Warszawa. Kieszonkowiec ukradł telefon. Zemścili się na nim bliscy poszkodowanej

Na początku była kradzież smartfona, a później groźby maczetą czy konfiskata samochodu. Kieszonkowiec, który zabrał własność 30-latki, jest jednak zarówno sprawcą, jak i poszkodowanym. Ukradziony przez niego sprzęt namierzył mąż poszkodowanej, który do spółki z teściem chciał wymierzyć sprawiedliw.
z- 21
- #
- #
- #
- #
- #



















Człowiek uczy się najszybciej na zasadzie akcji i wywołanej przez nią reakcji. Niestety, skoro typek miał czelność zawiadomić policję, najpewniej wcześniej prawo działało już na jego korzyść.