Wpis z mikrobloga

@WyZeJaOlkoholikAjaNiePije: Wiele rzeczy w życiu próbowałem, próbuję dalej, mam za sobą wieloletnie ciągi (na amfie), jak to się mówi, kilogramy tego przejadłem.
Wszystkiego mogę sobie odmówić, za wyjątkiem... piwa (tyle dobrze, że wódy nie lubię).
K--s waliłem przedwczoraj, nie mam ochoty w tej chwili, żeby walić go dalej. Pomimo, że tanio i dostępny od ręki. Taka ciekawostka
Zmierzam do tego, że życie wcale nie jest takie czarno-białe, zerojedynkowe, jak nam
  • Odpowiedz
@spere: no tu mnie zlapales, granica miedzy "sprobowaniem" a uzaleznieniem jest niewidoczna prawie, dlaczego kontynuuowalem taki tryb zycia, ze do 3 rano siedzialem z ziomkiem pijac 0,7 i walac koke, wracajac taxi do domu o 9 rano bylem w biurze jakby nigdy nic? Nie wiem. Nie brakuje mi koki, nie mysle o niej, nawet jak o niej mysle to nie sprawia mi to zadnego "poprawy nastroju" wiec czuje, ze jednak
  • Odpowiedz
@WyZeJaOlkoholikAjaNiePije: Nie, bo nie mam potrzeby walenia tego na co dzień. 6 lat waliłem amfę prawie dzień w dzień. To był taki ciąg, że ja normalnie funkcjonowałem, spałem, jadłem itp. a brało się tylko po to, żeby nie mieć kilkudniowego zjazdu.
Nie czuję na co dzień potrzeby w tej chwili. Rzucenie było dużo prostsze, niż sobie wyobrazowalem.
Co więcej, p---------a teraz od czasu do czasu, nie powoduje powrotu do ciągu.
  • Odpowiedz
@WyZeJaOlkoholikAjaNiePije: Wydaje mi się, że to jest przede wszystkim kwestia indywidualna. Nie wiem, czy to geny, czy środowisko w którym się człowiek wychowywał, nie mam pojęcia. Każdy powie, że jestem uzależniony od narko, tylko to ukrywam i nie przyjmuję do siebie, nawet mi się nie chce dyskutować z takimi osobami, bo uważam, że definicja osoby uzależnionej jest jednak inna, niż to, co ja przerobiłem w kwestii narko. Chyba, że jestem
  • Odpowiedz
@WyZeJaOlkoholikAjaNiePije: feta głównie, od 2016 do 2022 r. Maksymalne przerwy to nawet nie wiem, czy z 3 tyg. raz na pół roku. A tak to dzień w dzień. Serio.
Zębów nie straciłem, włosów też nie ( ͡° ͜ʖ ͡°)
A bywało, że dochodziło do 2 g dziennie (zapewne nie czystej, bo o taką ciężko, ale jednak coś tam zawsze działała).
Ja miesięcznie wydawalem w pewnym momencie
  • Odpowiedz