Kurna wiedziałem, że OP usunie posta, po prostu wiedziałem. Nie ma to jak pisać coś głupiego i obrazić się po kilku odpowiedziach, które to obalają na luziku.
Mówienie o tym, że zwierzęta wyginą, bo ludzie przestaną je hodować, brzmi jak typowy chłopskorozumizm i gadanie pijanego wujka na weselu. Już nie raz udawało się przywrócić ginące gatunki na wolności, a niby problemem miałoby być utrzymanie zwierząt nad którymi ludzie mają pełną kontrolę.
To że
Mówienie o tym, że zwierzęta wyginą, bo ludzie przestaną je hodować, brzmi jak typowy chłopskorozumizm i gadanie pijanego wujka na weselu. Już nie raz udawało się przywrócić ginące gatunki na wolności, a niby problemem miałoby być utrzymanie zwierząt nad którymi ludzie mają pełną kontrolę.
To że






















Skąd bierze się taka niechęć i polewka w stosunku do diety wegańskiej i wegetariańskiej skoro te diety uważane są za jedne z najzdrowszych? Najczęściej za krytyką stoją osoby na tych keto-wynalazkach, dietach Kwaśniewskiego i innych dietach niskowęglowodanowych, które przecież przez środowiska lekarskie nie są uważane za jakieś zdrowe, a często wręcz za szkodliwe (kiedyś pamiętam widziałem ranking zgodnie z którym dieta Dukana i keto były uważane za najmniej zdrowe).