Wszedłem na videoczaty i nadal stabilnie. Mimo ,że mam 30 lat(rocznik 1995) to nadal dają mi sporo mniej. Mam bardzo gęste , zdrowe włosy , z twarzy bardziej chłopak niż mężczyzna. Dodatkowo zupełnie ogolony , zadbany. Dziewczyny dają mi od 22 do maksymalnie 25 lat . Nie raz zdarza się ,że pogadam nawet z dziewczynami co mają po 16 lat, ale nie chce od nich ich instagrama mimo ,że czasem pytają się
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

wczoraj robiłam rosół, bo chłop się trochę rozchorował i pierwszy raz robiłam domowy makaron do rosołu.
smaczny, może trochę za gruby. ale aż przypomniały mi się smaki dzieciństwa.

i tak, znowu gotuje dla chłopa. i nie, nie jest dzieckiem. tak, sam też potrafi. tak, on też robi dla mnie miłe rzeczy. tak, pracujemy oboje.

#rozowepaski #niebieskiepaski #zwiazek #relacjemiedzyludzkie
m_roz - wczoraj robiłam rosół, bo chłop się trochę rozchorował i pierwszy raz robiłam...

źródło: temp_file6359684879487193150

Pobierz
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@m_roz

tak, znowu gotuje dla chłopa. i nie, nie jest dzieckiem. tak, sam też potrafi. tak, on też robi dla mnie miłe rzeczy. tak, pracujemy oboje.


Umm jesteś na wykopie, tu każdemu gotuje mama, a każda kobieta powinna pracować 10 godzin dziennie i jednocześnie ogarniać wszystkie obowiązki domowe (a potem dzieci) żeby facet mógł grać na komputerze i się przed nią chować
  • Odpowiedz
✨️ Dlaczego warto wybierać aktywne partnerki?
Mirki, wybierajcie do #zwiazek tylko #rozowepaski które uprawiają jakiś sport. Jesteśmy razem w okolicach 30-35 lat, dwójka dzieci na karku i w miniony weekend na weselu siedzieliśmy w 5 par, gdzie pozostałe 4 kobiety miały wyraźne 10 kilogramów za dużo, które nieumiejętnie maskowały brzydkimi sukienkami. Moja żona przeciwieństwo - zgrabna pupa, nogi, brzuszek zerowy. Aż było czuć wzrok tych wszystkich facetów siedzących
  • 16
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

✨️ Jak poradzić sobie w toksycznym związku?
Nie potrafię odejść od toksycznej osoby, po prawie dekadzie czuje się jak wrak, nie mogę wrócić do rodzinnego domu, nie mogę wyjechać też z Polski by zacząć coś od początku, bo pewne sprawy mnie trzymają jeszcze w Polsce. Nie mamy dzieci, nie mam perspektyw, cały czas podcinane są mi skrzydła, a ostatnio totalne chamskie słowa są rzucane w moją stronę. Bardzo dużo włożyłem na początku
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@mirko_anonim jeśli nie odetniesz się od trucizny (czyt. Toksycznego związku) to nic Ci nie pomoże. Terapie nie są po to by nauczyć się żyć w toksycznych warunkach złych relacji czy sytuacji tylko by uświadomić sobie w czym tkwi problem, zebrać się by zrobić coś by problem rozwiązać lub porzucić a następnie by się poskładać do kupy. Obecnie funkcjonujesz trochę tak jakbyś uważał że antybiotyki, maści na gojenie ran i opatrunki nie
  • Odpowiedz
@mirko_anonim: Nie

Przede wszystkim sam przed sobą powiedz, że wypstrykałeś wszystkie opcje. Spróbuj terapii dla par (w tym też indywidualnej). I daj im szanse (po kilku spotkaniach nic się nie zmieni)

Nie znamy perspektywy żony, moze ona też ma zastrzeżenia? Może sama jest przytłoczona "tym
  • Odpowiedz
✨️ Jak poradzić sobie z trudnościami w związku podczas przeprowadzki?
Cześć, mam niefajną sytuację w związku. Przeprowadziłem się do Warszawy za pracą z Trójmiasta. Jestem młodym chłopakiem, który zaraz kończy studia. Mam dziewczynę w mieście wojewódzkim, która skończyła tam stomatologie. Dzieli nas około 1h/1.5h pociągiem. Przeprowadzając się do Warszawy — nie miałem tutaj znajomych, bo całe moje życie towarzyskie było w Trójmieście. Za przeprowadzką stało również to, że będę miał do mojej
  • 13
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 11
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Macie tak, że byliście zakochani kilka razy w zyciu i wiazaliscią z tymi osobami całe życie i te osoby was zawiodły, po czym nie potraficie już sie zaangażować?

Byłem w 2 zwiazkach z którymi wiązałem przyszłość. Patrzyłem w obie te osoby jak w obrazek. Bylem szalenczo zakochany. Wręcz bałem sie ze ze względu na jakies moje wady nie będą mnie chciały i zostawią. Czułem presję, pewnego rodzaju stres ale mimo to zależało
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Zwiazek z obecną jest inny spokojny, zbudowany na zaufaniu ale już nie ma tych motylków w brzuchu. Nigdy nie bylo. Byliśmy dobrymi przyjaciółmi i tak wyszlo.

Wolę tak niż znowu sie zawieść i przeżywać kolejny raz to samo.


@BobekRobek: chyba właśnie poznałeś definicję dojrzałego, dorosłego związku.
  • Odpowiedz