@TzK_: @robvan mój jest ze mną od 2007, prawdopodobnie wtedy się urodził, chociaż wziąłem go jesienią z działek i był już "duży", więc ma na pewno 18 lat, a zachowuje się jak trzylatek.
I jak tam, już w januszexie czy jeszcze w drodze do pracy, żeby dostać 2,5k netto, w sam raz, żeby nie zdechnąć z głodu? ( ͡°͜ʖ͡°)
W tym samym czasie w swojej rezydencji w Monako niejaki Marcin ze swoją kobietą Izabellą Budryn wraz z Mariuszem Raduszewskim oraz jego żoną Natalią Siwiec i Blanką Lipińską, którzy wpadli w odwiedziny (niedawno była tam np. Julia Wieniawa) zastanawiają się
Dyzma na widzeniu. Trzeba jej przyznać, że lojalna, pewnie w zamian za to ma przelewy co miesiąc, a może dostęp do części ukrytej kasy i za to żyje na poziomie. Swoją drogą, gdy Kukiełka wyjdzie, to Iza będzie w wieku, którego medycyna estetyczna nie ukryje, po co mu taka średnio urodziwa już teraz utrzymanka, gdy młody dziewczyny w kolejce? Chyba zaczynam wierzyć w miłość.
Dwa lata temu przeczytałem "Na południe od Brazos" i zachwyciłem się. Tytuł wskoczył do topu moich książek. Nigdy nie spodziewałem się, że zdecyduje się na "kowbojskie" klimaty, a tu nawet RDR2 stało się moją ulubioną grą. Podczas lektury dzieła, jakie stworzył Larry McMurtry, miałem piękne sny, niejako kontynuację czytania. Nie wiem czy któraś książka tak silnie na mnie oddziaływała. Mam ochotę znów wkroczyć do podobnego świata, oczywiście znam całą serię Lonsome Dove,
@johny-kowalski: dobre polecenia, dziękuję. Najbliżej mi do "Syna" Meyera. "Krawwy południk" sprawdzałem jakiś czas temu i zniechęciły mnie opinie o brutalności i ciężarze książki. Teraz poszukuję czegoś bardziej przyjemnego.
@Sinuhe_95: dałem ojcu "Na południe od Brazos", ma w zwyczaju marudzić, tak też było tutaj, przeczytał początek i kręcił nosem, co wywołało u mnie wręcz agresywną reakcję. "Boże, jakie to było dobre..." - powiedział po zakończeniu, po czym zaczął czytać książkę od początku. Nie docenił na początku, znając już kontekst mógł naprawić błąd podczas ponownej lektury. Serial też obejrzał. Wspaniała książka, mam świadomość, że luki po niej już się nie
Czy nie ma luki prawnej, jak wyjątek dziennikarski u @audyt-obywatelski, lub innego patentu, który pozwala na publikowanie wizerunku także tych tumanków za kółkiem? Rodzina i bliscy znajomi zapewne rozpoznają kretynkę z Lanosa, jednak warto byłoby, żeby sąsiedzi, pani z warzywniaka i inni mieli świadomość z kim mają do czynienia.
No i panie Konfitura, jak bardzo szanuję wysiłek, tak duży minus za nieskorzystanie z wyjątku dziennikarskiego. Mordy tych policjantów powinny być
A i jeszcze taka refleksja - samochody wspaniale obrazują postępującą idiokrację. Już pomijam brak zdolności do uczenia, jeździ taki 5-10-15 lat i umiejętności niewiele lepsze od nabycia uprawnień. Gorsza jest bezczelność, jaką pokazuje Konfitura, czy to, co możemy obserwować każdego dnia.
Nowoczesne samochody, telefon przy uchu, bo sparowanie z systemem głośnomówiącym to czarna magia. Korzystanie z komórki podczas jazdy. I creme de la creme - relacje na Instagram nagrywane przez kierowcę.
@Zle_Japko: tak, pieniądze z budżetu powinny iść na 800+ dla ukraińskich dzieci, nielegalnych imigrantów, itd., tylko nie dla polskich obywateli, których domy/mieszkania zostały zniszczone. Państwo jest od pobierania podatków i opłat, a nie brania odpowiedzialności za swoje decyzje.
@PanDeMia: 20 tysięcy ukraińskich dzieci w wieku szkolnym pobierało 800 plus, gdy nawet nie przebywało na terenie Polski. Ile jest takich dzieci w wieku 0-6? Ile by było z naszej kieszeni na chałupę za to? Ha tfu, polaczki, trzeba było się tam nie budować/osiedlać, przecież sami wydaliście sobie pozwolenia i nie dbaliście o zbiorniki retencyjne.
@projektant_doktorant: Największe zdziwienie wywołał u mnie James Gandolfini, gdy obejrzałem z nim jakiś wywiad. Różnica między jego naturalnym akcentem a tym, którym posługiwał się jako Tony Soprano, była ogromna.
@TheSznikers: uwielbiam czytać to p---------e pod każdym postem o RDR2, że nudna, ktoś podchodził pięć razy i zawsze przerywał, itp. Cieszę się, że nie instalowałem nigdy TikToka, nie oglądam shortsów, Instagram ograniczony do minimum, 2h przed snem żadnej elektroniki tylko książka. Cieszę się, bo i tak we współczesnym świecie trudno oprzeć się tym szybkim strzałom dopaminy, którym też ulegam i zdążyłem już sobie rozwalić koncentrację innymi rzeczami. Mam tego świadomość