W szkole średnio chciało mu się uczyć, wolał bajerować z dziewczynami oraz prześladować klasowego kujona - Arkadiusza Kołchozowskiego.
Ojciec Arka pracuje w lokalnej fabryce smrodu, załatwił tam swojej żonie - matce Arka prace na "mopie". Areczek nie ma kolorowego dzieciństwa w domu panuje alkoholizm, ojciec wyżywa się na matce Arka a ta przelewa swoją frustracje na niego, wmawiają Areczkowi że tylko nauką może coś w życiu
























Przejrzałem zdjęcia które wrzucała uczelnia w mieście w mojej okolicy. Jak patrzę na tych ludzi którzy mają zgrane paczkę i spędzają razem czas i będą mieć super wspomnienia to aż mi się przykro zrobiło że jak miałem te 20 lat to olałem maturę i nie zdałem matmy xd. Potem podszedłem do niej mając 23 lata i wtedy zdałem, a teraz mam 24. Gdybym
@Siatkarz17: w moim przypadku poznałem tam paru sympatycznych ziomeczków, ale znajomości te definitywnie skończyły się z dniem obrony inżynierki (z tymi co na magisterkę nie poszli) i magisterki (z resztą)