@DarkCrusader_102: no ja też zakładam, że masz te 100km zamknięte dla ruchu i nic cię nie spowolni xD dlatego to są dywagowania z d--y i nikt na średnią prędkość nie patrzy
Beka że typiara rekrutuje na stanowiska IT a nie ma pojęcia jak działają grupy na Fejsie xD HR to inny poziom odklejenia. Jak ta typiara ma zweryfikować jakkolwiek umiejętności kogokolwiek xD #programowanie #aferaanalna
@chwilowypaczelok: k---a, przecież HR jest od wstawiania ogłoszenia na linkedin, zorganizowania rozmowy kwalifikacyjnej z kimś kompetnetnym i przygotowania umowy z odpowiedniego wzoru xD dlatego tam zatrudniają największe idiotki, bo one nie potrafią nic innego niż działać zgodnie ze skryptem, który mają
szykuję się na łatwą trasę na 5 dni po 100 km ze spaniem w hotelach. jakie torby polecacie do gravela? lepiej iść w jedną podsiodłową 14 l czy lepiej rozłożyć to w kilku miejscach? #rower #rowerowetrojmiasto
@bejt: nikt ci nie odpisał, a tylu tutaj sakwiarzy, chyba nie lubią nowych osób.
ja na 3 dni zmieściłem się w 7 litrów podsiodłówki. zależy co chcesz ze sobą zabrać, ale wydaję mi się, że 14 litrów powinno pod siodłem ci wystarczy, nie ma sensu bawić się w "rozkładanie masy"
@bejt: imo powinno być ok, szczególnie, że raczej nie planujesz robić jakichś podjazdów, większość po płaskim. może ktoś kto jechał z taką torbą może potwierdzić
jeżdżę od jakiegoś czasu na szosówce ale właściwie nigdy się nie wgłębiałem w nawet podstawowe dbanie i jej konserwacje. możecie opisać jak najlepiej czyścić i co robić by wszystkie jego elementy były długo sprawne? #rower #szosa
więcej przewyższeń to póki co zrobiłem tylko na Zwifcie pozdrawiam szczury, Wielkiemu Chłopu wystarczy tylko 400w na 36-28 pod 15% żeby sobie jechać poniżej LT2 (⌐͡■͜ʖ͡■)
#rower Elo, co sobie bierzecie do żarcia na jakieś 100 km, jak głód w trakcie złapie? Bo mam tak czasami, a nie wiem, co wziąć sobie na drogę, żeby się zapchać.
Już odechciało mi się MTB na ~23kg gravelu z torbami i odpuszczam dwa jeszcze większe podjazdy które miałem zaplanowane na kolejne dni. Trasa przypominała trochę Palenicę Białczańską->Dolina Pięciu Stawów.
Jestem bardzo zadowolony jak mało rower wypychałem. Właściwie niewiele więcej to rower sprowadzałem, bo było tak stromo/takie gruzy, że nie byłem w stanie zjechać.
Jednym z celów w tył roku było zrobienie Flandrien Challenge czyli zaliczenie wszystkich 59 podjazdów i brukowanych sektorów wykorzystywanych w belgijskich klasykach w ciągu 72 godzin. Po w sumie prawie 350 km i 5k w górę udało się.
172 - pierwszy dzień, szybki pociąg z Oudenaarde do Ypres. Pierwsze kilkadziesiąt kilometrów to kręcenie w około Ypres i zaliczanie podjazdów, które kolejnego dnia były używane w wyścigu In Flandrien Fields. Mnóstwo ludzi na rowerach, w większości zupełnie bez formy po zimie (albo w ogóle bez formy), więc dość niebezpiecznie. Do tego wiatr 35-40 km/h. Podjazdy w miarę łatwe, bruki znośne. Po tym szybkie płaskie 90 km przez Kortrijk w okolice Oudenaarde i tam druga część zabawy. Większość segmentów wchodzi łatwo, ale Oudee Kwaremont i Patenberg to patologia. Oba po bruku nierównym jak morda nastolatka, ten pierwszy to z 2km męczarni ze średnim nachyleniem 4-5%, drugi to ścianka dochodząca do 20% nachylenia. Po j-----m bruku. 19 segmentów w sumie zaliczonych.
Wrzucam jazdy z dwutygodniowego pobytu w Hiszpanii. Zamiast marznąć przy minusowych temperaturach, mogłem sobie pojeździć w słoneczku, kilka dnia nawet w pełni na krótki rękaw. W sumie jakieś 1100km i 20k w górę w ciągu dwóch tygodnii.
Polecam każdemu sobie zimą pojechać gdzie gdzie jest cieplej. Jak ktoś ma jakieś pytania związane z wyjazdem/ organizacją/ kosztami etc. to chętnie odpowiem.
@puchacz22: solo. w trasie jak się źle poczuję, zawsze mogę zjechać na parking/ spędzić noc w hotelu. jak jestem na rowerze to w zasadzie niczym się nie różni od wyjścia dookoła komina - mam zapasową dętkę, podstawowe narzędzia itd.
Nagroda Złotego Goebbelsa „Programowanie p0lek” czyli jak media chcą zmienić kobiety w panie lekkich obyczajów. I wmówić im, że rozwiązłość jest w porządku.
akoś nie ma w żadnej gazecie instrukcji dla faceta, jak się masturbować. Takie coś szybko byłoby wyśmiane
@kocimietka_BB: witamy w świecie toksycznej męskości gdzie chłop ma być silny i wszystkowiedzący xD faceci sami sobie ukręcili ten bicz, ale całe szczęście to się powoli zmienia.
I na koniec - kwestie marzeń i oddziaływań mediów na kobiety i
Już co czwarte dziecko w Polsce rodzi się w związkach pozamałżeńskich. Przybywa także rozwodów, które głównie inicjują kobiety. Co piąta rodzina w Polsce to dziś samotna matka z dziećmi. Nie wszyscy byli partnerzy płacą alimenty i rola utrzymania niepełnej rodziny spada na państwo
@Sprus: Chłopie, jak grzmocisz laski, których nie znasz bez gumki, to nawet nie jest mi cię żal xD
Żaden normalny i odpowiedzialny chłop nie uprawia seksu z laską, której nie zna bez p----------y. I zabezpieczenie przed ciąża to ostatni powód za zabezpieczeniem się xD
Wśród osób stanu wolnego mamy demograficzna wyrwę – brak około miliona kobiet. Ujmując rzecz obrazowo - na 126 borykających się z samotnością mężczyzn czeka zaledwie 100 kobiet. To fatalnie wróży przyszłości polskiej demografii, która i bez tego znajduje się w zapaści.
komentarz @Albtraum: to jedynie fakt, że podświadomie, niezależnie od płci, cechy fizyczne będą tak samo ważne o ile nie ważniejsze od charakteru przy wyborze partnera.
@CzasemTuZerkam: @NaglyAtakGlazurnika: możecie się zapierać ile chcecie, żyć w swojej idealnej bańce, że w pracę w gównokorpo rozwija się głównie dzięki pracy, ale prawda jest taka, że nieformalne spotkania mają ogromne znaczenie xD
mogę podać swój przykład (a też ogólnie wolę siedzieć w swojej piwnicy xD) - kilka lat temu miałem wyjazd krótki wyjazd służbowy zagranicę, ale oficjalnie nie miałem zaplanowanego spotkania z ludźmi, z którymi pracowałem najściślej.
fajny rok, w zasadzie w 11 miesięcy (we wrześniu byłem na rowerze może raz) 10kkm przejechane, prawie 130k w górę co daje średnią prawie 1300 metrów na każde 100km.
Quiet quitting, czyli cicha rezygnacja, to zjawisko coraz bardziej widoczne na polskim rynku pracy. Oznacza brak emocjonalnego zaangażowania w pracę i traktowanie jej jedynie jako źródło zarobków,...
jak lubisz swoją prace i panuje w niej dobra atmosfera, to masz nieco inne postrzeganie firmy niż tacy, co robola w januszexie na "tego nieroba je&^go". Robilem przez chwile w kołochozie jakiejś kontraktorni i tam równo 16:00 wszyscy sie zbierali i nara.
@CherryJerry: to nie jest kwestia lubienia pracy czy atmosfery w niej. nikt normalny nie zostaje w pracy, bo poza pracą ma ciekawsze rzeczy do roboty. jak ktoś z
w normalnym świecie proces rekrutacji powinien przebiegać bez znajomości płci i pochodzenia etnicznego. po prostu na podstawie umiejętności wymaganych na danym stanowisku wybiera się najlepszego kandydata.
Olivia Waxman, pisząca dla magazynu TIME, w komiczny sposób twierdziła, że sprawność fizyczna ma swoje korzenie w białej supremacji . To nie jest satyra. To jest poważny artykuł który został faktycznie opublikowany.
Jaka sprawność fizyczna? xDDD jaka biała supremacja xD ktoś kto pisał ten opis chyba nie za bardzo rozumie angielski xD
Sam ten wywiad odpowiada na pytanie skąd się wzięło dbanie o swoje ciało i zdrowie poprzez ćwiczenia fizyczne i przytoczone jest, że jeszcze na początku XX wieku bycie otyłym było pożądane i uważane za oznakę bogactwa xD potem jest przedstawiona historia jak ćwiczenia weszły do życia zwykłych ludzi i jak zmieniały się
i jechanie gdy tylko się da po 'bialych' będąc bialym.
@malyalewarjat: gdzie w tym wywiadzie jest "jechanie po białych" poza przytoczeniem jednego faktu, że na początku XX wieku biali mężczyźni chcieli, żeby białe kobiety były silne i zdrowe, żeby mogły rodzić silne i zdrowe białe dzieci? xD
@Zsieci: gdzie w tym tytule widzisz jakieś plucie czy "jechanie" po białych ludziach? autorka przytacza jedynie fakt historyczny. nikt w dzisiejszych czasach nie utożsamia chodzenia na siłownię z białą supremacją. dodatkwowo to jest wywiad promujący książkę, więc clickbaitowy tytuł przyciągnie więcej ludzi.
z samego tego wywiadu ta książka i opisana w niej ewolucja podejścia do ćwiczeń wydają się ciekawe i może nawet sobie ją kupię. a gdyby nie ten wywiad
73-letni mężczyzna chciał, aby wnuk, który rozpoczął kurs na prawo jazdy, poćwiczył i przygotował się po zajęciach teoretycznych do praktyki. "Trenowali" na pustym parkingu przed supermarketem.
A, swoją drogą, skąd w ogóle ta moda, że trzeba młodego uczyć jazdy autem samemu, zamiast wysłać na kurs?
@Ranger: w cywilizowanych krajach to jest powszechna praktyka xD ba, taka jazda z rodzicem/ dziadkiem może być częścią kursu na PJ i normalnie wliczać w wyjeżdżone godziny (a raczej obniża ilość potrzebnych do wyjeżdżenia z instruktorem ze szkoły jazdy godzin).
no ale jak zyjesz całe życie w jakichś polkowicach czy innym
#rower #szosa