Wpis z mikrobloga

Otóż mam problem bo ci pijacy włóczą się po moim otoczeniu, częśc z nich jest agresywna, część głośna, część niszczy mienie, śmiecą, a dziesiątki tysięcy z nich jeździ, będąc nachlanymi, samochodami, zapychają SORy itp itd.


@Syn_Tracza: To jest najgorsze.

Pić trzeba umieć.
  • Odpowiedz
  • 5
ja co wiosnę z krzaków przy płocie w ogrodzie zbieram pełny worek małpek cytrynowych, chciałbym kiedyś złapać żula który je tam wyrzuca.


@muaddib443: Z racji pracy przy komputerze codziennie robię sobie kilkudziesięciominutowy spacer, a czasami dwa. Niedaleko mnie jest jedna sciezka pomiędzy przystankiem tramwajowym a osiedlem, prowadząca przez nieoświetlony "zagajnik", która potrafi w 2 dni od uprzątnięcia być zawalona wieloma dzisiątkami butelek. Do tego widze tendencje, że zamiast tych najmniejszych,
  • Odpowiedz
@Syn_Tracza: Wydaje mi się, że kiedyś się piło rzadziej, ale więcej. Teraz dużo ludzi "popija", bez upijania się mocnego. No więcej ludzi sami robili alko, bo mieszkali na wsiach itp.
Chociaż tylko tak sobie gdybam. Bo po prawdzie to na który kraj Europy nie spojrzysz to ludzie chleją
  • Odpowiedz