
Je, pije i nie płaci. Postrach śląskich restauratorów

Przychodzi do restauracji, zamawia najdroższe dnia, gustuje zwłaszcza w kuchni włoskiej, a po wielogodzinnej uczcie nie płaci ani grosza. 46-latek ze Śląska zmienia lokale, miasta i na razie czuje się bezkarny. Naciągnął już właścicieli ponad 30 restauracji. Materiał "Interwencji".
z- 110
- #
- #
- #
- #
- #
















