#anonimowemirkowyznania
Drogie Mirki, złapały mnie takie ogólne przemyślenia co robić ze swoim życiem...Dwa lata temu wyprowadziłem się do większego miasta na studia. Wtedy myślałem, że to dobry pomysł, że pewnie będę mógł pomóc rodzicom kiedy już je ukończę, że nie będą musieli #!$%@?ć w naprawdę ciężkiej robocie za gówniane pieniądze tylko im z tym wszystkim pomogę finansowo. Nie wiem, zatrudnię ich u siebie na jakichś szeregowych stanowiskach "po znajomości" czy coś. Poszedłem
NiebieskiZwyrodnialec: Typowy overthinking. Za dużo się przejmujesz róznymi rzeczami o których inni ludzie by wgl nie pomyśleli. Mam to samo, taki charakter. Ja mam też tak że ciężko mnie uszczęśliwić. Zrobie coś do czego np długo dązyłem, zdanie dobrze matury etc, pocieszę się dwa dni i koniec, potem dochodzi takie umniejszanie sobie typu że np matura w tym roku była łatwiejsza i dlatego mi tak dobrze poszło. Dobrze zdałem egzamin na
via Wykop Mobilny (Android)
  • 1
@AnonimoweMirkoWyznania: eee gdzie tam do przegrania życia, skończ studia i kombinuj w obranym kierunku, byłem w tym samym miejscu 10 lat temu (no poza tym wyjazdem do dużego miasta na studia), bywało lepiej, bywało gorzej, ogólnie jestem zadowolony z tego co osiągnąłem w robocie. Trzymaj się i nie rezygnuj
Nwm mirasy a jak to u was z lekami? Pomygły wam jakieś ssri czy inne gowna i nagle chce wam się wbijać levele? Dla mnie to bez sensu po co ja mam to wbijać nie rozumiem nie rozumiem.. haha tym bardziej psychoterapia xd co mi to niby da?? Ja rozumiem jak ktoś ma problemu typu "mam zbyt zależna osobowosc" czy cos i chce sb cos wypracować w życiu... ale mi sie zwyczajnie
Mirki ja po prostu nie lubie życia nie podoba mi się. Ciągle czuje jakbym nosiła za ciasne dzinsy, albo ciagle jadla cos czego nie lubię- taki dyskomfort w życiu czuje. Zycie jest jak zbyt ciasne dzinsy... wbijanie leveli w życiu mnie męczy, a bezczynność doprowadza do szaleństwa. Chciałabym umieć czerpać radość. Stresuje mnie wszystko. Rachunki, brak hajsu, brak pasji, #!$%@? te sieci społeczne w ktore jestem uwiązana. To ze jestem szarakiem i
#anonimowemirkowyznania
Jestem żołnierzem, który pracuje w Wojskowej Straży Pożarnej. Zarabiam 3700 PLN netto. Jak na robotę państwową jest ok. Moja żona pracuje w biurze w zakładzie produkcyjnym. Zarobki na poziomie 3200 PLN netto. Żyjemy w mieście 40 k mieszkańców (woj. mazowieckie, godzina drogi od Warszawy), gdzie liczą się znajomości, których nam brak. Mamy mieszkanie na kredyt, ale bardzo byśmy chcieli wybudować dom i spłodzić dzieci. Niestety obydwoje leczymy się u specjalistów od
@AnonimoweMirkoWyznania: Czemu koniecznie dom? Mając jeszcze mieszkanie na kredyt? Nie zarabiacie jakichś świetnych pieniędzy, a postawienie domu to o wiele większy wydatek niż mieszkanie.

Jak wyżej. Wolałbym chyba zaadpotować dziecko, mieszkać w tym mieszkaniu ew. zmienić na trochę większe. I cieszyć się życiem. A nie harować ciągle. Lata uciekają.
Jak czasami słyszę jak ludzie traktują swoje dzieci to mi serio ich żal. Idzie taki berbeć i chyba chciał chwilę dłużej zostać na dworze - a matka na cały głos: zapomnij o takiej możliwości. Zapomnij, nie będę powtarzać. Marsz do klatki. I ten chłopiec w płacz, ale poszedł. Nie podejdzie taka matka do syna, nie wyjaśniania nic. Tylko nakazy, groźby. No kurde, potem się dziwić, że społeczeństwo chore. ;/ #smutek #smutnazaba #
#anonimowemirkowyznania
Kurde, Mircy help ( ͡° ʖ̯ ͡°)...Studiuję kierunek z ramienia finansów i szukam drugiego, w celu takiego uzupełnienia i zdobycia lepszych skillów na rynku pracy. Problem jest w tym, że zanim wybrałem finanse chciałem iść na bioinformatykę. Uwielbiam pracę w labach, biologię, zagadnienia z tym związane, a połączenie tego z IT to po prostu ludzie...marzenie! Problem w tym, że moja różowa i rodzina nakłania mnie, żebym wybrał
@AnonimoweMirkoWyznania: nie ma co romantyzować, jest wiele specjalności co super brzmią, ale roboty po nich niewiele, w Polsce głównie utrzymuje się gówno korporacyjne stronki i jak chcesz zarabiać to idź w tą stronę

a w biologii możesz rozwijać się po godzinach, rzadko bo rzadko, ale czasem trafia się oferta ogólnie z zakresu medycyny w IT
Dziś umarła część mnie. Odszedł. 14 psich lat. Jakieś 100 ludzkich.
W spokoju. Beż weterynarza, bez stresu. Wstał, wyszedł na dwór, przeszedł się, wrócił, ułożył do spania i odszedł.
Kiedyś, patrząc na niego, biegającego, rozszalałego, ganiajacego za kotami, piekielnie bałem się tego dnia. Dnia rozstania. Dnia końca.
Teraz już się boję. Nie odszedł nagle, jako pełni sił pieseł, w strachu i w zaskoczeniu.
Przyjął to ze spokojem i akceptacją. Chciał mi pokazać,
Pobierz Bezimienny_BeZi - Dziś umarła część mnie. Odszedł. 14 psich lat. Jakieś 100 ludzkich....
źródło: comment_1615878684leVTz6IE5HpWbFQrkRzm9x.jpg