Współczuję mamie, w tym roku mocno wczuła się w klimat świąt i bardzo chciała aby mimo tego całego niepokoju jaki w ostatnich latach nas spotyka, chociaż ten jeden dzień był wyjątkowy i mega rodzinny.
Wzięła specjalnie kilka dni wolnego aby przygotować potrawy nawet specjalnie ja przyjechałam aby jej w tym pomóc (jedynie nie brałam udziału w robieniu ciasta i przyprawiania tego wszystkiego)
No i wyszła klapa, bo mama przesoliła wszystkie ryby tak