Cholera jasna, dziś już sobie powiedziałem, że koniec użalania się. Może i nie znajdę znajomych ani dziewczyny, ale nie chce mi się już siedzieć całe życie przed kompem i od jutra sobie będę gdzieś wychodził, czy to w góry, jakieś zamki pozwiedzać czy na głupi rower czy do lasu. I było ok. Aż przed chwilą nie dowiedziałem się, że przyjechała rodzinka zza granicy i wczoraj wszyscy balowali (kuzyni w moim wieku i
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

via Wykop
  • 1
@t4f9oy55: to nie chwilowa motywacja tylko wiem ze jak dalej bede robil to co teraz to bede w tym samym miejscu, tylko z gorszym stanem psychicznym
niewiele sie zmieni, nikogo nie poznam, nie zarucham itd ale przynajmniej cos zobacze, poruszam sie, bedzie mniej czasu na mysli
  • Odpowiedz
Huop pojechał starą astrą na spierdotrip po okolicznych wsiach. Zrobił kółko. Spotkał w lesie kilka aut i wyżej ludzie ognisko sobie robili. Potem byli rowerzyści, jakieś 2 baby i chłop, wszyscy około 40 lat. Potem jakaś młoda julka siedziała pod remizą i czekała na kogoś. Zapewne na koleżanke julkę bądź swojego oskarka. Następnie minęły mnie jakieś oskarki w audi jadące w zabudowanym ponad 100 km/h. Potem w jakimś domu na zewnątrz imprezka.
Szerlok_Holms - Huop pojechał starą astrą na spierdotrip po okolicznych wsiach. Zrobi...

źródło: Screenshot_4

Pobierz
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Fajnie było by mieć jakiś talent. Można by było mieć jakieś osiagnięcia w życiu i coś znaczyć a tak to na co to wszystko
#s----------e
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Wkurza mnie ten paradoks: z jednej strony nie znoszę rodziców, wręcz momentami gardzę, częściowo przez nich przegrałem życie, a jednocześnie z drugiej strony jest mi wstyd, że w ich oczach jestem przegrańcem i próbuję ukrywać wady i najlepiej, gdybym mógł się pokazać z jak najlepszej strony. A jeszcze z trzeciej strony co chwila mam ochotę im wygarnąć to i owo (co zresztą już się zdarzało robić), tylko wtedy też przyznaję się do
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Ostatnio coraz częściej myślę o wyprowadzce. Jako taki nowy start. Kawalerka, wynajem. Ale jeśli jesteś dziwny, nie masz kolegów i dziewczyny to czy jest sens? Pewnie przez parę dni byłoby spoko. Bo świeżość, coś nowego. A potem? "K---a, po co mi to było? 3k na wynajem i jest jeszcze gorzej, co za debil". Z drugiej strony mam do śmierci żyć z rodzicami? EHHHHHHHHHHHHHHHHH

#przegryw #samotnosc #s----------e
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Zarabiam na tym, że wyłapuje szczegóły ale w życiu prywatnym o każde zaciągnięcie na ubraniach czy wystającą nitkę mam popsuty humor.

#zalesie #s----------e
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Jeszcze tak do 23 roku mojego życia rodzice dość dosadnie komentowali moje życie i starali sie mnie przekonać, bym wyszedł do ludzi, bym żył jak normalny człowiek. Pamiętam ojciec mi wparował kiedyś do pokoju i zrobił awanturę, że nie wychodzę z domu, że tylko przed komputerem siedzę, że ile tak jeszcze, że kiedy wezmę się za siebie. Matka regularnie mi proponowała, bym gdzieś wyszedł, kiedyś nawet wprost powiedziała, żebym znalazł znajomych, przyjaciół.
  • 19
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Jak sobie przyjdę do dziadków i siedzi na huśtawce dziadek i babcia to normalnie jestem wygadany, dynamiczny, normalny. Tak samo sam na sam z kuzynem czy ciotką. Pytam, ciągnę za język, zaczynam nowy temat, jestem pewny siebie.

A jak dojdzie paru wujków, ciotek i kuzynów i nagle robi się 20 osób w jednym miejscu? Mówię cicho, uważam na każde słowo, przez 5 godzin odezwę się 2/3 razy, jak ktoś mnie o coś
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Zastanawiam się czasem, czy ja przypadkiem nie jestem jakiś autystyczny.

Już w przedszkolu miałem problemy z socjalizacją. Niby chciałem się bawić z kolegami, ale po chwili nie chciałem. Raz mnie rodzice przywieźli do kolegi, to nie wyszedłem z auta, poryczałem się i wróciliśmy do domu. Innym razem byłem na urodzinach, to siedziałem gdzieś w kącie, a na swoich wolałem chowac się przed innymi i nie być w centrum uwagi.

W podstawówce jeszcze było w
  • 8
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@ToJestNiepojete: Mocno pasuje. Zrób sobie badanie. Jeśli będzie pozytywne to zlokalizujesz konkretny powód i da się z tym zrobić, nawet w dorosłości.
@hatsune_miku1993 "po c--j ci proteza, jak ci noga nie odrosła to się czołgaj do końca życia"
  • Odpowiedz
@ToJestNiepojete: Muszę Ci przyznać, że pomimo bycia autystą to potrafisz nawet napisać w miarę interesującą opowieść o swoim życiu, Ja natomiast musiałbym z trzy razy zatanaowić się co chciałbym napisać i w jaki sposób każdy akapit napisać na tyle składnie, żeby nikt nie wypomniał mi błędu ehh.
W Każdym razie mam trochę podobieństw, a dziecińśtwo praktycznie 1:1 więc możliwe, że jesteśmy mocno autystyczni
  • Odpowiedz
Spora kompromitacja cwela. Przyjechała dziś rodzina zza granicy. Starszych wujków i ciotki znam dobrze, ale przyjechał też kuzyn którego też znam dobrze jednak problem jest w tym, że przyjechał pierwszy raz ze swoją dziewczyną. Przyszli do mnie do domu i dzwonili na dzwonku. Ja wcześniej słysząc psa gwizdałem na niego przez okno, a potem usłyszałem dzwonek do drzwi. Zbiegłem, patrzę a tam ona. Mega ładna juleczka. Sparaliżowało mnie. Schowałem się za ścianą,
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Don_Spierdonello

ja uważam że stare normictwo doskonale wie że ma do czynienia z przegrywem a te rytuały to po prostu coś w rodzaju dalszego gnębienia odrzutków


Czasem odnoszę wrażenie, że wszystkie integracje społeczne normictwo traktuje jak wyzwanie i pojedynek, żeby udowodnić, że jest się lepszym od reszty.
  • Odpowiedz
#przegryw #s----------e
Jakoś na wiosne 2024 po powrocie z DE z kupą kasy jeździłem sobie regularnie na #divyzwykopem do WWA.
Przed wizytą u Nastii z Klifu poszedłem do żabki kupić coś do picia i poczekać na kebsa, było to tutej
Stałem w kolejce było może ze 2 osoby w kolejce przedemną.
Stoje i nagle podchodzi do mnie przedstawiciel handlowy jakiegoś IQOSa albo innego zamiennika papierosów, podchodzi i pyta :
Dzień dobry, czy jest
  • 7
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach