierskie byłyby gorsze niż
86% Polaków mieszka w mniejszym lub większym powiatowym nie leżącym w aglomeracji top5....
A ty chcesz tu wmówić, że tam jedyne co się robi to czeka na śmierć... płacą ci za to, czy opisujesz swoje osobiste doświadczenia stwierdzając że nie mieści ci się w głowie inne podejście?....
@jonasz68: W tym kontekście wielka szkoda, że na dłuższą metę nie przyjęła się praca zdalna (niech będzie nawet system hybrydowy 4 dni home office - 1 dzień w biurze). To była ostatnia szansa na odżycie tych powiatówek.
@jonasz68: Mi się akurat udało. Półtora roku temu zacząłem pracę w jednej z największych firm farmaceutycznych w Polsce. Przez 4 miesiące dojeżdżałem firmowym busem 50 km mając na sam dojazd wycięte 10 dni z życia przez ten czas. W kwietniu udało mi się kupić mieszkanie 30 m2 w kamienicy obok mojego miejsca pracy (mam dosłownie kilometr do pracy) za 147 tys. Obecnie udaje mi się oszczędzać połowę wypłaty i może
@jonasz68 Tak średnio słyszę ten kwik. Z perspektywy bigkorpo społeczeństwo imigranckie jest dla nich idealnym modelem pracownika i konsumenta. I co mają do tego politycy? Myślisz, że Tusk będzie przeżywał psychiczne katusze bo państwo będzie mu się sypało i z każdym rokiem będzie coraz gorzej? On z rodziną jest ustawiony.
Absolutnie obrzydliwe dla mnie jest pracować w open spacie, wszyscy widzą co robisz, głośno, słuchasz ciągle jakiś rozmów video innych ludzi. Corpo praca w najgorszej formie. A to wszystko aby pobudzić rzekomą kreatywność i przepływ informacji. Dla mnie jedna z najbardziej matrixowych rzeczy w pracy
Najlepsze jest, to że rekordy demograficzne będą padać w każdym kolejnym roku, nawet podniesienie wskaźnika dzietności w długim okresie tego nie zmieni. Zmniejsza się pula kobiet w wieku prokreacyjnym, w 2025 będzie ich 30% mniej niż 2015
@olokynsims: Aktywny ten agent, pół świata obskoczył.