#copaamerica bez widzów na trybunach to jest skandal. Zero atmosfery, zero latynoskiej zabawy. Zero karnawału. Piłkarze jakby wyprani z większych emocji, sam turniej nie jest emocjonujący. Dwie grupy po pięć zespołów. Cztery drużyny przechodzą dalej z każdej grupy. Nie ma sensu się starać o pierwsze miejsce. Nie ma dla kogo się starać. Sam turniej okryty kontrowersją, prawie się nie odbył.

Dramat w tym roku jest.

#mecz #smutek
Pobierz red7000 - #copaamerica bez widzów na trybunach to jest skandal. Zero atmosfery, zero ...
źródło: comment_1624056130ngjPeVfuHTeJBRndiT6nIi.jpg
Wychowywałem się na wsi. Miałem kuzyna w pobliskim mieście. On całował się już w wieku 8 lat. Zastanawiałem się jak to jest #!$%@? możliwe, ja w wieku 12 lat marzyłem żeby w końcu całować się z dziewczyną. Hmm... czy on był turbo chadem? U mnie w szkole żaden kolega ale to dosłownie żaden się nie całował. Znałem tylko jedną osobę z miasta, jego i akurat on miał to dosłownie od zawsze. U
@KamforScience tak myślisz? Półtora roku się z nią zmagałem o teraz po kolejnym półtora roku by powróciła? No kwestia alkoholu, może powinienem ograniczyć go do minimum... Nie wiem... Ale naszło mnie takie przemyślenie
via Wykop Mobilny (Android)
  • 1
@kerdian:
Kończąc studia masz te ok. 25 lat i jako facet pracujesz do 65 roku życia, a nasze pokolenie pewnie nawet dłużej. 40+ lat to serio tak mało czasu? Wszystko teraz tak #!$%@?, że zawód który będziesz uprawiać za 20 lat pewnie jeszcze nie istnieje.
via Wykop Mobilny (Android)
  • 15
Nawet jakbym chciał pójść do psychologa/psychiatry/psychoterapeuty (nie wiem czym to się różni) to nie wiedziałbym co tej osobie powiedzieć.

- no wiesz czasem się gorzej czuję, ale nie na tyle żebym nie wstawał z łóżka. Nie chcę się zabić ale też nie chce tak żyć. To nie jest tak że jest dobrze albo niedobrze... Wydaje mi się że jest coś nie tak.
- co?
- nie wiem
- dobrze, należy się 300zł
via Wykop Mobilny (Android)
  • 5
@Ringkobing: ja przed pierwsza wizyta długo zwlekalem z tego samego powodu xD bagatelizujac swoje problemy, umniejszając bo inni mają gorzej, w sumie nie ma tragedii, tylko ja jestem #!$%@? etc xD wymyśliłem w końcu co mogę powiedzieć na początku a i tak wyszło inaczej. Dostałem dużo pytań naprowadzających, babka dopytywala o ogólne rzeczy np. Co jest źródłem stresu, czy praca mi odpowiada, czy w rodzinie wszystko okej, czy myślę że to
@Ringkobing:

Nie skompromitujesz się, dobry psycholog to fachowiec, będzie wiedział jak prowadzić rozmowę, a czasami nawet będzie wiedział więcej o tobie niż ty sam ( ͡° ͜ʖ ͡°). Zobaczysz, że cały proces pójdzie bardzo naturalnie, a po jakimś czasie będziesz się zastanawiał, czemu nie poszedłeś do psychologa wcześniej i że te wszystkie lęki były wręcz absurdalne i nie miały żadnego oparcia w rzeczywistości. Powodzenia, najtrudniej zrobić pierwszy
#anonimowemirkowyznania
Mirki i Mirabelki, kochajcie swoich bliskich. Odwiedźcie mamę, tatę czy dziadków. Powiedzcie im, że ich kochacie, zróbcie dla nich coś dobrego. Zadbajcie o nich. Bo człowiek nie zna dnia ni godziny.

Wczoraj był pogrzeb mojej ukochanej babuni. Dożyła wspaniałego wieku, ale zmarła tak niespodziewanie. Pozostał ból, smutek, wspomnienia i żal, że mogło się jej poświęcić więcej czasu. Dałbym wszystko, by móc spędzić z nią jeszcze jeden dzień.
(
BliskaProgramistka: Jak miałeś dobre relacje z rodziną to nic dziwnego, że strata boli.

Mi np. ciężko się przemóc nawet dzwonić do nich w urodziny czy dni dziadka/babci, bo o ile pamiętam ich jako "ciekawych" kiedy byli młodsi, a ja dzieckiem to od czasów gimbazy stali się NPCami typu Klan, familiada, wiadomości, Eurosport, gazeta, wyprawa na cmentarz i wieczny kult #!$%@? na działce. Nigdzie nie jeździli. Nic nie zwiedzali. Dziadka nawet na
Ogolnie to mam pustkę w głowie od dluzszego czasu, jak mam czas wolny to nie wiem co #!$%@? ze sobą zrobić bo ani nie chce mi się z nikim pogadać ani pograć, a jak juz włącze komputer to odswiezam i zamykam te same strony, w ciągu minuty lapię się na tym ze siedzę bezczynnie i te same strony odświeżam, no i tu jest problem bo jakos tak nci w zyciu mnie nie