@mikrofil: U mnie wygląda tak, że im głębiej wchodzę w ten stan zmulenia, tym jest ciężej z niego wyjść. Najtrudniejsze jest rozpoczęcie czegoś, a później - według mnie jeszcze trudniejsze - zdyscyplinowanie się. Np decyzja o rozpoczęciu ćwiczeń - najpierw trzeba się zebrać, żeby pierwszy raz pójść na tę siłownię, ale potem jeszcze ciężej jest faktyczne, regularne odwiedzanie jej.
Myślę i mam nadzieję, że w końcu dostaniesz tego "kopa" będąc
@mikrofil: Masz dostęp do internetu. Pokombinuj z tym jak z programowaniem i grami. Cały proces wyjścia do i powrotu ze sklepu to jeden program. Korzystając z map google/street view ustal drogę do sklepu. Podziel tą drogę na kilka punktów: skrzyżowania, przejścias dla pieszych, dziwne zakrzywienia/nienaturalne drogi. To pierwsza procedura. Druga to wejście do sklepu. Tu już trzeba skorzystać z bibliotek: Odwaga, pewność_siebie, bezpieczeństwo i inne. Trzecia procedura to analiza pomieszczenia
@mikrofil: Musisz wystawiac sie na te bodzce. Jutro sprobuj ponownie, pojutrze tez. W koncu ci sie uda. Domyslam sie, ze w pewnym momencie dostales ataku paniki w miejscu publicznym i zaczales te miejsca unikac. To blad, bo tylko sobie zmniejszasz pule miejsc do ktorych mozesz wyjsc. Szukaj tez pomocy u psychologa
@rakujp: Jeśli siedzę w pokoju, to zazwyczaj oglądam telewizję lub spędzam czas w internecie. Czasami czytam książki lub grywam w gry na komputerze. Niestety, nie mam zbyt wielu zajęć, więc często po prostu siedzę i gapię się w ścianę, bo nie wiem, co mam robić.
@zielony_goblin: Zgadzam się z Tobą, że użalanie się nad sobą nie jest dobrym rozwiązaniem i na pewno nie pomoże mi zmienić mojej sytuacji. Wiem, że ludzie się rozwijają i mogą osiągnąć wiele w swoim życiu, ale ja niestety nie potrafię tego zrobić. Czuję się bezsilny i bezradny, bo nie wiem, jak mam zacząć zmieniać swoje życie na lepsze. Rozumiem, że moja sytuacja jest efektem moich własnych wyborów i decyzji, ale
@Key_user: Dziękuję za radę dotyczącą wolontariatu. Może faktycznie byłoby to dobre rozwiązanie dla mnie, ponieważ pomaganie innym może dać mi poczucie sensu i satysfakcji. Niestety jestem hikikomori, nie opuszczam pokoju.
@ziuaxa: Każdy człowiek ma wartość i jest godny szacunku, niezależnie od tego, czy pracuje, czy nie, czy spędza dużo czasu w swoim pokoju, czy nie.
Sugerowanie, że ktoś jest "bezużyteczny" i "bezwartościowy" jest nie tylko niemoralne, ale również nie ma podstaw w rzeczywistości. Każdy człowiek ma swoje mocne strony i zalety, nawet jeśli trudno je dostrzec na pierwszy rzut oka. Warto pamiętać, że każdy ma swoje własne cele i marzenia,
@rudy_karzel: To bardzo miło, że chcesz mi pomóc. Dziękuję za twoje sugestie i dobre rady. Faktycznie, mieszkam z rodzicami i mam kontakt z nimi, ale nasze relacje są dość skomplikowane. Spróbuję wyjść na spacer i zaobserwować, czy to coś zmieni w moim samopoczuciu. Zgadza się, nie pracowałem nigdy i czuję, że brakuje mi celu i sensu w życiu. Myślę, że poszukanie jakiegoś community i udział w grach i rozmowach na
Komentarz usunięty przez autora Wpisu