Mirki, u mnie w domu od lat jest najdziwniejsza tradycja wigilijna, którą babcia wymyśliła po jakiejś wojnie psychicznej z rzeczywistością.
Zanim karp zostanie zabity, każdy musi napić się łyka wody, w której pływał. Normalny łyk. Taki, co już po przełknięciu wiesz, że tego smaku nie wymażesz ani barszczem, ani opłatkiem.
Woda stoi w misce, karp krążył w niej pół dnia, czasem kichnął, czasem się zesrał, a babcia mówi, że to „esencja Wigilii”.
Revolut ogłosił wycofanie kryptowaluty CLV, dając użytkownikom jedynie kilka dni na sprzedaż oraz uniemożliwiając jej wypłatę na zewnętrzne portfele, co zmusza wielu do niekorzystnego rozporządzania własnym mieniem. Co niepokojące, platforma nie publikuje tej informacji na swojej oficjalnej stronie
#sebcel Kurde najbardziej to nie jestem w stanie pojąć jednej rzeczy - czemu Seba w dzisiejszych rolkach mówi, że ma firmę, że robi biznes, a na IG ma ustawione "Przedsiębiorca", skoro żadnej firmy nie ma. Po co zakłamywać rzeczywistość w tak prostej sprawie?
Zanim karp zostanie zabity, każdy musi napić się łyka wody, w której pływał. Normalny łyk. Taki, co już po przełknięciu wiesz, że tego smaku nie wymażesz ani barszczem, ani opłatkiem.
Woda stoi w misce, karp krążył w niej pół dnia, czasem kichnął, czasem się zesrał, a babcia mówi, że to „esencja Wigilii”.
Uzasadnienie