Siedzę sobie na kiblu i postanowiłem podzielić się z wami małym przemyśleniem. A może marzeniem. Chciałbym żeby święta trwały tak jak mają to dzieciaki do 1 stycznia. Działało tylko to co musi. Albo jakoś w skróconych godzinach, na pół gwizdka. Jakoś jak był covid to można było tak zrobić i świat się nie zawalił.

Jakie by były plusy. Może rodziny by spędziły raz do roku więcej czasu z dziećmi. Może łatwiej by
@jobzpaticzku: Ja do tej pory nie mogę się przyzwyczaić, że ten tydzień między świętami a nowym rokiem jest pracujący. I że Wigilia i Sylwester są pracujące. A pracuję w korpo od kilku lat, jestem dawno po studiach, ale cały czas mam z tyłu głowy takie myślenie, że to powinno być wolne. Pozostałe dni nie wiem, ale Wigilia wg mnie powinna być wolna od pracy, przecież w tradycji polskiej ona jest bardziej
@vrim: Problem w tym, że sugeruje tolerancje za wszelką cenę, te czasy już się skończyły.
Tolerancja aby miała jakikolwiek sens musi działać w dwie strony, co jest praktycznie nie osiągalne i to już nie tylko z powodu specyfiki katolicyzmu, katolików w Polsce, którzy są bardzo dalecy od jakiejkolwiek tolerancji dla innych ale również z powodu rosnącej w skokowej skali polaryzacji społeczeństwa do której PiS się wyjątkowo przyczynił
Takie przemyślenie mnie złapało na święta. Teraz naukowcy wychodzą z niesłychanymi teoriami, a to że Wszechświat może być płaski, a to, że suma energii we Wszechświecie może być równa 0, a to, że cząstki mogą powstawać w próżni, itd., itp. Ale mimo rozwoju nauki, oraz technologii, mimo, że z garstki atomów można wyzwolić potężną energię (nuklearną), a badania nad fuzją jądrową wchodzą na nowy poziom, itd. wciąż trudno niektórym uwierzyć, że Jezus
18+

Zawiera treści 18+

Ta treść została oznaczona jako materiał kontrowersyjny lub dla dorosłych.