Wynajmując mieszkanie z innymi ludźmi (osobne pokoje), jak zapatrujecie się na gości lokatorów, którzy zostają u nich na noc (koledzy, boyfriendy, girlfriendy, cokolwiek innego)? Pewnie to jakaś moja dziwota ale cholernie tego nie lubie, mimo że zazwyczaj nawet nie hałasują jakoś mocno. Po prostu nie po to płacę za mieszkanie 3 osobowe, żeby pętał się tu jakiś 4-ty random, w miejscu gdzie chce odpocząć po studiach/pracy. Pewnie to ja jestem aspołeczny
#
#





















