Zastanawiam się nad pójściem w tym roku na aplikacje sędziowską do #kssip (znaczy na razie to na egzamin wstępny, ale bądźmy dobrej myśli xd). Czy ktoś się może wypowiedzieć nt. tej ścieżki kariery? #prawo #studbaza #studia
Prawda jest taka, że na aktywizacji zawodowej kobiet, jaka się dokonała o ciągu ostatnich kilkudziesięciu lat w krótkim terminie skorzystaliśmy. Wzrosła nasza siła robocza, wzrosły dochody gospodarstw domowych, wzrosła też konsumpcja.
W długim terminie jednak stracimy, kobiety skupiają się na "karierze" w korpo w skutek czego, często albo mają raptem jedno dziecko albo nie mają ich wcale. Celowo słowo kariera zostało wzięte w cudzysłów. Karierę robi może 5% osób z korpo. Reszta
Konsekwencje są takie, że na skutek iluzji zrobienia kariery, kobiety rezygnują z założenia rodziny
Jakby super zaradni mężczyźni byli w stanie robić karierę która utrzyma jego, partnerkę oraz dzieci to można by było narzekać na te kobiety, natomiast to jest nie realne - obecnie w przypadku związków obie strony muszą pracować jeśli chcą godnie żyć.
Zarobki mężczyzn a kobiet w większości centyli (poza tym najwyższym) są bardzo zbliżone - sugerowałbym
Prawda jest taka, że na aktywizacji zawodowej kobiet, jaka się dokonała o ciągu ostatnich kilkudziesięciu lat w krótkim terminie skorzystaliśmy. Wzrosła nasza siła robocza, wzrosły dochody gospodarstw domowych, wzrosła też konsumpcja.
@jonasz68: Problemem według mnie w Polsce jest brak elastyczności pracy właśnie dla kobiet.
Powinna być lepiej dostępna praca na 1/4, 1/2 czy 3/4 etatu w różnych godzinach, żeby kobiety mogły i pracować i miały czas na ogarnięcie dzieciaków (do przedszkola/szkoły i
W pierwszym kwartale 2025 r. w Polsce odnotowano 58 000 urodzeń, czyli o 10% mniej niż rok wcześniej. W tym roku wskaźnik dzietności całkowitej w Polsce może spaść do 1,04 dziecka na kobietę, co jest jednym z najniższych wskaźników w świecie zachodnim i stanowi zaledwie połowę poziomu zastępowalności.
Krzywy ryj, wzrost 170, praca w kołchozie... jest coś gorszego u faceta - nie jest pasjonatem podróży zagranicznych.
Mam wrażenie, że każda dziewczyna dziś jak tylko by miała pieniądze to by jeździła co miesiąć na wakacje + wrzucała foty na instagrama. To jest chyba jakiś nowy cel tych wszystkich korpo girl, żeby odhaczać państwa na mapie. Jeżeli, nie chcesz podróżować, to od razu jesteś skreślony. Cechą charakterystyczną tych podróży jest, to że
@jonasz68 zaryzykuję stwierdzenie że praktycznie kogo stać na częste podróże jest ich pasjonatem. Oczywiście że wolałabym spędzić życie na podróżach dookoła świata niż pracy za biurkiem, Ty byś wybrał pracę w miejscu zamieszkania?
Nei rozumiem, jak ludzie mogą chcieć zostać rodzicami. Jest tyle minusów, które przewyższają plusy. Ludzie, którzy decydują się na dzieci, są trochę egoistami – tylko po co im to wszystko, skoro tracą wolność, spokój i czas? Kilka minusów posiadania dziecka:
Brak prywatności – dziecko jest z Tobą zawsze, wszędzie i potrzebuje Cię non stop, nie ma miejsca na Ciebie samego.
Ciągłe zmęczenie – bezsenne noce, stres, wieczny hałas. To nie brzmi jak spełnienie, tylko
@Zgrywajac_twardziela: To może ja trochę inaczej, jako jedynak zawsze w domu było pusto. Ja i cztery ściany. Jako dorosły nie wyobrażam sobie mieć cichego domu. Dodatkowo dzieci zapewniają ci atrakacyjne. Zwykłe szare życie korposzczura przypomina wegetację, pracować, żreć, spać. Dzieci nadają kolorów w twoim życiu. Zwykła wycieczka do parku linowego, pogranie w piłkę, czy kino sprawiają ci radość.
Gadanie, że zdolny i ogarnięty programista spokojnie zarobki dużo więcej niż lekarz jest bez sensu w kontekście porównywania tych dwóch zawodów. Problem jest tak, że przeciętny absolwent informatyki to nie jest tytan intelektu, laureat międzynarodowej olimpiady informatycznej czy doktor sieci neuronowych.
Jeżeli porównujemy te dwa zawody to porównajmy typowego lekarza i typowego programistę. Typowy lekarz - kardiolog, neurolog czy ginekolog ma stawkę rzędu 250-300 zł/h. Typowy programista np. Java ma sufit rzędu
@jonasz68: widać, że nie znasz rynku medycznego. typowy lekarz nie jest kardiologiem czy neurologiem, ale owszem zarabia te 200-300 zł/h, tyle że podobnie jak programista - na b2b. natomiast lekarze specjaliści w odpowiednich specjalizacjach to nie zarabiają 200-300 zł/h tylko 500-800 zł/h, a czasem i więcej. tak, dobrzy lekarze zarabiają 5-8 razy więcej niż dobrzy programiści, więc przepaść jest jeszcze większa niż myślisz. a to nie jest limit, bo są
@ly000 dla mnie jako senior deva 25k jest to w ogóle śmieszne, że takie zawody się porównuje. Jakby to było możliwe w ogóle w trakcie wyboru ścieżki zadecydować, czy chce się być lekarzem czy programistą. Przecież to dwa różne zawody i żeby ktoś mi dawał i 60k to bym nie zmienił branży, bo nie mam takiej psychiki, żeby życie i zdrowie innego człowieka zależało od moich poczynań. Przecież skalpel by mi
Hejka, czy wy również dostrzegacie, że w tym kraju wyczerpuje się obecny model rozwoju gospodarczego? Od mniej więcej momentu wejścia Polski do Uni nastąpił znaczny napływ inwestycji zagranicznych, głównie dwóch rodzajów
Pierwszy - zagraniczne montownie wielkich koncernów, magazyny, fabryki hale. Produkcja odtwórcza o względnie niskim stopniu zaawansowania, wszystko co jest tutaj robione zostało zaprojektowane i wymyślone w zagranicznych centralach koncernów. Zazwyczaj zlokalizowane na polskiej prowincji, gdzie oferując minimalną krajową i tak było się
Przecież jak ludzie nie będą mieć pracy w Twoich rozważaniach, to czemu niby mają być drogie nieruchomości? Kto je będzie kupował i wynajmował? Rentierzy sobie nawzajem?
@jonasz68: wszystko zgoda ale te firmy nie przeniosą się z produkcją na Białoruś, bo tam taniej. Znakomita cześć firm jest gotowa produkować tylko w granicach Unii, więc zostaną w Polsce. Mamy błogosławione położenie geograficzne. Z tego tytułu np. taka Bułgaria nie ma za ciekawie, a duży wzrost w Rumunii nie pochodzi z inwestycji a z konsumpcji.
Jak w przypadku np. Tesli pod Berlinem liczy się bliskość do rynków zbytu, komunikacja
W 2k25 roku lekarz świeżo po stażu dostaje 150 zł/h w POZ. Wymagania? Prawo wykonywania zawodu, to wszystko. 7 lat inwestycji po to, aby co miesiąc (przy założeniu 160 godzin) wpadało 24k na fakturze. Tymczasem w innych zawodach, bez względu czy to politechnika, ekonomia czy prawo. Dwa lata lata po studiach to etap, gdzie z minimalnej krajowej udało ci się wskoczyć na 5k na rękę. Aby dostać na B2B 24k to musisz
@Mathas: działając nieumyślnie jest bardzo trudno stracić PWZ nawet czasowo. Co więcej, zgadnij ile lekarzy w takim 2022 roku straciło dożywotnio PWZ? ZERO. Tak w praktyce wygląda odpowiedzialność lekarzy.
✨️ Obserwuj #mirkoanonim Cześć, jak to jest z Deloitte - oni w końcu dalej mogą przeprowadzać audyty czy jednak obowiazuje ich ten zakaz? Dostałem propozycje stażu u nich, właśnie w audycie i nie wiem czy warto skorzystać czy próbować do kogoś innego z big4.
#realiapracylekarza #lekarski Tym razem historyczny wpis młodego lekarza popełniony zanim ktoś mu uświadomił, że plebs nie może wiedzieć o rzeczywistych zarobkach jego grupy zawodowej. Później się zorientował jak bardzo wkurzył rówieśników swoim bogactwem i usunął konto. Więcej screen'ów w komentarzach
@RozwiewamyTajemnice: 31 lat? to nadal rezydent jeszcze najpewniej. Specjalista to rozumiem, że może sobie pozwolić na ratę 5k za auto, ale rezydent? To ile oni jeszcze przed specką dostają, że takie możliwości mają?
Szczerze mówiąc nie widzę tego, anetka zwolniona nagle z SSC gdzie klepała księgowość staje się specjalistą do spraw rozwoju AI xD? Podobnie pani grażyna co skanowała faktury w biurze nagle w wieku 50 lat ma się zając za nadzór nad cyberbezpieczeństwem danych?
Sztuczna inteligencja faktycznie wygeneruje nowe zawody, ale z progiem wejścia 10x razy większym niż obecne, gdzie trzeba będzie mieć kilka lat studiów i kilka lat doświadczenia by się dostać na
@Verae: to będzie masakra, sorry ale nie wyobrażam sobie uczyć się do nowego zawodu (gdzie często i tak studia są niezbędne, które trwają po 5 lat, bo inaczej to max minimalna ciebie czeka) potem by kilka lat popracować i znowu zmiana na inny zawód. Już widzę pana arka lat 50 jako interna. Przy obecnym agepillu i niechęci do brania kogokolwiek starszego niż 26 lat na staż będzie ciężko. Po drugie
Oglądam debatę, dlaczego nie ma ma tam pytań o fatalną demografię, dzietność bliską 1.1 Niechęci do posiada dzieci. Nie mielibyśmy zagwostek czy przyjmować imigrantów w celu uzupełnienia luk, gdyby nie ten problem. Nikt tam nie interesuje się co będzie za kilka dekad z tym krajem.
@jonasz68: tego problemu nie da się rozwiązać, dzietność już nie będzie taka jak kiedyś. Każdy rozwinięty kraj ma z tym problem, nikt tego nie rozwiązał.
@jonasz68: Nawet gdyby kobiety oszalały i nagle zaczęły rodzić wszystkie po 3 dzieci, to jesteśmy na minusie kilka milionów ludzi. Po prostu jest za późno na odwrócenie trendu. Ostatnie roczniki wyżu lat 80 dobijają do granicy płodności jako takiej, a młodsze to już inna kultura i inne potrzeby.
Najlepsze, w branży lekarskiej jest to, że wcale najlepiej nie zarabiają ci, którzy mają najbardziej stresująca czy odpowiedzialną pracę, ale ci którzy mają deficytową speckę, na którą jest ograniczana liczba miejsc rezydenckich. Najlepszy przykład... Dermatologia. Co jest takiego trudnego w tej specjalizacji, że oferty dla specjalistów to stawki rzędu 400-500 zł za godzinę? Tymczasem dla anestezjologa, który często pracuje w nocy, w giga stresie, przy najcięższych przypadkach, bezpośrednio na granicy życia i
@resowy2: rel call center było dużo gorsze od magazynów na których pracowałem. Tylko jeden magazyn był gorszy od call center, a pracowałem na 4 różnych.
@jonasz68: zmieniłem pracę umysłową na fizyczną i w życiu nie wróciłbym już do kwitów. Można fizycznie harować przy łopacie, można jeździć nowoczesną maszyną, różne som cytując klasyka
Większość obecnych ludzi jest kompletnie nieświadomych z jak wielką katastrofą przyjdzie nam się mierzyć już za kilkadziesiąt lat. Już dziś mamy raptem 250k urodzeń prognoza na 2040 to około 150k, robi się nieciekawie. Szkoły będą zamykane, brakować będzie ludzi wszędzie. Na jednego emeryta w 2070 roku ma przypadać jeden pracujący. Taki system runie. Dlaczego nie jest to temat nr 1 w mediach? Wszystko inne w dłuższym terminie nie jeste istotne jak populacja
@makamele: jasne, 100 lat temu, gdy przeciętny Jurgen czy Laurent czasem wręcz cierpiał głód i miał 10 dzieci stać było na więcej, teraz stać na mniej.
Hej, mam pewną rozterkę. Dostałam się na warsztaty do jednej z firm big4 w kierunku audytu (odbywają się w maju). Problem jest, ze aktualnie mam kilka ofert w finansach, ale w doradztwie podatkowym. Szczerze bardziej podoba mi się z tego co wyczytałam audyt, ale trochę przerazaja mnie opinie o ciągłej pracy, poza tym udział w warsztatach niby
@L.....r: dlaczego, jaką ma przewagę na podatkami? W podatkach przynajmniej masz jako taki work life balance. W audycie w sezonie robisz po 12h dziennie niestety. Finansowo audyt lepiej się opłaca?
#prawo #studbaza #studia