via Wykop Mobilny (Android)
  • 99
W sobotę minęło 9 lat od tragicznego wypadku tramwaju w Łodzi.
Był to pierwszy samodzielny kurs dla młodego motorniczego (22l.), który poniósł wtedy śmierć na miejscu. (,)

"Centrum Łodzi, skrzyżowanie al. Kościuszki i al. Mickiewicza, godz. 6.45. Setki osób nerwowo zerka na zegarki, spieszą się do pracy i szkół. Na skrzyżowanie wjeżdża "ósemka". Chwilę później rozlega się potworny huk, ostry brzęk tłuczonego szkła i krzyki ludzi. Tramwaj wypadł
Pobierz radziuxd - W sobotę minęło 9 lat od tragicznego wypadku tramwaju w Łodzi.
Był to pier...
źródło: comment_DMMhvoyVOZkqE0xVdCpMzHtKZRw7xkwZ.jpg
Za czasów studenckich, kiedy byłem jeszcze piękny i młody, na studiach mieliśmy przedmiot pod tytułem 'Podstawy Programowania II' (chyba tak to się nazywało, albo 'Metody Numeryczne' - nie pamiętam, elektrotechnika PWr here, wykłady jak ktoś kojarzy z profesorem o pseudonimie 'Wujek Zły Dotyk'), gdzie to uczono nas programowania w...uwaga - Pascalu (a był to chyba 2008 rok). Po każdym wykładzie trzeba było przygotować jakieś zadanie domowe na ćwiczenia typu 'napisz funkcję zwracającą
Koszmar z dzieciństwa: Moja babcia miała koleżankę, której kamienica miała taki niewielki balonik od razu nad ulicą. Jak tam przychodziliśmy to bardzo się bałem tego balkonu, że jak na nim stanę to od razu runie na ulicę. Jednocześnie byłem bardzo ciekawy żeby tam wejść. Raz było blisko, ale ta pani akurat zamykał to okno i potem już nie było okazji.

#wspomnienia #feels #90s #gownowpis
@mieszkamzmamusia: Tak - wyczuła to perfekcyjnie. A najlepsze jest to, że w podstawówce wcale przegrywem nie byłem (,)
Zignorowałem ostrzeżenie i już kilka miesięcy później zapłaciłem za to najwyższą cenę. W sumie to płaciłem przez okrągłe 5 lat - teraz muszę minimalizować skutki katastrofy, która przez owe 5 lat miała miejsce.
WSPOMNIENIA:
Pod koniec licbazy miałem pierwszą i ostatnią szansę na związek, ale bez wahania ją odrzuciłem. Różowa 4/10 i lekko zdesperowana; krótko mówiąc taka, której nikt nie chciał. Dawała znaki, że jej się podobam(oczywiście robiłbym za opcję zapasową), które nawet moja matka zauważyła na zakończeniu roku. Do tego ja: #!$%@?, brak social skilla i jakiegokolwiek doświadczenia w relacjach z różowymi poza przytuleniem na pożegnanie. To nie mogło się udać XD
Najlepsze jest
@TestoDepot: Na zakończeniu roku(na które zaproszeni byli też rodzice) matka do mi powiedziała, że podobam się właśnie tej różowej 4/10. Stwierdziłem wtedy, że to jest co najmniej nieprawdopodobne XD
2 miesiące później chwilę pisaliśmy i sama zaproponowała, że "będzie mnie odwiedzać" kiedy wspomniałem o tym, że będę sam wynajmował mieszkanie od momentu rozpoczęcia studiów w październiku.
Plus jeszcze chwilę później znajomy zasugerował, że jej się podobam.
Ale to kompletnie nie miałoby
Czy macie jakieś wspomnienia sytuacji z Waszego życia, których nie jesteście pewni czy wydarzyły się naprawdę?
Na przykład jakieś scenki z dzieciństwa, które mogą być tak naprawdę fragmentami jakiegoś Waszego snu, które utkwiły w pamięci, albo coś co sobie tylko kiedyś wyobrażaliście, a teraz po upływie lat wydaje się, że to zdarzyło się naprawdę.
A może komuś opowiadaliście prawdziwą historię, ale podkoloryzowaliście parę faktów i teraz ta poprawiona wersja wydaje się autentyczna?
@goodguy: ja mam takie wspomnienie jak z dzieciakami platamy sie po budowie sasiadow, byla naprawde ogromna, chyba chcieli sobie pałac zbudowac ale po wymurowaniu czterech pieter I przykryciu ich dachem stoi to tak do dzis, I w tym wspomnieniu na najwyzszym pietrze chodzilismy po krokwiach, dosc wysoko I do dzis nie wiem czy mi sie to nie przysnilo:) mielismy wtedy tak z 6-8 lat:)
via Wykop Mobilny (Android)
  • 1
@goodguy: mam fałszywe wspomnienie o pewnym sołtysie że wsi, że sobie pogadaliśmy miło. A tak naprawdę zwymiotowalam na przystanku autobusowym i go wyzywalam. To jest straszne. Ciągle mi wstyd, a minęło 10 lat ( ͡° ʖ̯ ͡°)