Autobus linii 116. Tylnymi drzwiami wchodzi pani lekko starsza z pieskiem. Akt pierwszy.
[Kierowca autobusu podchodzi do kobiety]
- Czy mogłaby pani założyć kaganiec? Psu oczywiście.
[Cisza]
- Jestem kierowcą autobusu, proszę, żeby założyła pani kaganiec. Psu oczywiście.
[Cisza]
[Kierowca autobusu podchodzi do kobiety]
- Czy mogłaby pani założyć kaganiec? Psu oczywiście.
[Cisza]
- Jestem kierowcą autobusu, proszę, żeby założyła pani kaganiec. Psu oczywiście.
[Cisza]
























podchodzę do niego i mówię, ze ma świetną koszulkę z legendą i zagaduję czy kibicuje Romie.
a on, że Mama mu kazała założyć na warsztaty bo jak pobrudzi to nie szkoda.
( ͡° ʖ
Skisłem w środku i poszedłem dalej