18+

Zawiera treści 18+

Ta treść została oznaczona jako materiał kontrowersyjny lub dla dorosłych.

Cześć,

Wpadłem na pomysł stworzenia specjalnego konta dla tych z Was, którzy z jakichś przyczyn maja gorszy czas, a nie maja z kim porozmawiać o swoich problemach.

Zaznaczę, że nie jestem wykwalifikowanym psychologiem ani terapeuta, nie chcę też nikomu dawać rad co powinien/ czego nie powinien robić. Moim zamysłem jest stać się medium do zwyczajowego „wygadania się”. Czasami łatwiej jest powierzyć swój problem nieznajomemu, zebrać myśli i napisać prosto z mostu co
do-wygadania - Cześć, 

Wpadłem na pomysł stworzenia specjalnego konta dla tych z Was...
#anonimowemirkowyznania
Hej,
A więc i ja zawitałem w tym miejscu. Dzięki za przeczytanie moich wypocin. Mam nadzieję, że inna osoba z wykopu spojrzy na mój problem bardziej świeżym okiem. Mój lv24.
Bardzo proszę wykopową społeczność o przeczytanie wpierw całej mojej rozprawki, dopiero wtedy komentować, ok? Zachowajmy się chociaż na tym poziomie. Wiem, że dużo napisałem.

Chciałbym opowiedzieć pewną historię jednego z randomów żyjących w tym kraju.
Byłem ze swoją różową panią siedem
Mirku, okropnie cię potraktowała twoja była dziewczyna i ekipa, ale zobaczysz, że jeszcze ci to na dobre wyjdzie. Wiadomo, musisz przecierpieć stratę i ogromną zmianę w życiu, ale kiedyś w końcu przestanie boleć. A takie sytuacje pokazują, ile warte są znajomości, w tamtym towarzystwie najwyraźniej nie miałeś prawdziwych przyjaciół. No a dziewczyna - jak to się nieraz mówi - śmieci same się wyniosły. Zero klasy w zakończeniu tej znajomości z jej strony,
**toniemazurski_separatysta**: Mam bana ale twoja historia szczerze uderzyła mnie w serce. No jak na początku Cię zdradziła to było pewne, że zrobi to po raz kolejny - szkoda, że doszło do tego w takich okolicznościach oraz z taką osobą. Jednakże głowa do góry, masz dobrą pracę i powodzenie także trochę poboli i wracaj na rynek oraz działaj. Trzymaj się Miras i pamiętaj, że nie tacy powstrzymali się przed magikiem.

Zaakceptował:
samotnosc to jest cos okropnego. samotnosc i to potworne uczucie pustki i bezsensu. kiedys bylem nolifem-komputerowcem ale to przestalo byc do zniesienia kiedy czlowiek zaczal zblizac sie do trzydziestki. tylko dlugie spacery i w ogole przebywanie na swiezym powietrzu utrzymuja mnie przy zyciu bo siedziec w domu samemu ze soba juz nie jestem w stanie bo wszystkie najgorsze mysli przychodza wtedy do glowy. jak sie jest na zewnatrz to chyba ten wiosenny
Jutro znowu wstanę o 4 rano, pojadę do kołchozu, wrócę przed 18, posiedzę, obejrzę coś, może się zmobilizuję i przez te pół godziny pouczę się słówek z angielskiego. Później zrobię kanapki do roboty na kolejny dzień, umyję się i pójdę spac. Wszystko to będę robił samotnie z milionem myśli w głowie. Niedługo będę miał 27 lat, młodość trwa w najlepsze, samotność trwa w najlepsze, życie ucieka. Gdy inni budują związki, planują śluby
Pożera mnie szaleństwo po raz n-ty. Znowu pasmo porażek, które stały się przez to, że znowu ignorowałem wszystko zajadając się albo grając w gry/przeglądając internet. Czuję się po raz n-ty kompletnie odizolowany od wszystkich, i znów mam poczucie, że jestem jakimś upośledzonym idiotą, który zawadza wszystkim.
#samotnosc #przegryw
#anonimowemirkowyznania
Witam. Wiem, że nie będę nowy i oryginalny. Tag #przegryw cieszy się dużą popularnością. Mam 30 lat i nie potrafię zagadać do dziewczyny. Nie mam kont na portalach społecznościowych. Nie są mi potrzebne, dawanie lajków i komentarzy oraz wstawianie swoich zdjęć gdy nie mam znajomych mija się z celem. Czyli przez internet odpada. W realu też, zraziłem się bo dziewczyna szybko wyczuwa moją desperację. Tindery, Badoo? Nie dla mnie. Szkoda, bo
#anonimowemirkowyznania
Mirki, I have come in a time of a great need.
Rzuciła mnie różowa kompletnie z dupy, trochę czasu minęło i - powiedzmy - zacząłem dochodzić do siebie.
Nigdy nie byłem za bardzo społecznym typem - raczej #!$%@?łem na PC w wolnej chwili, różową nawet tak poznałem.
Dużego doświadczenia z różowymi (jeśli tak to można nazwać) też nie mam bo przed tym związkiem 20 lat byłem sam.
Zacząłem myśleć o spróbowaniu
Od grudnia, mniej więcej, jakoś się trzymałem. Wczoraj wieczorem jednak naszła mnie myśl, że nigdy nie byłem, i nigdy nie będę czyjąś ulubioną osobą. Nikt nie uśmiechnie się szczerze na mój widok, nikomu nie poprawię dnia samym faktem, że jestem, nikt nie będzie za mną tęsknił.

Zdarza się, wiadomo, posiadanie prawie 10 lat takich negatywnych myśli nie zmieni się w coś innego w tak krótkim czasie. Tylko, że tej nocy dodatkowo miałem
Najgorszy uczuć po zerwaniu to nie ten zaraz po, lecz ten który dopada nas po kilku miesiącach / latach beztroskiej, samotnej wolności. Jedna część ciebie przyzwyczaiła się do obecnego stanu rzeczy i boi zaczynać wszystkiego od nowa, podczas gdy druga jest zirytowana i pragnie znów mieć motyle w brzuchu.

Właśnie, wszystko od nowa... odkrywanie kart przed nową osobą z kompletnie nowym charakterem, przyzwyczajeniami, reakcjami, fantazjami. Miałeś dom a wracasz do wylewania fundamentów.
Pobierz L3gion - Najgorszy uczuć po zerwaniu to nie ten zaraz po, lecz ten który dopada nas p...
źródło: comment_1614541770j5OesTDYIjEshST98bzyEF.jpg