Mój stary to fanatyk Krzynówka. Pół mieszkania w szalikach Wisły, drugie pół w VHS-ach z meczu z Realem. Jak raz matka powiedziała, że Zidane to był dobry grajek, to przez tydzień jadła z parapetu.
Co sobotę o 19:45 odpala nagranie z 2004, jak Krzynówek ładuje bramę Realowi Madryt w Lidze Mistrzów. Na kasecie napisane długopisem „DEMON Z WIDZEWA". Ogląda to w ciszy. Pauzuje w
Ku przestrodze. Ostatnio dwukrotnie w ciagu 2 miesięcy moi znajomi dostali telefon z próbą wymuszenia na 'zabicie dziecka na pasach'. Dwie osobne sprawy. Dzwonią z podłożym przez AI głosem kogoś z rodziny z informacją, że właśnie zabił dziecko na pasach, ale dobry pan policjant mówi, że można uniknąć odsiadki za odpowiednią opłatą. O ile młodsi raczej się na to nie złapią, to starsi są zagrożeni. Matka mojej koleżanki trafiła do szpitala z
Udało mi się wbić najtrudniejsze trofeum z całej serii gier Wolfenstein! Mein Leben - przejście gry na najtrudniejszym poziomie trudności, bez śmierci i bez zapisywania postępu. Całą grę trzeba przejść podczas 1 posiedzenia #ps4 #playstation #trophywhore #wolfenstein
@TenNorbert: gratulacje Miras, nie zrozumie nikt, to nie czuł nigdy dumy z samego siebie w związku ze zrobieniem czegoś wyjątkowego w danej grze ᕙ(⇀‸↼‶)ᕗ
@TomSz: jak tylko dorobie się domu, chciałbym przygarniać takie zapomniane przez świat, starsze psy ze schroniska. Zasługują na odrobinę miłości zanim pójdą do psiego nieba ᕦ(òóˇ)ᕤ
Co uważacie na temat kobiet, które mają wytatuowane motyle na ciele? Z komentarzy wynika, że takie dziewczyny mają po prostu wysoki przebieg #tatuaze #motyle #kobiety #redpill #blackpill
Miota deweloperami jak szatan, bo brutalnie zmieniliśmy im zasady gry. Przez ostatnie 25 lat wyglądało to tak, że lobbowało się po cichu, w gabinetach, na lanczach, czy rocznicach gdzie serwowano politykom poncz. No a teraz trzeba postulowaną zmianę sensownie uzasadnić, tak aby jeszcze przekonać opinię publiczną. A tyle to nie. Oni serio nie wiedzą co robić w takiej dziwnej sytuacji, niczym były pracownik fabryki garnków stalowych.
@Zgrywajac_twardziela: ja widze to zupelnie odwrotnie. Coraz wiecej ludzi zauwaza jak politycy, banksterzy i deweloperuchy dymali nasz ciemny lud przez lata. Latwo dla nich juz bylo
@straszny_cham: tylko w tym serialu jej siostra kleptomanka, ktora mowila wszystkim dookola jak maja zyc, byla duzo bardziej irytujaca. Nie wiem jak piewcy tej opinii o Skyler ogladali ten serial. Moze ogladali tylko shorty na yt
@tengo_razones: nie uwazam, zeby chleb byl lepszy w latach 90 niz teraz. Jakosc pieczywa w piekarniach obecnie jest naprawde dobra. Kiedys jak kupiles chleb w dyskoncie, nie dalo sie go zjesc, teraz i tam mozna trafic dobre smakowo pieczywo. Na przyklad chleb gorski z lidla jest swietny w smaku. Dodatkowo dzis masz po 20 rodzajow chleba i bulek w piekarni czy sklepie, kiedys byly 2-3. Gdzie tu rownia pochyla?
@PepikPL: nie jestem koneserem, ale jest roznica w smaku i delikatnosci miedzy butelka za 70 zl a 150+, podobnie jak z wodka za 30 a ta za 80. Ale jesli nie lubisz typu smakow, to nie polubisz niezaleznie od ceny. Degustowalem tez kiedys w----y za 800 zl i wielkiej roznicy miedzy tym, a polka 150-200 nie widzialem. Wiec skoro nie widac roznicy, po co przeplacac, nawet jak pije sie takie
@Oleslaw20: nie wiem skad ten mit, ze po drozszym alkoholu nie ma kaca. Dla mnie to ilosc ma znaczenie, a nie jakosc. Glowa boli tak samo po rudej za 200 zl, jak po blendzie za 60. Ale kazdy ma inny organizm. Nie znam tez nikogo podnoszacego ten argument. Tamten o ktorym mowie, z pewnoscia nie pije lepszej lychy ze wzgledu na brak kaca. Przepala jedynie wiecej hajsu mieszajac to z
@Oleslaw20: co to tańsza łycha dla Ciebie? Dla mnie tańsza łycha to Jameson czy Bushmills. Nie widzę żadnej różnicy po wypiciu Jamesona, Bushmillsa a wypiciem Glenliveta 12YO w kwestii samopoczucia na drugi dzień.
@Sarza01: ja nie widze wpisow, zeby ktos czul sie lepszy od innych, bo wygral z uzaleznieniem. Jesli czuja sie lepsza wersja samych siebie, to co w tym zlego?
@ButtHurtAlert: podpisuje sie pod tym. Kiedys nie bylo nic, ludzie nauczyli sie takiego zycia i to byla jedyna rzeczywistosc jaka znali. Dzis jest dostep do informacji, widzisz jak z kazdej strony masy sa wykorzystywane przez korporacje/deweloperow/politykow/banki i odechciewa im sie zakladania rodzin z perspektywa orania najblizsze 30-40 lat, wiazania z trudem konca z koncem i w perspektywie zycia w ciaglym stresie dostania raka albo zawalu zaraz po przejsciu na emeryture.
Jak tak mają wyglądać zmiany klimatyczne, że w Polsce panują tylko dwie pory roku: ciepła i deszczowa, to ja chyba nie widzę tutaj przyszłości. Przez pół roku snuć się jak zombie, które niczym nie zbudzone potrafi spać po 9-10h, bo aura za oknem w ogóle nie działa na czujniki biologiczne "wstań i walcz". Zamiast tego jest "śpij i zostań w domu". W głowie zaraz po wstaniu same negatywne myśli, bo widzisz tą
@Iskaryota: o, to, to. Pracuje zdalnie, plan pracy ukladam sobie w zasadzie sam, wiec spie praktycznie jak mi pasuje. Latem wstaje o 8 bez budzika, naturalnie robie sie spiacy kolo 24-1 w nocy. W taka pogode jak teraz, czyli pol roku jesieni, moge spac po 10h bez problemu, nie mam sily podniesc sie z lozka, a potem ciezko zasnac. Czuje sie od kilku lat, jakby moj organizm przestawal normalnie dzialac
Mój stary to fanatyk Krzynówka. Pół mieszkania w szalikach Wisły, drugie pół w VHS-ach z meczu z Realem. Jak raz matka powiedziała, że Zidane to był dobry grajek, to przez tydzień jadła z parapetu.
Co sobotę o 19:45 odpala nagranie z 2004, jak Krzynówek ładuje bramę Realowi Madryt w Lidze Mistrzów. Na kasecie napisane długopisem „DEMON Z WIDZEWA". Ogląda to w ciszy. Pauzuje w