Dzień 7 I tak oto minął dzień 7. Ostatni dzień z większych upałów . I wreszcie koniec terrorów przypominających pustynię . Tego dnia widziałem 3 razy węże , w tym raz grzechotnika który na mnie grzechotał . Musiałem go obejść bokiem . Mam już wrażenie że te dni się zlewają i sam już nie wiem co kiedy robiłem . Możliwe że to chwilowo też koniec miejsc gdzie są problemy z wodą. Udało
Dzień 4 & 5 Legowisko do oceny , jest 20:37 i właśnie sobie w nim leżę . Nie jestem sam , bo dołączyly sie jeszcze 3 osoby, ale tylko ja śpię dziś bez namiotu.
Te ostatnie 2 dni to jedna wielka walka z upałami . Dziś było 33 stopnie , ale upał to w zasadzie od 9 rano tak do 18. Gdyby nie mieć ciężkiego plecaka to byłoby to jakoś znośne. Wczoraj trekking na
Jak to jest, że za dzieciaka nie miałem niczego (lata 90te) a teraz mając praktycznie wszystko co mi jest potrzebne kupuje rzeczy które niby mają mnie uszczęśliwić a jakoś jak przychodzą to mnie nie cieszą ? Tak wygląda starość ? #gownowpis #kiciochpyta #wykop30plus
Dzień 2 i 3 minęły jak z bicza strzelił . Co mnie najbardziej zaskoczyło , to różnorodność , jestem na ok 41 mili ( mount laguna) , a krajobraz zmienia się co chwilę . Dziś zaczęły się już pojawiać sosny , a dopiero co była praktycznie pustynia . Największym problemem jest upał który mocno daje się we znaki . Tak od 9 rano na szlaku jest straszny goronc , zresztą większość idzie
Jest 6:51 a ja jakieś 20 min temu zacząłem kolejny dzień . Niby już jest 15 stopni a palce dalej mam zdrętwiałe od zimna . Jeszcze zatęsknie za tym chłodem . Dziś goruñc ma być na 30 stopni #zlomkiemprzezswiat #pct
niech Cię mój blask przywita, dzień dobry.
źródło: IMG_9842
Pobierz