@mirko_anonim: OP zwrócił uwagę na coś co spora część osób nadal skutecznie próbuje wypierać. W poruszonym temacie do niczego nie namawia, ani nic nie sprzedaje. Nie usuwa wpisów osób o odmiennym zdaniu tylko prowadzi dyskusję. Gdyby temat który poruszył był wyssany z palca to mało kto by chciał prowadzić dyskusję, a jednak przykuło to uwagę jakiejś części Mirków. Ty za to piszesz z anonima obrzucając OPa oskarżeniami i bóldupisz nie
Sprzedaż czasu liniowo za pieniądze to niewolnictwo z dodatkowymi krokami
Wczoraj pojawił się wpis na tagu #antynatalizm odnośnie braku chęci do pracy przez jednego ziomka. Oczywiście jak to na wykopie skoro OP wyraża swoje stanowisko to trzeba mu zaprzeczyć, choćby pisał najbardziej oczywiste rzeczy. Jednak w pewnym momencie zauważyłem, że chyba niektórzy piszą na poważnie swoje wysrywy tak więc wyjaśniam kilka prostych faktów, które umknęły tym osobom:
@jegertilbake: Dobrze opisane. Wydaje mi się że coraz więcej osób zauważa że obecny wygląd życia (to jak funkcjonujemy i w jakim kierunku podążamy) przestaje mieć jakikolwiek sens. Coraz więcej ludzi jest wypalonych i coraz więcej się poddaje. Wydaje mi się że każdy powinien sobie odpowiedzieć na niby proste pytanie "czy naprawdę jestem szczęśliwy w świecie który tak wygląda". Wiele osób definiuje szczęście poprzez posiadane dobra, których owszem mamy niby dużo
Każdy kto sprowadza na ten świat kolejnego niewolnika, który będzie musiał najpierw zakuwać jakieś g---o w szkole, potem na studiach, a potem płaszczyć się przed szanownym Januszem, żeby dostać pracę i j---ć do śmierci, jest dla mnie zwyrodnialcem bez uczuć.
Szkoła uczy. Nie musisz iść, ale jak nie pójdziesz to będziesz debilem.
Oczywiście że musisz iść. Jest obowiązek nałożony odgórnie przez państwo. W przypadku pracy nie ma odgórnego nakazu, jednak system jest skonstruowany w taki sposób by zmusić cię do pracy. Mało w tym wszystkim wolnej woli. ¯\(ツ)/¯
Czuję się jak g---o. Moje życie to g---o. Moje relacje społeczne to g---o. Moja kariera to g---o, choć przynajmniej nie jebię w kołchozie. Gniję na zadupiu, mieszkam z rodzicami, nie mam życia. Wegetuję w trybie praca - dom. Pandemia? Nawet nie zauważyłem kiedy się skończyła. Moje życie w zasadzie nie istnieje. Egzystencja i przemijanie to lepsze słowo. Praktycznie zmarnowałem całe swoje lata dwudzieste na gnicie. I nie zanosi się na poprawę.
@ToJestNiepojete: Nie potrzebnie się tak oceniasz źle. Każde życie jest inne i nie powinieneś się oceniać przez pryzmat jakiegoś wyidealizowanego postrzegania jak powinno się żyć. Brak towarzystwa rozumiem bo może doskwierać, ale wyrzucać sobie resztę to nie ma sensu.
#przegryw #neet #pracbaza #kolchoz #depresja 2 tydzień na bezrobociu. Kilka cv wysłane głównie na cieciawy, kontrole jakości, 3 telefony na cieciawe i zero odzewu. Czekam jeszcze na świadectwo pracy z poprzedniego kołchozu żeby móc zarejestrować się w urzędzie pracy. Najzabawniejsze jest to, że mieszkam w mieście 100k+ mieszkanców a i tak uja umie znaleźć i w ogóle nie ma odzewu z g---
Bogacze tego świata mordują i gwałcą dla zabawy nie ponosząc przy tym żadnych konsekwencji, a zwykłego szarego Kowalskiego państwo dojedzie bo urzędas zobaczy w KseFie, że 5 zł na fakturze się nie zgadza.
@r-grr: Jak urodziłeś się w dobrze sytuowanej rodzinie (lekarze, prawnicy, prezesi ch00y sp. z o.0. czy inny ki chooj) którzy zasponsorują ci naukę, to tak masz rację. Jednak większość ludzi nie ma takiego komfortu że rodzice opłacą mu tak drogie studia. Więc tą teze że każdy może to trochę między bajki można włożyć. Nie ma równości i nigdy nie było.
@onionhero: Gratuluje odwagi dziewczynie (serio). Jednak nie każdy odważy się wpakować na początku swojej drogi w kredyt na 45-60k. W przypadku niepowodzenia zostajesz ze sporym długiem. Dlatego napisałem o nierównych szansach. Zdaje sobie sprawę że są ludzie którym udało się w ten sposób osiągnąć cel, ale również zdaje sobie sprawę że większej ilości osób się to nie uda. Medycyna bądź co bądź jest zdominowana przez określone grupy, a ludzie z
@r-grr: Gdzie ja napisałem że z ledwo zdaną maturą? Jakieś wymogi powinny być. Skupiłem się głównie na kwestii finansowej, która jest potężną barierą dla większości. W dzisiejszych czasach ktoś z zapleczem gotówki nawet będąc słabym w nauce ma szanse się prześlizgać, natomiast ktoś w miarę dobry, ale nie na tyle by dostać się na dzienne i załapać jakieś stypendium ma mikre szanse.
@r-grr: Pisałem o sytuacji u nas w kraju. Chodziło o uczelnie prywatne. Z powodu ograniczonych miejsc na uczelnie państwowe osoby gorzej sytuowane i nie łapiące się na uczelnię państwową są z automatu wykluczone przez brak możliwości finansowych. Osoby dobrze sytuowane nawet ze słabymi wynikami na uczelni prywatnej mogą się prześlizgać (np. powtarzając rok), natomiast osoby gorzej sytuowane muszą konkurować ze sobą wynikami w nauce z powodu ograniczonej liczby miejsc na
@the-flabbergasted-bloke: Nigdy huop nie miał problemu z z---------m (w granicach rozsądku). Raczej problem zawsze stwarzali ludzie. Czy to współpracownicy co by własną matkę potpiyerdolyly do Janusza aby się podlizać, czy to szef któremu wiecznie mało i ciągle podnosi poprzeczkę, czy to chaos w firmie w której nikt nic nie ogarnia. Podsumowując do z--------u czy ciężkiej pracy można się przyzwyczaić (organizm się zaadaptuje po czasie), natomiast do toksycznego środowiska i ludzi
Zacząłem czytać trochę tych #epstein i nie mam na to psychiki. Przeraża mnie że tak brutalne rzeczy działy się na świecie. Przeraża mnie że robili to ludzie, którzy byli idolami milionów zwykłych ludzi, pewnie milionów dzieciaków. Jeszcze gorsze jest to jak niektórzy wrzucają że teraz niektóre teorie które były uznawane kiedyś za szuryzmy, mają potwierdzenie w tych mailach. Zawsze starałem się unikać teorii spiskowych ale teraz sam nie wiem w
Po kilku miesiącach funkcjonowania systemu kaucyjnego coraz częściej pojawiają się sygnały o jego mankamentach: od awarii automatów i chaosu organizacyjnego, po problemy z rozliczaniem kaucji i przypadki nadużyć.
@MichuB: Co ma niechęć do segregacji z jawnym skokiem na kasę obywateli? Co do segregacji to nie mam z tym problemu i nie miałem, ale z tym że muszę dopłacać do każdej zakupionej butelki 50gr (których odzyskanie jest kłopotliwe i nieraz niemożliwe) problem mam. Jawne dymanie klientów na kasę pod płaszczykiem ekologii.
Dlaczego jak płacę za butelkę wody, to płacę tą zasraną kaucję pieniędzmi, które mógłbym wydać w każdy inny sposób, w każdym innym miejscu. Dlaczego natomiast te pieniądze są "zwrcane" jako bon do konkretnego sklepu, w którym zwram te butelki. Według mnie to i tak jest wymuszenie bo nie mogę wtedy tych pieniędzy wydać jak ja chcę, tylko jestem zmuszony do wydania w konkretny sposób
@Wilczak: Kiepskie porównanie co do wyborów. Akurat dobrze napisał żeby nie kupować butli z kaucją. Jak zmaleją wpływy ze sprzedaży to system kaucyjny jak szybko się pojawił tak szybko zniknie. Wątpię że duże firmy przeszły by obojętnie wobec dużych spadków wpływów gotówki. A jak ludzie będą nadal kupować jak kupowali to znaczy tylko tyle że za jakiś czas znów można im śrubę dokręcić innymi opłatami (bo i tak pokorne ciele
@fremmm: Nie typie po pierwsze. A po drugie ty wiesz co to jest hipotermia w ogóle? W nieogrzewanym mieszkaniu organizm będzie się stopniowo wychładzał co doprowadzi do hipotermii. Nie potrzeba być na zewnątrz. Jeśli sprawa tyczy się kogoś chorego, starszego bądź wyniszczonego to nadal będzie to hipotermia przyczyna zgonu (różnica taka że przy osłabionym organizmie stanie się to szybciej).
@fremmm: Ale ty wiesz że temp w nieogrzewanym starym mieszkaniu z nieszczelnymi drewnianymi oknami (bo zazwyczaj takie można jeszcze spotkać w kamienicach) jest znacznie niższa niż podane przez ciebie 18 st. C.
Masz tu opis tego czym jest hipotermia:
Hipotermia to niebezpieczny dla życia stan, w którym temperatura wewnętrzna ciała spada poniżej (35 st. C.). Dochodzi do niej, gdy organizm traci ciepło szybciej, niż je
@fremmm: No ale to nie zmienia tego że zgon nastąpił z przyczyny wychłodzenia organizmu. Zresztą pisałem o tym ze osłabiony czy wyniszczony organizm jest bardziej podatny na hipotermię i szybciej ona może postępować. Przyczyną bezpośrednią zgonu jak najbardziej może być hipotermia (wyziębienie organizmu), a pośrednią słaba kondycja organizmu spowodowana wyniszczeniem lub choroba.
@whiteopium: Raczej teraz dostrzegasz świat taki jaki jest. A jest szary, bury, pełen zła i nierówności. Więc czujesz się źle bez substancji które przykrywały te przykre doznania związane z egzystencją. ¯\(ツ)/¯
#bezrobocie #neet #przegryw #praca #kolchoz Może i bezrobocie wśród młodych (i nie tylko) rośnie z każdym kwartałem, może pomimo ciągłych prób przez wiele miesięcy nie możesz znaleźć pracy, może bardzo rzadko otrzymujesz zaproszenie na rozmowę, ale za to rekrutera *uj to będzie obchodziło i będziesz się tłumaczył z dziury w CV ( ͡°͜ʖ͡°)
@YuiDiscover: Jeszcze się niektóre niewolniki dziwią że coraz mniejsza podaż nowych niewolników (bombelków). Nie ma nic piękniejszego we wszechświecie niż urodzić się na planecie w której by żyć musisz zjadać to co jest zabite by samemu nie zginąć, musisz zapyerdalać w kołowrotku Januszowym by muc zarobić ochłapy na jedzenie i dach nad głową by nie zginąć, a na koniec czeka prawdopodobnie choroba i śmierć lub dla szczęśliwców śmierć we śnie
50-letni Paweł K. z Hrubieszowa zgłosił gotowość do działania na rzecz obcego wywiadu przeciwko Polsce. Deklarował chęć dołączenia do struktur rosyjskiego wywiadu wojskowego i wykonywania zadań wywiadowczych. Miały one polegać m.in. na przekazywaniu informacji na temat zabezpieczenia lotniska [...]
Ponad 90% mężczyzn w Polsce deklaruje, że chce mieć potomstwa mimo to 1/3 facetów po 40 nie ma ich i nie ma szans nawet na związek. Warto z tego materiału wyciągnąć wnioski czyją winą jest kryzys demograficzny w Polsce. I czy warto dawać kolejne przywileje socjalne polskim kobietom.
Norweska Księżna Mette-Marit w mailu z 2012 roku pytała przestępcę, czy byłoby "niewłaściwe" zaproponowanie dla jej 15-letniego syna Mariusa tapety z nagimi kobietami. Zbiegło się to z początkiem spraw mężczyzny oskarżonego o poważne przestępstwa, w tym gwałty. Jak wynika z maila, księżna sama inicj