Mirki, byłem u dermatologa. Prywatnie, 400 zł / 15 minut, standardowo. Wchodzę, pytam o znamiona – pan doktor łaskawie zerka, mruczy coś pod nosem, zero konkretów, atmosfera jak na przesłuchaniu. No ale skoro już siedzę u DERMATOLOGA to pytam jeszcze o skórę głowy i włosy. Odpowiedź zdawkowa, ledwo dwa zdania.
Idę zapłacić. Rachunek: 600 zł. Ja zdziwiony mówię że wizyta kosztuje 400 zł, a pani na recepcji na to że pan doktor wpisał
Idę zapłacić. Rachunek: 600 zł. Ja zdziwiony mówię że wizyta kosztuje 400 zł, a pani na recepcji na to że pan doktor wpisał

































Fabryka automatycznych portali produkuje treści zdrowotne, prawne i poradnikowe, a duży polski portal zapewnia im zasięg. Przynajmniej jest wiele poszlak wskazujących na to, że może tak to właśnie działać.
TL;DR: WP poprzez program „WP Kreator” masowo promuje treści od zewnętrznych „wydawców”, które wyglądają na w pełni generowane przez AI (niskiej jakości teksty, absurdalne zdjęcia, zmyśleni autorzy typu „Tomasz Kardiometaboliczny”). Wygląda to na zorganizowaną fabrykę treści
W okolicy 2004-2009 ktoś skontaktował się z moim bratem i zlecił mu tłumaczenie, dając na próbę w stronę A4 tekstu po angielsku.
Przetłumaczył.
Oczywiście zlecenia nie dostał, za to jego tłumaczenie pojawiło się na stronie głównej WP – normalnie wkleili to sobie w artykuł, sklejając kilka różnych "próbek".
Dziennikarstwo nie istnieje, zaorane od lat.
Problem w tym że starsi ludzie dalej klikają i oglądają reklamy przez co sytuacja jest jeszcze gorsza.