Wpis z mikrobloga

@ButtHurtAlert: Problem z demografią to problem systemu ekonomicznego. Opłaca się wypracowywać PKB i za to otrzymywać pensję a nie opłaca się mieć dzieci. W 2000 to już było za późno na odwrócenie trendu. A to że nasze babki miały po 6 dzieci wynikało z tego że większość ludzi pracowała w rolnictwie i praca choć ciężka była elastyczna i pozwalała na podział ról.

Teraz w rodzinie masz 2 wyrobników w kołchozie
  • Odpowiedz
  • 21
@szachrai Dobrze prawisz, do lat 00 w sumie w rolnictwie zawsze nawet dzieciak koło krów latał, czy świniom ziemniaków naparzył, a teraz takie np rolnictwo się nie opłaca, żłobek, przedszkole, samochód żeby dowieźć - to wszystko są koszta, w tym czasie kiedy ty zajmujesz się pieluchami "za nic", widzisz jak twoi znajomi latają na zagraniczne wczasy bo mają 3 mieszkania inwestycyjne, jakież tu mieć myśli inne niż depresyjne i apatyczne?
  • Odpowiedz
@ButtHurtAlert: niestety nie masz żadnych twardych danych aby poprzeć swój wywód, a te które istnieją (z innych krajów eu) jasno wskazują że większy dostęp do tanich mieszkań absolutnie nie wpływa pozytywnie na ilość potomstwa
Nawet gdyby nagle zrobiło się u nas mieszkaniowe eldorado to wymyślisz zaraz inny powód dlaczego ludzie wciąż nie mają dzieci
  • Odpowiedz
Marnując najlepsze lata swojego życia w zamian za nic?


@ButtHurtAlert: tak jestem boomerem, ale jak słysze takie teksty to mi ręce opadają. No nie pojedziesz do Egiptu 3 razy w roku, no kawy w starbaksie przed praca nie kupisz, no nie weźmiesz tygodnia urlopu żeby ograć najnowszą gierkę, no nie będziesz wpieprzał sushi 5 razy w tygodniu na obiad, i co się stanie? Tak nie mieliśmy w dzieciństwie i naszej
  • Odpowiedz
  • 4
  • 56
@Yawimaya Czy możecie przestać hiperbolizowac z tym nudnym argumentem że młodzi jedzą w starbucksie, pija kilka kaw pod 20zl i chcą jeździć do ciepłych krajów kilka razy w roku?
To są wymysły boomera, w ten sposób tworzycie konflikty międzypokoleniowe.

Wiesz czego ja chce i moi znajomi? Braku stresu że zostanie znowu podniesiony czynsz, że kaucja zostanie zabrana za byle duperele, że nagle się okaże że sprzedali mieszkanie i znowu po roku muszę
  • Odpowiedz
@ButtHurtAlert: system jest zepsuty po całości nikt go nie naprawi. Jedyne co nas najprawdopodobniej czeka takich starych jak ja i młodych jak ty, że wybuchnie kolejny konflikt międzynarodowy. Wrzuca nas bez pytania w maszynkę do mielenia mięsa jaką jest wojna. Wojna się skończy i wszystko zacznie się od nowa tyle że już bez nas.
  • Odpowiedz
Wiesz czego ja chce i moi znajomi? Braku stresu że zostanie znowu podniesiony czynsz, że kaucja zostanie zabrana za byle duperele, że nagle się okaże że sprzedali mieszkanie i znowu po roku muszę szukać nowego, że jestem zmuszony żyć tak jak ktoś umeblował i nawet nie powieszę obrazu bo landlord się obrazić może o ten gwóźdź.


@ButtHurtAlert: a ty myślisz że ja w wieku 25 to już się na swoim
  • Odpowiedz
@ButtHurtAlert: nie ma szans, że typowego wykopka, który wszystko wie najlepiej przekonasz do swoich racji. Czasy się zmieniły, ludzie nie chcą tylko przeżyć ale chcą żyć na jakimś poziomie. Dziecko to ogromna odpowiedzialność, a obecnie jakie są perspektywy? Widmo wojny, co raz ciężej znaleźć pracę. W perspektywie rządy populistów, upadek służby zdrowia i państwowej edukacji. Jaka to jest perspektywa? Że Twoje dziecko będzie całe życie z---------ć dla grupki miliarderow? Ludzie
  • Odpowiedz
@ButtHurtAlert: wy przegrywy zawsze znajdziecie jakieś wymówki xD Jak już będziesz miał mieszkanie na własność to będziesz bał się mieć dzieci bo rynek pracy w Polsce jest nieperspektywistyczny, potem już będziesz za stary, a po 60 będziesz pisał na wykopie wysrywy że dlaczego masz mini emeryturę skoro tymi ręcami klepiąc w excelu zbudowałeś ten kraj
  • Odpowiedz
@ButtHurtAlert: jeszcze co do argumentu, że dzieci zawsze przydadzą się na wsi to trzeba wspomnieć, że nawet jak się coś stało to zawsze miałeś sąsiadów, babcie albo jakieś ciotki żeby zostawić dzieci pod kogoś opieką, a teraz dużo ludzi porozjeżdżało się po kraju i nie ma zbytnio kto się nimi zająć no i nie wiem jak to dokładnie określić ale brakuje takiej "lokalnej społeczności" jak są na wsi, że każdy
  • Odpowiedz