@vantablank: skinny fat tak średnio zależy od konkretnego poziomu tkanki tłuszczowej i wagi. To raczej typ budowy i możesz przy tych 19% być całkiem proporcjonalny, ale również dobrze możesz mieć chude witki i duży bebech. W każdym razie, to dość dużo fatu i trzeba iść na siłownię oraz zrobić redukcję.
Pytanie do osób, które faktycznie miały do czynienia z Trenem. Czy faktycznie tak mocno ryje psychikę? Jak zmiany zauważyliście, u siebie w zachowaniu po treniku? Ostatnio mam wrażenie, że wszyscy w okół TREN i tren, do tego instagram, facebook (wiem, algorytmy), memy z tym środkiem, filmiki wręcz motywacyjne xD
@Zimny-jak-lod: tren przede wszystkim jest neurotoksyczny i jeżeli go używasz, to zmiany w mózgu i w dalszej kolejności w zachowaniu będą na 100%. Możesz sam ich nie zauważyć, albo nawet uważać za pozytywne, ale otoczenie możesz mieć trochę inne zdanie. Oczywiście nie każdy zaraz zamieni się w przysłowiowego tępego koksa, ale jeżeli normalnie jesteś impulsywny, pewny siebie, w---------y, cokolwiek... to na trenie będziesz bardziej
@arclex: niby tak, ale nie do końca. Wiadomo, że każdy steryd "psuje zdrowie" w podobny sposób, ale istotność skutków ubocznych trenbolonu, jak i oczywiście potencjalnych korzyści - nazwijmy to sportowych, jest niemal nie do porównania z innymi SAA. Jednak niewiele osób nawet na gramie towaru zmienia swoje zachowanie w sposób aż tak rażący dla otoczenia. O trenie bym tego nie powiedział, gdzie nawet na średnio-niskich dawkach z pozoru normalne osoby
@arclex: no jasne, też nie jest tak, że tren zamieni każdego w jakąś niewyżytego i niekontrolującego impulsów z---a. Ludzie się naczytali różnych "tren horror stories" z reddita itp., gdzie ogólnie za SAA brali się ludzie, którzy już na starcie mieli nie tak z garem - i stąd ta zła sława. Wiadomo, że jak się ma poukładane w głowie, w miarę uporządkowane życie i konkretny cel sportowy oraz przede wszystkim zna
Powrót do treningu po dyskopatii - jak to wygląda? Fizjo zalecił dodać trening core (nawet w domu z kettelkiem), wyrzucić z planu RDL. Ma ktoś jakieś doświadczenia? Mam takie smutki że dolegliwości będą wracać. #silownia
@Malachitowa_Laka_Morza: konieczne na pewno będzie wzmocnienie całego(!) brzucha, pośladków, rozluźnienie najpewniej spiętych czwórek, możliwe, że tylnej taśmy też. Przydatne będą różne cuda typu nerve glide. RDL z lekkim ciężarem też można, o ile się wcześniej brało się w nim porządne ciężary i technika jest nienaganna - no i oczywiście jak nie daje żadnych sensacji bólowych. Kilka miesięcy sumiennej pracy i nie powinno być problemów. Tylko warunkiem jest stworzenie dobrego planu
Mały update, który nikogo poza mną nie obchodzi. Legendarnego efektu jojo skutecznie unikam. Waga prawie ciągle stabilnie <80kg. Dieta trzymana jako tako, bardzo dużo aktywnosci, szczegolnie w urlop i dni wolne.
8 miesięcy od zakończenia ostrej redukcji. 20 miesięcy od początku "wzięcia sie za siebie". Wykresik poniżej.
@booolooo: może nie obchodzi, ale powinno. Wiele osób, które po zrzuceniu dużej ilości masy ciała około po dwóch latach wraca do wyjściowej wagi, a nawet ją przebija. Więc to dalej dobra robota i dobry przykład, że redukcja polega na zmianie nawyków i całorocznej pracy nad utrzymaniem efektów i zapewnienia sobie możliwości dalszego progresu sylwetkowego
co jest do poprawy? może polecicie jakieś akcesoria żeby poprawić ten przysiad. teraz do przysiadu staje tak jak normalnie stoje, czyli można powiedzeć że wąsko. #mikrokoksy #mirkokoksy #silownia #trojboj
@prolol: technika ogólnie ok, ale można ją trochę udoskonalić i popracować nad szczegółami. Przede wszystkim nie tańcz na tej platformie, tylko zrób dwa konkretne kroki i ewentualnie trzeci dla korekty, bez dodatkowych ruchów stopami. Nie podoba mi się też to ustawienie głowy przy odejściu. Trzymaj ją możliwie prosto, patrząc przed siebie, a nie pod nogi. Te dwie rzeczy możesz załatwić właśnie za jednym zamachem, bo od razu łatwiej poczujesz napięcie
@prolol: jak piszesz o mocy czwórek, to właśnie ta kontrola i spłycenie ruchu mogą istotnie pomóc, aby nie tracić napięcia na dole. Dodatkowo jest też kwestia, o której wiele osób przy przysiadzie zapomina, mianowicie konieczność aktywnego używania zginaczy bioder. Część osób niemal dosłownie boi się tego, że się pospinają, bo tak straszą na tiktoku, ale to tylko świadczy o słabościach w innych mięśniach. Natomiast silne zginacze bioder równają się lepszej
@BorsuczaJama: przede wszystkim wykonywanie ruchu z konkretną intencją oraz wyczuciem pracy konkretnych mięśni. Wiadomo, że te wszystkie mięśnie i tak pracują, ale można czasem przez przypadek zabrać trochę pracy danej grupy mięśni kosztem innych. I tak na przykład wiele osób po prostu wykonuje low bar "trzymając" wszystko na tylnej taśmie i o ile nie jest to coś złego, żeby się nauczyć jej wykorzystania, czy ograniczania zgięcia kolan, to warto docelowo
@Krupier: nie żebym bronił takich debili, ale akurat jedną z przyczyn, że ludzie wolą kupować takie krowy z USA jest fakt, że europejska motoryzacja często ssie pałkę - skomplikowane rozwiązania techniczne, drogie części i naprawy, samochody kupowane jako jednorazówki na trzy lata w leasing i drugi użytkownik niech się martwi, że zaraz wszystko się zacznie sypać. Pod tym względem amerykańska motoryzacja ma pewną przewagę.
Chłopak lat 23. Skończył szkołę nie podchodząc do egzaminu zawodowego na tytuł technika i do matury. W szkole podstawowej tak się stresował sprawdzianami i odpytywnaiem że miał to robione po lekcjach poza klasą.
Przez rodziców pchany był na żołnierza. Wojsko go odrzuca bo nie przechodzi psychotestów.
@Cadfael: z opisu wynika, że ma niską odporność na stres. Skoro nie mógł nawet usiąść z całą klasą do sprawdzianów w podstawówce. Więc pewnie tak to odnotowali w WCR @szczurek_87 no ja nie jestem pewien, czy tu się da coś zrobić. Rodzice emocjonalnie wykastrowali chłopaka. To są zmiany nieodwracalne, skoro przez tyle lat starzy kierowali jego życiem i nie popuścili smyczy nawet na milimetr. Faktycznie może być dla niego
Jak oceniacie naturalność AJ? Biorąc pod uwagę to co mówi i jego archiwalne zdjęcia to ciśnie mocno już od nastolatka i do tego ma świetną genetykę. Aktualnie na filmach ma 103-106kg wagi przy ok 191cm wzrostu i wg. mnie wygląda to mniej "naturalnie" niż gdy ważył na materiałach mniej (okolice 98kg). AJ twierdzi, że się nie "wspomaga". Jak to oceniacie? Głównie chodzi o potencjalną możliwość posiadania takiej formy przy spełnieniu odpowiednich warunków
@vava22: to właśnie jest w głównej mierze kwestia genów, diety i treningu. Można zaklinać rzeczywistość, ale nawet hormon wzrostu, czy testosteron nie zrobią całej roboty. Owszem, bardzo ułatwiają, ale to nie wszystko. Chłop pochodzi z moich rejonów, jest w zbliżonym wieku do mojego. No i uwierz, że to jakiego wówczas miał p-------a na punkcie sportu ogólnie oraz diety, to nie wiem, czy to jest w ogóle godne pozazdroszczenia. Bo ja
Przez lata byłem przekonany, że cholesterol to ściema od firm farmaceutycznych. Dieta mięsna, "korelacja to nie przyczynowość", cały zestaw argumentów miałem gotowy, tylko nigdy nie sprawdziłem źródeł, bo wystarczały mi cudze streszczenia. Jak w końcu zajrzałem, okazało się, że związek wysokiego LDL z zawałem to jedna z najlepiej udowodnionych rzeczy w medycynie. Potwierdzona nie tylko obserwacyjnie, ale też badaniami genetycznymi na ludziach, którzy od urodzenia mają niski cholesterol i po prostu chorują
@smieszek321: żeby każdy tak myślał krytycznie... Sprawa z lipidami jest wyjątkowo zniuansowana i nie ma tutaj prostych odpowiedzi w stylu "masz niski LDL, to na pewno nie zachorujesz", ale badania populacyjne nieubłaganie wskazują na konkretne zależności. Ale pospolitych debili lepiej nastraszyć statynami, bo 1 na 10 000 osób miała jakieś poważniejsze skutki uboczne.
@smieszek321: właśnie widać, jak bardzo jest to proste dla ludzi. Patrz na szura wyżej ( ͡°͜ʖ͡°) Właśnie przez to, że ta "prawda" o cholesterolu jest taka prosta i nudna, ale przede wszystkim niewygodna, bo trzeba zrezygnować z opychania się wyjątkowo smacznymi tłuszczami zwierzęcymi oraz słodyczami, które też zawierają sporo nasyconych kwasów tłuszczowych. Ludzie znajdą tysiące wymówek, aby zakłamać rzeczywistość, a że temat faktycznie jest
Jak to jest, że od dawna wiadomo, że genetyka to k---a a są osoby które to wypierają. Szczególnie w sporcie ale i nie tylko bo w wielu obszarach życia. Siatkarz/koszykarz będzie wysoki genetycznie, a kulturysta będzie miał predyspozycje do budowy większej ilości masy mięśniowej i trzymania nisko fatu, powerlifter niekoniecznie będzie miał gen pod hipertrofię ale jakimś cudem i tak będzie dźwigał chore ciężary. I to nie jest tak, że ten kolega
@PoorOps: bo genetyka jest tylko jedną zmienną w całym sporcie - i to niezależnie od tego, jaki uprawiasz. Trening odgrywa tutaj równie istotną rolę. A że większość ludzi ma średnią genetykę do sylwetki, ale za to bardzo słabą wiedzę na temat całego "warsztatu" treningowego - i to również podkreślę, że to działa w każdym sporcie, niezalez od tego, czy chodzi typowo o dźwiganie, pływanie, czy boks, to po prostu przeciętna
@LadnyChlopczyk: można wyglądać naturalnie "jak po koksie", ale tylko na chwilę i tylko na dobrze zrobionych zdjęciach, no i nie każdy się na to złapie. Więc bierze się po to, aby po pierwsze - wyglądać dobrze cały rok i bez ogromnych wyrzeczeń, po drugie - wyglądać na dużego nie tylko w internecie, ale również na żywo, a po trzecie - nie każdy ma idealną genetykę, żeby w ogóle jakotako wyglądać
Myślicie, że zbudowaną naturalnie sylwetkę bez ambicji na dalsze przyrosty dałoby się utrzymać samym podciąganiem z obciążeniem i dipami z obciążeniem? + jakieś pierdoły na gumach typu wznosy bokiem i inne takie. Kiedyś jakieś badania były, że do utrzymania wystarczy z 40% tego co normalnie się robi, ale nie wiem jak to może działać np. u ludzi których genetyka obdarzyła oporem do budowy masy mięśniowej.
@PoorOps: jak zawsze, na takie pytanie należy odpowiedzieć - to zależy... Zależy, z jakiego poziomu chcesz tę masę utrzymać, jak wygląda pozostała aktywność i dieta, genetyka też ma swoje miejsce. Poza tym odnosząc się do tej "oporności" na budowanie masy mięśniowej, to sprawa wygląda tak, że po prostu się jej nie zbuduje, więc nie będzie za wiele co tracić. Jeżeli ktoś przy tym jest chudy, ale suchy, to może nawet
Byłam niedawno na zawodach crossfitowych kibicować znajomym i nie mogłam uwierzyć co tam się odwala. Przecież Ci ludzie za 10 lat będą chodzić z kontuzjami całego ciała. Czy jest tu ktoś ćwiczący crossfit i może mi wytłumaczyć jaki sens mają totalnie nietechniczne rwania, przysiady itd? Podciąganie (jeśli można to tak nazwać) mnie pokonało. Przecież to ich trzepanie nie ma nic wspólnego z prawidłowym
@Polina2137: tego wyżej nie słuchaj, bo on zakłada, że każdy anonimowy wykopek jest początkujący, c---a się zna i c---a podnosi. O ile jest to bardzo wygodne założenie, to nie zawsze przystaje do rzeczywistości. A co do crossfitowców - no to oni są mistrzami we wmawianiu, że ich kontuzje wcale nie są spowodowane ich metodami treningowymi i że to zawsze jakiś wypadek w domu, albo przy innym, przypadkowej aktywności ( ͡
czy 19% bf przy 183cm i 80kg to duzo? jestem skinny fat?
W każdym razie, to dość dużo fatu i trzeba iść na siłownię oraz zrobić redukcję.