Pamiętacie tą historię? Syn Ronaldo nie zjadł kiełbasy, bo była brudna od musztardy( na którą jest uczulony) i ją wyrzucił,Cristiano dostał szału, że gnój nie szanuje pieniędzy i nie docenia tego co ma i dla nauczki kazał mu zjeść całe opakowanie sarepskiej od DAGOMY.
#takbylo #truestory
MonsieurLaBoule - Pamiętacie tą historię? Syn Ronaldo nie zjadł kiełbasy, bo była bru...

źródło: comment_HYx9hDss4KMNsDazKzM7I1hnJViNeV2l

Pobierz
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@ZbigniewUSA: tak to był powód. Cristioano Ronaldo wraz obecną partnerką podjął decyzję mając na uwadze bezstresowe wychowanie. A dokładnie jutro Cristiano jr. zaczyna etat w McDonalds w Rijadzie.
  • Odpowiedz
Odkąd w domu są 2 bombelki to wyleczyłem się z bezsenności. Skończyło się gapienie w sufit do 2 rano, teraz zasypiam czytając książkę młodemu o 21 i może jestem rano połamany i w ciągłym szoku co się stało to przynajmniej wstaje o 6, a wtedy nikt do kibla nie wchodzi xD

#lifehack #truestory
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Przez lata, dzień po dniu, doskonaliłem sztukę parzenia kawy. Kalibrowałem młynki z dokładnością do mikronów. Demineralizowałem wodę, żeby potem domineralizować ją do idealnego poziomu 75 ppm. Wypalałem samodzielnie najwyższej klasy ziarna - tylko single origin, tylko jasno. Preinfuzja? Oczywiście. Napowietrzanie naparu, rotacja kolby, temperatura w grupie ustawiona z dokładnością do 0.1°C. Manometry, termometry, refraktometry, cupping co weekend, sensoryka jak z laboratorium nasa.

I wiecie co?

Dzisiaj w lidlu kupiłem primę. Taką zwykłą,
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 2
@Sratatatatatata bo przy tak szczegółowych parametrach to już nie chodzi o kawę, tu chodzi o samą sztukę jej zrobienia. Ja serwisuje ekspresy i pije co popadnie ()
  • Odpowiedz
@WielkiNos: Jak byłem na spacerze w lesie z małolatami i zauważyłem psy zbyt luźno chodzące wokół włascicieli, to odpowiednio wcześniej wyposażyłem się w drąga do walnięcia w łeb potencjalnie zbliżającego się psa (nie ma znaczenia w jakich zamiarach). Od razu znalazły się smycze i właściciele potrafili zapanować, zebrałem tylko spojrzenia.
  • Odpowiedz
@WielkiNos: Już gdzieś tu o tym pisałem, miałem podobną sytuację prowadząc córkę do przedszkola, z tym że pies ją wywrócił i złapał zębami za czapkę (uwaga też był na smyczy). Różnica była taka że właściciel zawiną kitę i uciekł - mimo iż za nim krzyczałem żeby poczekał. Dla mnie jest to niewyobrażalne co się odwala w tych głowach, ja nawet w autobusie czy w metrze nie rozmawiam przez telefon żeby
  • Odpowiedz
  • 2
@SpasticInk w bois bez uszkodzenia folii można bez problemu odkręcić zakrętkę, a refill po zakręceniu będzie wyglądał tak samo, tylko że już z inną zawartością
  • Odpowiedz