Od dłuższego już czasu organizuję swoje fotografie. Te wszystkie zgromadzone, uzupełniane znaleziskami i, całe szczęście, te nowe, których wciąż przybywa. Segreguję na kolekcje i swoim zwyczajem analizuję ich wymowę. Lubię patrzeć, jak każde kryterium dobioru tworzy z nich niezależne opowieści.
Wydzieliłem garść zdjęć miasta. Dobrych i kiepskich, znaczących i oznaczających. Takich, które mają dla mnie znaczenie, bądź odnoszą się do czegoś znaczącego dla mnie. Takich, które lubię i mógłbym o każdym napisać krótkie wspomnienie bądź ich zbiór.
@CzechoslowackiZwiazekSzachowWodnych No i cieszę się, bo rozumiesz, że to proces. Sam, aby zdać sobie sprawę z choroby i zacząć leczyć depresję, musiałem wyjść z alkoholu, bo nim konsekwentnie r------------m sobie życie.
Tylko to jedna piłka naraz. Tak jak mówił Adaś bodajże we Wszyscy jesteśmy Chrystusa mi, gdy pomagał synowi zaliczać kolejne przedmioty. Tak też powtarzał mi jeden świetny terapeuta, który tak wrósł w Ośrodek odwykowy, że jest jego legendą i mieszka
Cześć użytkownicy portalu ze śmiesznymi obrazkami.
Chciałbym was zapytać o pewną kwestię bo nie daje mi ona spokoju od kilku dni. Czy wy też wstydzicie się swojego hobby? Już tłumaczę o co chodzi. Mam 32 lata i interesuje się grami komputerowymi (tak wiem, mało oryginalne ale jest to jedna z pasji jaką posiadam.) Oprócz tego jeżdzę na motocyklu i gram na gitarze. No i od dziecka rodzice mi tłukli do głowy, że czas spędzony przed kompem to czas stracony, w pracy raczej się nie przyznaje że gram bo wydaje mi się, że ludzie zaczną się ze mnie śmiać, że dorosły chłop a się nadal bawi w gierki.
@pythonista_hobbysta Wygląda na to, że po prostu wstydzisz się żyć inaczej, niż chcą tego twoi rodzice. Jesteś całkiem samodzielny? Jeżeli tak, to już masz podstawę i pełne prawo żyć w taki sposób, jaki uważasz za dobry. Więc tutaj raczej chodzi o relacje z rodziną ale też o twoją pewność siebie.
W pracy to lepiej widać, bo tam już masz pewnie ludzi zbliżonych wiekowo (z rodzicami dochodzi jeszcze kwestia pokoleń i pojęcia o obecnym świecie), którzy powinni (jeżeli trochę ogarniają świat) dobrze wiedzieć, że gry są już istotnym i niekwestionowanym elementem kultury (chociaż to też zależy w jakim żyją środowisku, w jakich bańkach informacyjnych etc.). Więc wstyd przed nimi kieruje kwestie znów prosto w to, jakie masz poczucie własnej wartości.
Mam tyle samo lat i rok temu wróciłem do rysowania. Chyba byłem podobnie wychowywany, albo mamy coś wspólnego, bo też, chociaż coraz rzadziej, zdarza mi się słyszeć z tyłu głowy głos rodziców - po co tyle godzin marnujesz na coś, co nie przyniesie pieniędzy; nie zacząłeś za dziecka to już nie dogonisz umiejętnościami innych tak, aby się wybić czy pokazać; to marnowanie pieniędzy za ołówki dać
Myślałem, żeby założyć tag autorski, gdzie wrzucałbym codziennie jakąś jedną mało znaną piosenkę z nurtu new wave, która jest w moim przekonaniu warta wysłuchania.
@Ytarka chociaż nie przepadam za takimi stylem, to bardzo podoba mi się to, jak moja wyobraźnia czy też podświadomość próbuje organizować elementy w jakieś znane sobie kształty i co chwilę zmienia zdanie xD
@machuos5: heh, nieźle katowaliśmy samych siebie. Bolało przecież nawet samo trawienie pokarmu po tak długich okresach głodu. Mam nadzieję, że u ciebie, jak i u mnie, to już czas przeszły. Pis joł
@kapazgon: Hej, ja mogę się podzielić. Alko leczyłem depresję. Zaliczyłem ośrodek odwykowy, terapie grupową, kontynuuję indywidualną i niedługo odstawiam bupropion i pregabalinę. Także z tych tematów coś mogę powiedzieć :)
@psycha: Ciekawy, ciekawy, bo mi od razu podsunął myśl o rysowaniu tuszem, kropkami i plamami. I tak w ogóle, to dobrze wyszła perspektywa - drzewa liniami kierują uwagę w górę, a liście i gałęzie tworzą ładną przeciwwagę, kierując poszarpane linie w bok. Swoją drogą, chyba zaraz dodam sobie coś swojego na wypok hmm
To dopiero 14 dzień bez alkoholu, a ja zaczynam się jakoś dziwnie czuć, jakby odcięty od rzeczywistości, takie uczucie deralizacji. Dziwne to #alkoholizm
#alkoholizm #przemyslenia TL;DR miałem okazję obserwować ludzi pijanych i było śmiesznie. Ja nie mogę spożywać bo będę miał spadki.
Jak wracałem z pracy to zadzwonił do mnie kolega i pytał czy pojadę z nim do jednego znajomego z pracy bo ma imieniny i ja bym wracał bo on by się napił, nie chętnie ale się zgodziłem, tyle co się przebrałem w domu to był po mnie. Na początku wita mnie z dużym entuzjazmem mówiąc " uśmiechnij się załatwiłem ci bzykanie" nie ogarniając o co chodzi z czasem dowiedziałem się, że mają być jakieś 2 dziewczyny chętne na s--s, ale jeszcze pojedziemy po jednego kolegę i się podzielimy dziewczynami. W rytm p---y nad głową pojechaliśmy po kolegę następnie po dziewczyny, które były średnie, jedna miała czerwone włosy oraz domek drewniany, w którym jedna mieszkała nie zrobił na mnie dobrego wrażenia.
Gospodarza kojarzyłem bo kiedyś się widzieliśmy i to już starszy pan Janusz a domek był na wsi. Na stole była wódeczka czysta wraz z smakową,woda smakowa, kokokola, ogóreczki, kromki chleba i wędlina. Był z nami jeszcze piesek Ferdek,który mnie polubił bo go głaskałem. Pomału wódeczka poszła w ruch, czerwonowłosa koleżanka piła najmniej bo jutro na weselę szła czy coś takiego. Najciekawszą anegdotą przy wódce było to, że kolega raz musiał jechać na sor bo po seksie oralnym krew mu zaczęła lecieć i okazało się, że ma za krótkie wędzidełko. Jedna dziewczyna prawie wcale się nie odzywała. Gospodarz jak starszy erotoman walił teksty w stylu " ładne kobitki i za jego czasów takich nie było". Tej imprezy nikt nie poruchał niestety w planach było inaczej, ale wiadomo jak z nimi bywa.
@przegro_pisarz: "W rytm p---y nad głową", bardzo mi się spodobało to wyrażenie. Ciekawe jest też to, że w tekście nie ma pointy. Piszesz, że obserwujesz, dajesz tag przemyślenia, przedstawiasz przykład alkoholowego behawioru i tak jakby nic z tego nie wynika. Tak jakby, lecz określiłeś, że śmiesznie było to obserwować, a taka śmieszność często łączy mi się z tragifarsą, bo dla ciebie, który nie jest uwikłany w alkoholowe tryby, ich zachowania
@przegro_pisarz: Mireczku, może źle coś napisałem, ale nie chciałem, abyś mój komentarz uznał za jakiś atak.
To wyrażenie serio mi się podoba, bo jest bardzo obrazowe i tak jak czułem, coś pachniało meastro Walaszkiem.
Tagi są poprawne, po prostu uznałem, że właśnie nad czymś się zastanawiasz. Dla ciebie to nowość i to jest ciekawe, bo masz perspektywę, której ci ludzie
@GARN: Coś mnie na jakiś czas naszło ponowne odwiedzanie wypoku i miła niespodzianka albo spdozianka, bo widzę Mirek niestrudzenie wciąż wrzuca obrazki dzięki, którym tracenie baterii na tę apkę nabiera trochę sensu. Dobra robota :)
@psycha: Akurat pomyślałem, aby, po długim czasie nieobecności, zobaczyć, czy jeszcze żyjecie na tych tagach, które obserwuję. Tylko eh, od dłuższej chwili, jestem w dość dobrych i rosnących stosunkach z tym absurdem
@psycha: Dziękuję :) chociaż wiesz, ponowne zerkanie na wykop dobrze nie wróży... Bo kurde wiele można ze sobą osiągnąć (spory rozwój pasji, lepszy i zdrowszy rytm życia, ogarnięcie stosunków rodzinnych etc), ale k---a tak trudno ogarnąć sobie grono znajomych bądź chociaż kumpla, kogoś, kto by istniał w mojej codzienności i pomógł dźwigać chociażby myślowy balast. Dlatego też kolejną zimę mam vibe z Blade Runnera, a że jeszcze śnieg eh
@Zjadlem_Babcie: Tak jak kolega wyżej pisał - tilt-shift, ale kto to ma, więc po prostu można by geometrię poprawić i też da radę, bo jednak widać, że jest krzywe. A te żółcie i zielenie to może i mocne, ale jak dla mnie mają świetny odcień!
Czy ktoś z #depresja miał pomimo leczenia mocne objawy fizyczne i udało mu się znaleźć techniki lub specyfiki hamujące je? Mam na myśli zarówno bóle ciała jak i przeszywające dreszcze (nie wiem do końca jak to opisać, kto miał ten wie.)
@Ilawa: Niedopuszczać do zastygnięcia ciała. Po prostu regularne ćwiczenia, a jeżeli niezbyt ci się chcę, bądź trudno ci będzie się zmusić do ćwiczeń, tak jak chociażby ja mam, to wybierz coś, co lubisz. Mi pomogło to, że uwielbiam pływać i jeździć na rolkach (co dopiero w depresji odkryłem), więc łatwiej mi się zmobilizować, aby uprawiać te sporty, a dzięki temu ciało jest rozruszane.
Czekam sobie w kolejce w urzędzie, aby zarejestrować swój pierwszy samochód. To jeden z lepszych dni ostatnio (。◕‿‿◕。)
Co prawda, nie odłożę już ani złotówki bo wszystko bede ładować w paliwo i naprawy, ale to i tak piękne uczucie, zyskać w końcu niezależność mobilną ᕙ(⇀‸↼‶)ᕗ
@hermetyczniee: I bardzo k---a dobrze. Sam dopiero układam życie po ogarnięciu depresji i obecnie czeka mnie powrót na prawko, kilka jazd i egzamin. Rzecz jednak w tym, co ładnie zaznaczyłeś - niezależność mobilna. Myślę, że właśnie takie pragnienie mnie również pcha do tego. Także powodzenia i obyś poczuł się lepiej z samym tym, że będziesz posiadał po prostu możliwość sprawniejszego przemieszczania się :)
@Lenalee: Dawno mnie tu nie było, przerzuciłem się na budowanie insta. To, co pokazujesz, ma olbrzymi potencjał, tylko właśnie światło, światło, światło. Wraz z nim może przyjść większe domknięcie przysłony, ostrość i będzie git. Aż mi narobiłaś smaka na takie kamyki.
Choose life. Choose a job. Choose a career. Choose a family. Choose a fucking big television. Choose washing machines, cars, compact disc players, and electrical tin openers. Choose good health, low cholesterol and dental insurance. Choose fixed- interest mortgage repayments...
Od dłuższego już czasu organizuję swoje fotografie. Te wszystkie zgromadzone, uzupełniane znaleziskami i, całe szczęście, te nowe, których wciąż przybywa. Segreguję na kolekcje i swoim zwyczajem analizuję ich wymowę. Lubię patrzeć, jak każde kryterium dobioru tworzy z nich niezależne opowieści.
Wydzieliłem garść zdjęć miasta. Dobrych i kiepskich, znaczących i oznaczających. Takich, które mają dla mnie znaczenie, bądź odnoszą się do czegoś znaczącego dla mnie. Takich, które lubię i mógłbym o każdym napisać krótkie wspomnienie bądź ich zbiór.
Jeżeli
źródło: Moje miasto
Pobierzźródło: Moje miasto5
Pobierzźródło: Andrzej 8-21
PobierzJeżeli bardzo ci zależy to napiszę ci na priv ale tak w komentarzu nie chcę wrzucać xD