A tak wyglądały ostatnie moje dni . Po Half Dome , wróciłem szlakiem Cloud Rest na pct. Niestety pogoda się popsuła i padał deszcz . Pierwszego dnia był on znośny , nie taki duży, ale kolejnego to już mnie pogoda dobiła . Szedłem w deszczu kilka godzin i przemokłem do suchej nitki.na szczęście rozłożyłem się pod drzewem i jakoś dotrwałem do rana . Jedno jest pewne , trzeba będzie jakoś przyspieszyć żeby
se ciacha ukroje co od mamy dostalem. Co prawda na brzegu cos taki szarawy ale nie ma meszku a nic to tylko odkroje może to nie pleśn a nawet jesli to c--j
plan rowerykowy wykonany w sporo ponad 100% bo zrobiłem 70km (mierzone 70 realnie aż 71.5 około) teraz tylko kwestia jak długo kostka będzie wracać do siebie po obciążeniu zepsutej
Wróciłem do #fallout2 po wielu latach. Skończyłem go chyba tylko raz. Zawsze wolałem "jedynkę". I wiecie co? Chyba mi wystarczy.
Zapomniałem, że te małe s---------i w Den kradną jak p------e. Jakież było moje zdziwienie gdy chciałem zapolować na Złote Gekony, a zamiast strzelby w drugim slocie - miałem gołe ręce...
Chromolę to. Zainstaluję sobie czeski mod Fallout 1.5: Resurrection. A gdy go przejdę za dekadę grając "na raty" to odpalę
#mecz