Wpis z mikrobloga

A co wydaje się Wam największym problemem w wejściu w związek?
Czy bardziej jest to problem w zrozumieniu drugiej osoby, poczucie niekompatybilnosci z kimś neurotypowym, problem ze zrozumieniem hmmm... samych "zachowań godowych"? Poczucie przeciążenia? Brak wspólnych zainteresowań z ludzmi? Albo odwrotnie - całkiem odmienne "specjalne zainteresowania"? Traumy, zwiazane z kontaktami z ludzmi, w okresie dziecinstwa i adolescencji? Jeszcze co innego? Pytam z ciekawości poznawczej, ale też troche dla siebie - mnie temat
  • Odpowiedz
W wieku 23 lat jedyny zwiazek, jaki mnie interesował to był Związek Radziecki. No, moze jeszcze lotne zwiazki chloru i nitrozwiązki, z uwagi na właściwości wybuchowe. ()
  • Odpowiedz