Siłownia zrobiona, podrasowany skyr zjedzony, czas na sprint po parku i spacer po nim. Potem kawa, watróbka na obiad, znowu kawa pod Gothic remake i chillout
A wy ile razy byliście na weselu? Sami? z partnerką? Z rodziny, jako towarzysząca osoba? Ja przez całe 1/3 wieku (ang, century) byłem na weselu raz jako osoba towarzysząca bo koleżanka do której wtedy simpowałem chyba nie miała żadnego lepszego orbitera. W rodzinie nie ma ślubów, a jak by były to chyba bym nie poszedł bo nie miał bym z kim. Z poza rodziny jak bym był zaproszony to bym poszedł z
#przegryw #szukampracy