Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 26
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Varesi: no jest to mozliwe, tym bardziej, że przegryw często siedzi w głowie i chuopy, które są 6-7/10, ale dostały kosza od jakiegoś swojego crusha, mają zerowy social skill, nie potrafią czytać mowy ciała, czy sama wizja tego, że mogło by dojść do jakiejś sytuacji intymnej z loszko ich paraliżuje, jak najbardziej istnieją.

Więc no można wyjść z przegrywu, zwłaszcza jak się nie ma jakichś giga defektów, ale wymaga to
  • Odpowiedz
@mirko_anonim: chuopy oszczędzają pieniądze na przyszłość, baba jak ma to wyda między innymi na podróże, bo z tyłu głowy ma że dom i utrzymanie i tak przyszły facet jej zapewni
  • Odpowiedz
@olszus: A skąd ty możesz wiedzieć, jakie pobudki stoją za cudzymi podróżami? W ogóle twój komentarz to takie: moje podróże są lepsze niż twoje. Kobiety to jeżdżą dla fotek na insta (guess what, nie każda wrzuca zdjęcia do neta) i ich podróże są puste, u ciebie i twojej różowej to metafizyka ( ͡º ͜ʖ͡º) Z tym hobby to też jakaś bujda, wiele kobiet zajmuje się
  • Odpowiedz
@mirko_anonim: to banalne uproszczenie, po pierwsze człowiek jest istotą społeczną, musi nawiązywać relacje, być w nich, albo przebywać z innymi, oglądać innych, śmiać się z innych albo porównywać się z innymi bo tak jesteśmy zaprogramowani biologicznie, do walki, konkurencji, przekazania genów. Ogólnie dla mózgu musi się coś dziać, muszą być jakieś bodźce. Samotność nigdy nie była czymś naturalnym. Tylko większość dzisiejszych facetów może dostać tylko takie związki, w których i
  • Odpowiedz
@mirko_anonim: jak najbardziej prawda, masz rację, nic nie jest w samotności takie, jak z kimś. Można się karmić iluzjami, że tak jest, ale przez ile? Rok, dwa, pięć lat? Ja na około 5 lat zrobiłem intencjonalnie logout z randek i tego całego syfu, robiłem mnóstwo rzeczy, ale co skoro coś tak trywialnego jak:

Ale ta sama znana scieżka pod domem będąc na spacerze z dziewczyną nagle wydawała się magiczna i wyjątkowa.
  • Odpowiedz
@mirko_anonim: Życie zwykłego przeciętnego człowieka tak właśnie wygląda. A moment, w którym sobie to uświadamiasz, to właśnie dorosłość

Jeśli chcesz kontynuować życie, to możesz albo zacisnąć zęby; albo ratować się copem, że inni mają gorzej; albo żyć nadzieją, że kiedyś ci się poszczęści
  • Odpowiedz
@Hellicon: Dlatego w Polsce nigdy nie będzie legalnej, bezbolesnej eutanazji, bo liczba ludności spadłaby w zadzwiająco szybkim tempie. A na taką utratę niewolników rządzący nie mogą sobie pozwolić
  • Odpowiedz
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 33
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

#f1 #nikogo #samotnosc
Chciałbym podziękować wszystkim formułowym świrom, za to że jesteście.
Od wielu lat z różną intensywnością zmagam się z depresją
Odkąd zacząłem sobie z wami śmieszkować trochę aktywniej, tym złym myślom trudniej jest się przebić.
Dziękuję wam za poczucie wspólnoty jakie od was otrzymuje.
Chcę żebyście wiedzieli że jeśli ktokolwiek z was będzie miał chwilę proszę niech Czuje się swobodnie by się do mnie odezwać i podzielić z tym
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Warto i trzeba walczyć z demonami. Zmieniać swoje postrzeganie, poznać i utrwalać wartość siebie, bo masz co sobie i światu zaoferować. Często nawet nie jest się świadomym, że to co powiesz, to co zrobisz (myśląc, że to drobnostka, nic nie znaczące) drugiemu człowiekowi będzie miało dla niego olbrzymią wartość.
@lubie_wachac_stopy_siostrze997: (). @Dick_Wilden: () to
  • Odpowiedz
@lubie_wachac_stopy_siostrze997 trzymam się cały czas wyznaczonej ścieżki, ale moja psychiatra powiedziała mi że to dopiero jest "miesiąc miodowy" dla mnie, a większe problemy pojawią się po dłuższym czasie odstawiennictwa. Za dużo lat już straciłem, żeby dalej je marnować. Wierzę w Ciebie i w to że poradzisz sobie ze swoim problemem, jeżeli będzie coś nie tak, albo będziesz się gorzej czuł, pisz śmiało, może lekarstwa nie znajdę, ale czasami rozmowa dużo daje.
  • Odpowiedz
@mirko_anonim: to takie prawdziwe mgtow, wiesz o co chodzi w tej grze, nie masz szans wiec nie zaczynasz. Zeby nie psuc juz popsutego rynku walisz konia przed wyjsciem z domu zeby nie dawac nawet spojrzenia rozowej i przytlumic instynkt
  • Odpowiedz
Generalnie olałem laski i przestałem się przejmować nimi, doszło wkurzenie na świat, smutek, #depresja ale jednocześnie spokój bo zero presji


@mirko_anonim: no to faktycznie spokój jak ta lala jak jesteś wkurzony i smutny czy w depresji xd

Na takie laski raczej oskarki i chady nie będą patrzeć więc dla kogo zostają? No dla nas, wszystko się zgadza w tej całej brutalnej i deterministycznej hierarchii.


@mirko_anonim: a
  • Odpowiedz
@Xvenowski: Też bym chciał się przekwalifikować i robić inne rzeczy, ale wiem jak to się skończy. Z perspektywy czasu widzę, że jest to raczej wina chłopskiej natury polaczków niż moja. Pamiętam jak uczyłem się jeździć samochodem. Uczył mniej jakiś buc, który dziwił się, że nie umiem jeździć w chwili rozpoczęcia kursu. Inny kretyn próbował mi tłumaczyć jak trzymać dźwignię zmiany biegów. W końcu trafiłem na normalnego. Dzisiaj jestem dobrym kierowcą.
  • Odpowiedz
@Xvenowski: Mi chodzi raczej o nauczycieli zawodu, instruktorów różnych rzeczy i typów co tłumaczą coś w pracy. Większość rzuca jakieś ogólniki a później wyskakuje z mordą, jak nie ogarniasz wszystkiego po 5 minutach. Albo próbujesz coś robić po raz pierwszy, kombinujesz i zaraz jakiś dobrodziej próbuje Cię wyręczyć "daj ja to zrobię bo nie umiesz". Zwykle próbuję wtedy najdelikatniej jak się da, prosić aby się odwalił, ale ich małpia emocjonalność
  • Odpowiedz
@mirko_anonim: A tam p--------z. Ja jestem życiowym przegrywem ale wpadam tutaj w czasie depresji popatrzeć, że jednak nie jest ze mną tak źle. Kisnę pod nosem z manletów, dla których tzipa to święty grall, nieosiągalny sukces. Niestety prawdziwy przegryw zaczyna się wtedy, gdy łapiesz króliczka, a nic się nie zmienia. Gdyby tylko wiedzieli... ( ͡°( ͡° ͜ʖ( ͡° ͜ʖ ͡°)ʖ
  • Odpowiedz
Eh 2 tygodnie wolnego i bardziej się męczę psychicznie, niż gdybym poszedł do roboty.
Samotność dobija, niby chciałbym z kimkolwiek pogadać, a jednocześnie odcinam się od wszystkich znajomych jakich mam (internetowych), przez świadomość, że w końcu i tak po ludzku się mną przejedzą, i opuszczą więc nie chcę się przywiązywać emocjonalnie do nikogo.
Usunąłem socjale z telefonu.
Cały poprzedni rok poświęciłem naprawianiu najważniejszej relacji w moim życiu bez żadnych skutków.

#samotnosc
  • 12
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach