@Big_Bocchers: kurcze, a co jesli przez słabe zaprezentowanie się ostatecznie tracimy szanse na pracę? Albo tak to tylko odbieramy? Nigdy się nie dowiemy
#bezrobocie #neet #przegryw Odpadłem po kolejnej rozmowie rekrutacyjnej, tym razem na stanowisko biurowe/obsługa pacjenta. Wiedziałem że będzie ciężko już po tym, jak rekruter powiedział że jestem już 6 osobą tego dnia. Tymczasem licznik bezrobocia bije bez litości, a z każdą taką porażką presja rośnie. Znajomi wokół sobie pracują, ostatnio jeden w mniejszym mieście bez problemu znalazł sobie szybko lekką pracę w bibliotece z której wysyła mi
#bezrobocie #neet #przegryw Po kilku miesiącach zarejestrowałem się w końcu w Miejskim Urzędzie Pracy przez internet, czekam na decyzję. Jeszcze dwa lata temu to były dwa-trzy dni, teraz dzwonię i dopiero ogarniali wnioski z 18 maja xD, it's over.
Jakby nie było ustawowej płacy minimalnej która i tak w Polsce to miska ryżu, a Janusze płaczą, to jak myślicie za ile by ludzie pracowali?? Kur**wa płacą ludziom miskę ryżu i jeszcze płacz maja oto, gdzie mamy ceny jedzenia i mieszkania niemieckie a minimalna jest 2 razy mniejsza.
Boże co jest z tym rynkiem pracy? Wysyłam CV do odzieżowek, biur, sklepów, PKP, poczty, ochrony i NIC wszystko nic Spora część o ogłoszeń stoi miesiące.
Tylko niewielki % neetu prowadzi szczęśliwe życie, większość z was obraca się 24/7 w otępieniu, gnuśności i zaburzeniach psychicznych przez nieuporządkowany tryb dnia. Ja jak sobie robię przerwy w kołchozowaniu, to czytam mnóstwo książek, ćwiczę w domowej siłowni, chodzę do Kościoła, grzebię w ogródku i czasem dnia mi nie starcza. Przeleżeć cały dzień w łóżku oglądając gołe baby albo klikać w gry....to jak więzienie. Na neetowanie trzeba mieć jakieś fundusze, po prostu.
@Zopyross: Jest to prawda, taka gnuśność po jakimś czasie się wkrada i utrudnia także życie duchowe. Przez zły nałóg opuszczam co raz niedzielne msze święte. Podczas okresu pracy zupełnie inaczej to wygląda, wszystko jest jakieś poukładane, a nie rozmemłane. Frustracja wynikająca z ciągłego próbowania znalezienia zatrudnienia też nie pomaga. Najgorzej przesiedzieć już nawet kilka dni bez wychodzenia z domu
@Big_Bocchers: jest strasznie, ja czekam do jutra na telefon z informacją już po rozmowie, ale juz mam zle przeczucia i dalej trzeba bedzie grzebać w bagnie pod tytułem jedna rozmowa kwalifikacyjna na miesiąc/dwa
#bezrobocie #neet #przegryw Wow, pierwszy telefon w odpowiedzi na wysłane sybi od marca. Oczywiście małpi móżdżek przejął kontrolę, i próbował zrobić wszystko, żeby zignorować, nie oddzwonić. Paradoks, bo moje wcześniejsze posty to jęczenie, że nikt się nie odzywa i tak dalej. Ale tak to jest z wystraszonymi chuopami ehh. Spotkanie odbyte, ale pewnie i tak mnie nie wybiorą ( ͡°ʖ̯͡°)
#bezrobocie #neet #przegryw To jest jakiś koszmar, normalne stanowiska asystenta biurowego (nie jakaś budka z goframi w sezonie) i często takie wymaganie. Łeb mnie boli ehh
@Big_Bocchers: na stażu byłem konsultantem/rekruterem w małej agencji pracy (wysyłanie pracowników głównie budowlanych) za granicę. Ogólnie było spoko, ale trafił się szkolący nas menedżer, który był cholerykiem i nerwusem i tak w sumie to mało nas nauczył. A później zostaliśmy zostawieni sami sobie i nie mieliśmy wyników, było dużo chaosu i konfliktów reszty zespołu z tym gościem. Szkoda że tak to się potoczyło, być może do tej pory bym tam
To znaczy stres anony.
#przegryw