zarobki w Warszawie i zażyczyłem sobie 3500 netto... :///


@Ehrenberg: ale jak to?! przecież piszą na wykopie, że wystarczy znać komunikatywnie angielski i podstawy Excela ( ͡° ʖ̯ ͡°)
  • Odpowiedz
via Android
  • 1
@Bakys że to jest oporządzenie dla małego pieska, że skoro wystawia to już go nie ma. A czekolada ma osłodzić to dziecku
  • Odpowiedz
#anonimowemirkowyznania
Mireczki, udalem sie na emigracje. Level 24. Plan jest posiedziec dwa lata. Studiuje zdalnie z Polski, wiec tutaj fajnie sie wszystko laczy. Teoretycznie wszystko okej. Prace dogralem sobie z Polski. Praca 3 dni w tygodniu, czwarty zdalny. Zarobki okej. Niby bajka. Ale jakos tak tesknie za domem rodzinnym. Za pieskiem, za pewnego rodzaju rutyną, porządkiem zycia, ktory teraz poszedł do lamusa. Wszedlem do wynajmowanego mieszkanka i pierwsze co zrobilem,
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 1
@RdestWolny dzięki, że w ogóle chciało ci się to pisać w sposób konstruktywny, a nie być toksykiem jak niejaki kejmilek.
Włożyłeś w to trochę trudu, a niektóre rady w sumie mają sens i mogą się przydać. Fajnie czasem napisać żale na Mirko i dostać odrobinę życzliwosci. Niestety na codzień tego nie mam.
Wracaj do zdrowia, wypije dziś za ciebie kielonka mireczq ( ͡~ ͜ʖ ͡°)
  • Odpowiedz
konto usunięte via Wykop Mobilny (Android)
  • 3
siedzę i się cieszę że nikogo nie ma w domu, bo nic innego nie jestem w stanie robić.
słońce zachodzi i świeci mi na twarz i to najszczęśliwszy moment tego dnia. Za chwilę już tylko ciemność i #smutek
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

lubię sobie czasem posłuchać takich autystów, jak się wiją w wyjaśnieniach i próbach wytłumaczenia zakamarków swoich umysłów, zamiast jak normalni ludzie kupować i się rozmnażać

kiedyś może spotkam na przystanku takiego smutnego anonka po którym widać że koledzy go nie rozumieją i nie ma swojej grupki przyjaciół, zapytam go czy poczęstuje mnie papierosem i on będzie tylko w stanie wydukać ja- ja nie- nie mam ja nie palę i wbije spojrzenie w
a.....a - lubię sobie czasem posłuchać takich autystów, jak się wiją w wyjaśnieniach ...
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Mój przyjaciel umiera, a właściwie mój piesek, jestem z nim teraz, leżymy sobie na kocu na trawie i patrzymy na siebie. Niby człowiek wiedział że z psem coraz gorzej, ale jakoś tak zawsze wydaje się że to jeszcze nie teraz. Ale to już chyba finito. Jak żyć...
#smutek #pies #przyjazn #weterynaria
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@gzymspiwniczny: też ostatnio miałem tak na koncercie. Przychodz po prostu na muzę, może kogoś poznasz, ale rób to dla siebie jeśli masz ochotę. Takie drobne przyjemności tez są ważne
Co nie zmienia faktu, że można dziwnie sie poczuć, tak na 'przylepe'. Ja miałem wrażenie jakbym tam jednak nie pasował, jakbym udawał kogoś kim nie jestem. Ale to chyba mózg i nasze postrzeganie siebie płata nam figla. Bo dlaczego mialbym tam
  • Odpowiedz