#nieruchomosci - taki mi wpis na fb sie wyświetlił i to jest 100-% prawdy
„ Kończę montaż kuchni za 45 tysięcy. Zbieram narzędzia, już liczę w głowie zaliczkę na kolejne wakacje na Bali. I nagle podchodzi on. Klient. Typowy sknerus, co herbatę parzy trzy razy. Wyciąga zza pleców jakieś białe g---o z budowlanki za 29,99 zł.
– "Panie Tomku, złoty człowieku. Jak już pan ma wiertarkę na wierzchu... weźmie mi pan
„ Kończę montaż kuchni za 45 tysięcy. Zbieram narzędzia, już liczę w głowie zaliczkę na kolejne wakacje na Bali. I nagle podchodzi on. Klient. Typowy sknerus, co herbatę parzy trzy razy. Wyciąga zza pleców jakieś białe g---o z budowlanki za 29,99 zł.
– "Panie Tomku, złoty człowieku. Jak już pan ma wiertarkę na wierzchu... weźmie mi pan











Mieszkanie to "kamienica" rozbudowana metodą gospodarczą na przełomie lat 80 i 90.
Żeby wiele się nie rozpisywać.
Ściana nośna zamiast być zrobiona z jednego materiału - pustaka, to była losowo wypełniona np. kawałkami cegieł, albo wstawiona deska - bo taniej.
Po nałożeniu współczesnej gładzi pojawiło się kilka pęknięć. Fachura zaczął to rozdrapywać do gołej ściany, okazało się, że tynk zrobiony dosłownie na sztukę, byle się tylko