Straszne jest dojść do punktu, w którym brak już wiary w możliwość zmian. Właśnie tu jestem. W terapii doszłam do ściany, praca nad sobą otwiera oczy na wiele spraw, a ta świadomość wcale nie jest przyjemna, pomocna też nie ( ͡° ʖ̯ ͡°)

Życie rozłożyło mnie na łopatki. Dobijcie mnie, nie mam już sił by podnieść się kolejny raz (,)

#depresja #
  • 7
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Naczelna_Hedonistka:
Po coś tu jesteś. Może spróbuj malować uśmiechy innym ludziom za pomocą nawet niewielkiej jałmużny? Nie jesteś myślącym mięsem, jesteś człowiekiem i kochasz. Mam nadzieję, że kolejny terapeuta okaże się bardziej skuteczny Mirabelko.

Jest czas by niszczyć i czas by budować. Jest czas by rozdrapywać, jest i czas by zszywać. Jest czas choroby i czas leczenia.

Jeszcze zaświeci słonko...
  • Odpowiedz
Ech Mireczki, smutłem bo znowu wróciły problemy z kręgosłupem.
Bulging i dehydratacja = promieniujące bóle w czworogłowych.
Miały być 2-3 dni przerwy na regenerację naciągniętego przywodziciela, a skończy się na dłuższym odpoczynku od biegania ( ͡° ʖ̯ ͡°)
A w czerwcu miałem zaplanowane zawody z próbą bicia życiówki. Najgorsze jest to, że od września szedłem dobrym rytmem, bez dłuższych przerw w treningach. Forma rosła, motywacja rosła, a tętno
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@kartofel_mocy: hah mam bardzo podobnie. Pod koniec marca cos sie zadziało i prawa strona biodra cała boli i krzyz po chwili biegania sztywnieje. Juz jeden DNS zrobiony oby do sierpnia dało rade sie wykurować. U mnie pewnie cos na l5-s1 moze dyskopatia? Idk w poniedziałek Orto i szukamy przyczyny.

Ja to nawet nie mogę zadnych wiadomości o bieganie czytać :/

Trzymaj sie tam :)
  • Odpowiedz
@DJ_QBC: Mam koszulkę i w niej śpię. Naprawdę!

A najlepsze jest w tym to, że tam jest napisane, kochani na podkoszulce weź pigułkę
Moja mama się pyta o co tam chodzi
Mówię weź pigułkę, zobaczysz
cyconiusz - @DJ_QBC: Mam koszulkę i w niej śpię. Naprawdę!

A najlepsze jest w tym to...
  • Odpowiedz
Jestem zjebem społecznym zasadniczo, aktualnie moje najbliższe "koleżanki" czy też "przyjaciółki" są w wieku 50+ (lvl30+ here)... wczoraj się zeszłyśmy na tzw. "babski wieczór" (nie umiem w to zupełnie), w trakcie którego dowiedziałam się między innymi, że mają całkiem dobre pożycie, a mnie mąż nie dotknął od 3 lat lol. Wyszłam stamtąd w jeszcze gorszym stanie psychicznym niż weszłam. Na co mi to było ( ͡° ʖ̯ ͡°)
Naczelna_Hedonistka - Jestem zjebem społecznym zasadniczo, aktualnie moje najbliższe ...

źródło: temp_file385335039063924684

Pobierz
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Na wczorajszych zakupach, na których byłam z mężem i dziećmi, p--------a się do mnie starsza babeczka.

Opis sytuacji:
Mój syn mało jadł w przedszkolu, ustaliliśmy, że po zakupach zje "obiad" (bardziej obiadokolację) i żadnych łakoci albo innych pokarmów nie będzie przyjmował właśnie dopóki nie zje w domu.
Regał z pieczywem. Klasycznie wybrał sobie bułkę. Problem pojawił się, kiedy chciał zjeść ją od razu, nie zgodziliśmy się i bąbel zaczął płakać, krzyczeć.
Wtedy podeszła jakaś babeła
Naczelna_Hedonistka - Na wczorajszych zakupach, na których byłam z mężem i dziećmi, p...

źródło: klotnia-kobiet-klotnia-matki-z-corka-konflikt-rodzinny-klotnia_684413-116

Pobierz
  • 7
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach