Obudziłem się, leżąc pod oknem, gdy w środku nocy zbudził mnie niepokojący szum. Coraz głośniejszy, niczym wichura z burzą. Nagle zaczęło mocno wiać, tak że przez zamknięte okno wiatr wdzierał się do środka jakby było otwarte na oścież.
Granatowe niebo rozświetlały gwiazdy, poruszające się tak, jakby niektóre z nich spadały na zachód i zbliżały się do ziemi, po czym zatrzymywały się kilkaset metrów nad gruntem. Zaczynały iskrzyć i błyszczeć, po czym z
Po dwóch latach na wenlafaksynie czuję się już jak jakiś kastrat. Utrzymanie erekcji to jak chodzenie po linie między wieżowcami, wystarczy byle co żeby żołnierz opadł. A jak już jest ok, to po godzinnym bolcowaniu finału brak, choćby nie wiem jak bardzo chciał.
@WystraszoneWarzywo: Ech, Mirku, rozumiem, na każdego nieco inaczej. Mi już po paru miesiącach obcięła libido i bolcowanie było takie, jakie opisujesz. Zrezygnowałem z niej na rzecz NDRI i jest o wiele lepiej, zresztą ta grupa jest znana z tego, że nie powoduje dysfunkcji seksualnych, ale to już zależy czy z szamanem się zgodzicie, że tobie by pasowało. Skoro bierzesz już tyle czasu to, to pewnie wenla ci pomagała, ale jednak frustracja
Wlasnie sie dowiedzialem, ze ludzie chodza do klubow nie tylko zeby sie pobzykac, czaicie to? Jak ide do klubu to priorytet dla mnie to przybajerowac fajne mlode suki w obcislych kieckach i cos podzialac, a sie dowiedzialem ze ludzie tam chodza bo pseudo taniec do pseudo muzyki ktora #!$%@? tak ze ci neurony obumieraja i przeplacanie za rozwodniony alkohol sprawia im przyjemnosc, nie wierze ze tak mozna po prostu nie dociera to
Ehh jak to jest że po sajko,dyso chce zmienić swoje życie na lepsze i sobie wyobrażam jaki ten #alkoholizm jest #!$%@? #!$%@? #alkohol Czuje się jakby mi się regenerował #narkotykizawszespoko #dxm
@Gzyro: W sensie, że po sajko, dyso zaczynasz ogarniać życie i uważać alkohol za zło, a potem uważasz, że się już pasek nadużycia zregenerował i można znów pić? I tak któryś raz?
Przeniosła się z innej zmiany. Kojarzyłem ją jedynie z uśmiechu. Takiego, który ma w sobie jakąś niepojęta wyrozumiałość, zaraża swoim ciepłem i już odbił się na twarzy promienistymi zmarszczkami mimicznymi. Wniosła wiele ciepła, ma umiejętność tkania miłej atmosfery.
Spędziłem z nią dzień w pracy. Zadziwiająco łatwo mi się z nią rozmawiało. Bariera wieku to tam swoją drogą niezbyt ogólnie mi przeszkadza (ona jakieś dwadzieścia parę lat
@Majku_: Och tak. To, o czym piszesz, przypomina mi podejście do życia, jakie obecnie staram się stosować. Trudno mi to wytłumaczyć (może z taoizmu byłoby dobre pojęcie odpuszczenia), tak jakby istniał jakiś nurt, z którym można płynąć, który jest nam przeznaczony, dzięki któremu, świat po prostu się nam układa. Towarzyszy mi teraz taka pewność, odnośnie wszystkiego, co robię, że się uda. I tak jak piszesz, trzeba się nastawić na odbieranie sygnałów.
1. Dlaczego detox dopaminowy to ściema oraz prokrastynacja w WIĘKSZOŚCI przypadków nie istnieje.
Byłem, próbowałem i moje wnioski z detoxu, przeczytanych książek na temat motywacji, obejrzanych wieluuu filmików od ludzi z doktoratami z psychologii oraz mlm coachow xD i wielu innych rzeczy.
Po pierwsze w WIĘKSZOŚCI przypadków, prokrastynacja nie istnieje, oraz brak motywacji nie istnieje, pewnie teraz myślisz sobie co on pier*oli
@Zimny-jak-lod: No ja na przykład uważam, że masz rację. Podobała mi się też klauzula, że ten wywód niekoniecznie sprawdzi się dla osób, którzy mają zmiany w mózgu spowodowane zaburzeniami czy chorobami psychicznymi.
Przez tą wyniszczającą mnie całe życie #samotnosc mam czasami ochotę napisać tu że chcę wiadomo co zrobić. Trafiłbym do choroszczy ale mógłbym pierwszy raz w życiu z kimś pogadać i poprzebywałbym wśród ludzi którzy też mają problemy jak ja. Jednak powstrzymuje mnie fakt że rzeczywistość wyglądałaby tak że zamknęliby mnie z jakimiś prawdziwymi psycholami co wrzeszczą w środku nocy albo obrzucają się odchodami. Na obiad miałbym dwie kromki chleba z masłem czy
Męczące w depresji jest to, że do wszystkiego muszę się zmuszać. Gdyby nie obowiązki, rzeczy które muszę zrobić, nawet najbardziej podstawowe, np kupić jedzenie, żeby nie umrzeć z głodu etc, to po prostu zalegałbym w łóżku, gnił i był całkowicie bezproduktywny. W głowie ciągle mam myśli, żeby odkładać rzeczy, które nie są konieczne do robienia. Nie wiem, poszedłbym do biblioteki, ALE przecież nie muszę, więc to zrobię jutro, pojutrze, kiedyś tam. Poszedłbym
@budep: Notatnik, terminarz, kalendarz, planowanie drobnych czynności, odhaczanie sukcesów. Ha, tylko trzeba się za to zabrać xD to w sumie takie gorzko/słodkie iksde
Jak to jest z długością życia alkoholika? Google podaje, że długość życia alkoholika, to 40-45 lat, a w rzeczywistości dożywają nawet 70 ki żrąc gówno, pijąc w hektolitrach wódy i paląc tak mocne papierosy, że płuca wyplujesz, a tymczasem człowiek, który jest aktywny fizycznie i odżywia się zdrowo umiera w wieku 40 lat ¯_(ツ)_/¯ i co z tego wynika? Że te zalecenia o zdrowym trybie życia są gówno warte skoro taki menel
@userrrr: Trochę nie rozumiem, jak można podać średnia życia alkoholika. Przecież w alkoholizm wpada się w różnym wieku, z orginaznem, który może być zdrowszy bądź już po chorobach. W dodatku to uzależnienie jest tak szerokie, że może obejmować kogoś, kto pije piwo dziennie i kogoś, kto wali wodę do urwania filmu.
Jedna moja ciotka marskość wątroby niecałe 40 lat, druga dalej pije po sześćdziesiątce, życie.
@deityrain: Tak na chłodno to brak seksu jest brakiem zaspokojenia bardzo, ale to bardzo ważnej potrzeby. Brak możliwości zaspokojenia jakiejkolwiek potrzeby życiowej może powodować napięcia, frustrację, rzutować na inne sfery. Jeżeli taki stan przeciąga się przez lata to przecież naturalnie może dojść do załamania i myślę, że śmiało do stanów depresyjnych.
W takich sprawach też, uważam, trzeba brać pod uwagę, co jak bardzo na kogo wpływa. Nie każdy jest w stanie
@deityrain: Tak, ale z historii literatury. Mnie natomiast ciekawi, dlaczego drwisz z posiadania wiedzy, która jest na wyciągnięcie ręki. Chyba, że opacznie rozumiem twoją wypowiedź i nie zawiera ona jednak drwiny.
Aha, wczytaj się uważnie. Wywód kończy się tym, że możesz doświadczać stanów depresyjnych. Depresję to już ci musi zdiagnozować lekarz.
@deityrain: Oki, po prostu, gdy po takiej wiedzy zapytałeś o tytuł naukowy to mi się czerwona lampka zapaliła xD zresztą, nie byłem do końca pewien, dlatego też napisałem tak ostrożnie, także spoko.
Chociaż w temacie, o którym mówimy to niespoko. Niepojęta jest dla mnie sytuacja, w której nigdy nie było cimcirimcim i wydaje mi się ona straszna, ponieważ ja, od rozstania rok temu, nie miałem nikogo i już mnie sfera erotyczna
Czemu darcie #!$%@? małych dzieci jak są zadowolone albo ogólnie ich śmiech jest tak wkur...ący?
Z ewolucyjnego punktu widzenia powinno być to przyjemne do słuchania. W końcu małe bezbronne stworzenie jest zadowolone i powinno być git. Jak mruczenie kota.
Tymczasem siedzę w pociągu i "dzieciaczki" 1-2 letnie się śmieją, wykrzykują swoją ekscytację, a ja jedyne na co mam ochotę do wziąć młotek ewakuacyjny i "dołączyć do zabawy"
Ehh czemu w moim bezwartościowym życiu nie pojawi się ktoś kto wyciągnąłby mnie z tej samotniczej wegetacji? Nawet w destrukcyjny dla sposób bo i tak nie mam nic do stracenia. Tak samo jak w tym filmie o produkcji mydła przez dwóch kolegów. #depresja #samotnosc #fobiaspoleczna
@Czimchik: Ośmielę się stwierdzić, że to ty Mirku nie zrozumiałeś żartu.
@Glock17 eh, nikt oprócz nas nam nie pomoże. A ten żart trochę makabryczny, skoro byś wolał coś takiego, od obecnej egzystencji. W sensie smutno Mirku.
@Glock17: Ech, określenie Fight Clubu filmem o produkcji mydła przez dwóch kolegów z tłem twoich problemów i obecnych pragnień na zmianę, tworzy lekki żarcik.
Niemniej nie odbieram ci tego, że w tym wpisie jest coś poważnego i prawdziwego. W sensie, nie mówię, że żartujesz, ale wykorzystujesz konstrukcję żartu, aby powiedzieć coś, czego lepiej nie mówić wprost.
Cóż ja ci mogę rzec. Jedną próbę miałem taką, że tylko drobny detal zaważył o
Kiedyś byłem normalny najbystrzejszy najgłośniejszy najzabawniejszy w klasie.... Nagle w 3 gim świat mi się zepsuł wszystko stało się smutne bo traciłem moją ukochaną klasę i szkołę.. Strasznie zamulam nie umiem się śmiać mam ten stan do dziś a minęło 6 lat czy to możliwe że mam tyle depresję?
@LonNon: Świat ci się zepsuł w bardzo ważnym momencie, w czasie przebudowy mózgu. Domyślam się, że straciłeś głównie poczucie przynależności i towarzystwo, co nie?
I tak, to nie żaden wstyd obgadać to ze specjalistą.
@LonNon: No to to jest naprawdę potężny cios, który dostałeś. A zbudowałeś sobie nowy krąg znajomych? Ludzie są cholernie potrzebni.
Widzisz, ja swoich straciłem trochę później, ale właśnie w gimnazjum miałem pierwszego magika, szpital.
Nie znam twojej historii, ale może jest w niej coś, co pomoże ci odnaleźć swoją drogę, zrozumieć błądzenia. Nie musisz już się nastawiać na to, że masz depresję czy jakieś zaburzenie. Może wystarczy tylko czyjaś pomoc, aby
Czasem odnoszę wrażenie że moja mentalność i wielu mi znanych zatrzymała się 10 lat temu, z podziwem patrzę na 20parolatków jak bardzo są odpowiedzialni i potrafią dopinać sprawy, winą za ten stan niestety trzeba obarczyć bardzo złą decyzję o następnych studiach zaczętych zaraz po pierwszych w wieku 24 lat i ukończonych 5 lat pózniej planowo. W konsekwencji bardzo późno start na rynku pracy. #przemyslenia #mentalnosc #zalesie #zamknietasciana #wegetacja #nadmiernyspokoj
@sols: Hm, no ale ukończyłeś studia, pomimo, że uważasz, że to był zły wybór. Wydaje mi się, że to dowodzi, że sam potrafisz dopinać zaczęte sprawy. A mentalność to nie porównywalnym się do innych ludzi, tylko zastanowił, co tobie samemu w samym sobie przeszkadza, a co w sobie lubisz. #!$%@?ć innych, często wcale nie są tak ogarnięci, jak się wydaje.
Tytuł:Traktat o łuskaniu fasoli Autor:Wiesław Myśliwski Gatunek:literatura piękna Ocena: ★★★★★★★★★☆ ISBN:9788324055326 Wydawnictwo:Znak Liczba stron:400 Niesamowitym było zapoznanie się z tą książką. Powieść w formie monologu pewnego człowieka, który przeżył swoje życie. Polecam wszystkim, którzy jeszcze nie czytali
Choose life. Choose a job. Choose a career. Choose a family. Choose a fucking big television. Choose washing machines, cars, compact disc players, and electrical tin openers. Choose good health, low cholesterol and dental insurance. Choose fixed- interest mortgage repayments...
Granatowe niebo rozświetlały gwiazdy, poruszające się tak, jakby niektóre z nich spadały na zachód i zbliżały się do ziemi, po czym zatrzymywały się kilkaset metrów nad gruntem. Zaczynały iskrzyć i błyszczeć, po czym z
Fajne to, sam się zafascynowałem tym widokiem