W 1956 roku francuski rząd zajął się problemem spożywania alkoholu w szkolnych stołówkach. Po raz pierwszy podjęto znaczące działania - dzieciom poniżej 14. roku życia zabroniono picia wina przy posiłkach. Był to przełom w przeciwdziałaniu pijaństwu w szkołach.

W tamtym czasie widok dzieci pijących wino był czymś normalnym, nie było to nic szokującego. Rodzice często dawali dzieciom buteleczkę z winem rozcieńczonym wodą do szkoły. Co więcej, już w latach 30. XX wieku
Ukiss - W 1956 roku francuski rząd zajął się problemem spożywania alkoholu w szkolnyc...

źródło: We Francji do 1956 roku uczniom serwowano w szkołach wino, jednak maksymalnie do 0,5l dziennie

Pobierz
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Ktoś poleci jakiś sprawdzony sklep internetowy z winami, ale nie za miliony monet. Zależy mi na takich flaszkach, których nie kupię w pierwszym lepszym markecie. Coś ciekawszego, perełki. Ewentualnie #lodz stacjonarnie też wchodzi w grę.
#wino #a-----l #kuchnia
  • 14
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@adrianoX w zyciu bym wina nie robil w plastikowych pojemnikach bez względu ile certyfikatów i badań ma, zawsze będzie mialo to jakis wplyw na smak. Tylko szkło. Ale gratki za zajawke i życzę owocnego bulgotania ( ͡º ͜ʖ͡º)
  • Odpowiedz
Jakoś tak rok temu wybrałem się na jarmark świąteczny do Manchester. Chyba po raz pierwszy. Prawie nie padało, ani żadnej ciężarówki przelatującej przez stragany nie widziałem. Ogólnie spoko. Ale co to za jarmark, bez grzanego wina? Tak więc podchodzę do baru. Kaucja za kubeczki i zamawiam. Wariant z brandy (żeby lepiej grzało hehe). Miły gość nalewa mi dosłownie trochę winka, kapie parę kropel brandy i dolewa do pełna... WRZĄTKIEM. Ja rozumiem, że
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@john-mose: plus. U nas myślałem przed rokiem, że sobie żarty robią... Byliśmy ze znajomymi na mieście to wpadliśmy na ten mikro jarmark. Za trzy svařáký płaciłem. 240kc o.O na jarmarku wielkości basenu, no może połowy boiska piłkarskiego.... Już lepiej iść na autobus i za 20 minut być w Pradze, zapłaci te 120kc za niego na Václaváku, mając piękne widoki. W okolicach podobno sprzedają za 100kc, co też nie zachęca... W
  • Odpowiedz
@Wuja66: jaki tydzień, miesiąc się trzyma, później 1 zlanie, ew. dosłodzenie i po kilku miesiącach do butelek, czy gąsiorów
  • Odpowiedz
@KollA: moim zdaniem same owoce można oddzielić po tygodniu czy dwóch, sam tak robię. Ale potem przyznaje rację im dłużej tym lepiej.
  • Odpowiedz
Przypominam: według Alkusów, jeśli normalny człowiek wypije w piątek wieczorem jedno p--o, to już jest alkoholikiem. XD Na Wypoku czytane milion razy.

Dlaczego Alkusi tak uważają? Bo wygodniej im wmówić sobie, że to nie ich odpowiedzialność. „To nie ja, to A-----l mnie zmusił!” i nagle codzienna butelka wódki staje się winą Istoty Wyższej o imieniu A-----l. A żeby było śmieszniej, dorabiają teorię: „Wy też jesteście alkoholikami, bo pijecie lampkę wina do pizzy albo
Brutus66 - Przypominam: według Alkusów, jeśli normalny człowiek wypije w piątek wiecz...

źródło: pexels-holoshuriken-15750728

Pobierz
  • 63
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 46
@ch1va5: no na tym to polega, przypomina ci się coś, miałeś nie dawno taką sytuację, piszesz posta dajesz hasztagi i leci na wypok
na tym to polega, potem typ który czuje dyskomfort, że piszesz coś co go dotyczy pisze " ale to ty dzwonisz "XD
  • Odpowiedz
Osobisty ranking tanich win:
1. Amarena brzoskwiniowa około 8 zł w Biedronce
2. Wino blanco z kartonu, 0,89-0,95€ w Hiszpanii, najtaniej w Mercadonie (tinto też dobre, ale trochę po nim rzyga, a po rosso jak rzygasz na chhodniku to ludzie pytają czy dzwonić po karetkę xD)
3. Tzw,, plastik fantastik", około 1,75-2€ za 1,75L we Francji
Miejsca honorowe - wino Balon i wino Mocny Fajrant, dawniej Balon kosztował 5 zł, a Fajrant koło 6
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Jabol (zwany też bełtem, jabcokiem, mamrotem, prytą, siarą, żurem, alpagą i innymi przeróżnymi określeniami) to potoczne określenie taniego wina owocowego, zwykle jabłkowego lub wiśniowego.

Tego typu trunki pojawiły się w Polsce w latach 60-70 XX wieku, kiedy prawdziwe wino z winogron było trudno dostępne i drogie. Produkowano je w państwowych zakładach i PGR-ach, a przez niską cenę i łatwą dostępność stały się bardzo popularne w PRL-u. Po 1989 roku produkcję przejęły prywatne rozlewnie,
Ukiss - Jabol (zwany też bełtem, jabcokiem, mamrotem, prytą, siarą, żurem, alpagą i i...

źródło: 4 listopada Dzień Taniego Wina

Pobierz
  • 16
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach