Ehhh chłopaki ja se tak myślę że nie chcem tego czarodzieja za półtora roku wbijać.
Wygląd 4/10 skrajna niedynamicznosc i niski social skill.
Co robić?
Pytam poważnie i divy opadają, nie chodzi o zaruchanie a żeby jakieś relacje z dziewczyną nawiązać.
#przegryw #samotnosc
  • 28
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

And you're not gonna take what they've got to give
And you're not gonna let 'em take your will to live
Because they've taken enough and you've given them all you can give
And luck won't save them tonight
They've given you a reason to fight

And
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

#anonimowemirkowyznania
Płacę złotem temu kto wyjaśni mi sens życia bo im jestem starszy tym większą czuję pustkę. W młodości chodzisz do szkoły do której nie chcesz chodzić, uczysz się często bezsensownych rzeczy, jesteś na utrzymaniu rodziców ale jesteś za głupi żeby obrać jakąś własną ścieżkę bo jeszcze gówno wiesz o życiu więc robisz to co inni. Potem chodzisz do pracy którą średnio lubisz, zmuszasz się do wstawania rano, dostajesz marne pieniądze i właściwie żyjesz po to żeby przetrwać. W sklepach jesteś rypany na każdym kroku i np. żeby wyglądać "dobrze" kupujesz ciuchy w sieciówkach za minimum 10x wartości produkcji. Musisz osiągnąć jakiś status społeczny żeby kobieta która dostała jakiś wygląd w loterii genetycznej (albo ma przyzwolenie na noszenie makijażu) zechciała się z tobą chociaż umówić (co i tak nie daje żadnej gwarancji). Na mieszkanie i tak kiedyś weźmiesz kredyt co już ogranicza ci życie na najbliższe 30 lat. Nawet gdybyś chciał wyjść poza matrix to nie uda ci się. Zmusisz korporacje żeby zmieniły podejście do rynku pracy? Sklepy żeby zmniejszyły marże? Obalisz system? Zakażesz hipergamii? Nawet jak nie chcesz mieć ślubu i dzieci jak każdy to każda ci w pewnym momencie podziękuje ze znajomość i niezależnie od szerokości geograficznej będziesz uchodził za odrzutka i ponosił większe koszty jako singiel. Zaraz ktoś powie, że da się dobrze żyć samemu jako outsider ALE musisz być chadem, dostać spadek, zarabiać kupe siana, itd. Nie da się wyjść z matrixa. Indywidualizm to ułuda. Każdego czeka to samo. Szkoła, studia, praca, żona, dzieci, kredyt.

#przemyslenia #filozofia #socjologia #przegryw #samotnosc #feels #antynatalizm #tinder #blackpill #tfwnogf #polityka #antykapitalizm #zycie #depresja

---
AnonimoweMirkoWyznania - #anonimowemirkowyznania 
Płacę złotem temu kto wyjaśni mi se...

źródło: comment_1668092506hYykPV4tgfXEa1zgWCzG6N.jpg

Pobierz
  • 47
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

boję się jutro jechać na to spotkanie, brzuch mnie boli z nerwów i chyba odwołam kolejny raz, a potem będę narzekać na #samotnosc ehhhhh

jechać czy nie? poradźcie

nie boję się spotkania tylko samego faktu bycia daleko poza domem w dużym mieście

##!$%@?
  • 8
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

#anonimowemirkowyznania
Jestem już bliżej 30-ok niż 20-ki. Przez całe życie jestem samotny, nigdy nie miałem dziewczyny. Nie wierzę, że kiedyś coś się zmieni w tym temacie. Po prostu chyba pogodziłem się z tym gdzie jest moje miejsce.Po tylu próbach i tylu odrzuceniach doszedłem właśnie do takich wniosków.

Zawsze integrowałem się z ludźmi, chodziłem na różne imprezy, wydarzenia i tak dalej, ale reakcja dziewczyn na mnie jest zawsze taka sama w każdej sytuacji. To bez znaczenia czy starałem się coś budować powoli, czy też prawie od razu sugerowałem o co chodzi i je gdzieś zapraszałem. Po prostu płeć przeciwna nie traktuje mnie w innych kategoriach niż znajomy i nawet czasem są zaskoczone i oburzone jakimiś propozycjami. No więc zamknąłem się w sobie, bo co miałem niby zrobić? Jak ktoś ci całe życie tylko odmawia to jest to dla mnie jasny znak, że „to nie jest dla ciebie, odpuść sobie”.

Jestem już w takim wieku, że dodatkowo pewnie niedługo będę wyśmiewany z powodu bycia prawiczkiem bez żadnych związków na koncie, o czym często wspomina się nawet na wykopie. Jak ja mam się wytłumaczyć ze swojej przeszłości i czemu mam się w ogóle tłumaczyć? Przecież to jest nieuczciwe. Żeby kogoś mieć to wymagana jest zgoda obu stron, a niektórzy o tym mówią w taki sposób jakby znalezienie dziewczyny było tak łatwe jak pójście do sklepu i kupienie chleba.
  • 7
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

#anonimowemirkowyznania
Człowiek żyje powiedzmy średnio 75-80 lat. Tylko jaki jest sens tyle się męczyć?

Wszystko i tak decyduję się do około 25 roku życia. To z okresu dzieciństwa i młodości mamy najwięcej wspomnień. Pierwsze związki, seksy, przygody po pijaku, wypady z ekipą na wakacje to są wspomnienia które towarzyszą nam do końca życia. Nie wiem co może człowieka ciekawego spotkać po 40. Nowy samochód? #!$%@? na bąbelki? Pierwsze choroby?

Nawet jak masz dla kogo żyć to już nie to samo. Czemu życie jest takie #!$%@?? Czemu młodość trwa tak krótko?
  • 16
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@AnonimoweMirkoWyznania: Bo życie w ogóle nie ma sensu. Gdybyś się nie urodził to nie musiałbyś przetrwać. Przetrwanie jest paradoksem, ponieważ przetrwanie to syzyfowa praca. Chcesz przetrwać, ale i tak prędzej czy później zdechniesz. Skoro tak jest to oznacza, że życie nie ma sensu, bo gdybyś się nie urodził to nie musiałbyś cierpieć, żeby na końcu umrzeć. Życie to gówno, jesteś niewolnikiem wszechświata, innych ludzi oraz własnych potrzeb i żądz, a
  • Odpowiedz
@krabopajonk:

to zrób coś ze swoim życiem, znajdź jakąś zajawkę, zamiast siedzieć przy kompie i wylewac jakieś żale na wykopie


Po prostu znajdź hobby bro xD. Na pewno to jakkolwiek pomoże na samotność.
  • Odpowiedz
Rozważam pójście do pracy w sobotę tylko dlatego, że nie wiem co ze sobą zrobić. Kurde, no medytuję ostatnio, czytam, brzdąkam coś na gitarze, staram się wypełniać czas, a czuję przemożną pustkę. Ni to smutek, ni beznadzieja. Pustość. Zero entuzjazmu do czegokolwiek. Wolałbym już zająć łeb gównopracą...

#depresja #samotnosc
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Lecerdian: Tak było. Już pół roku tutaj i dalej jestem nieszczęśliwy. Może nie aż tak nonstop i dogłębnie jak siedząc w domu na neecie, ale jednak. Masz rację - nie mam żadnego poczucia przynależności, nigdzie. Strasznie zazdroszczę ludziom, którzy mają dobry kontakt z rodziną, pakę znajomych, drugą połówkę. Ja się tułam bezpańsko po świecie.
  • Odpowiedz
@budep
Ech, to jest tak bardzo ważne...

Mi przez te miesiące lepiej poszło, ale trzeba przyznać, że startowałem z innego poziomu. Dużo mi dało naprawienie relacji z rodzicami, bratem, byłą i przede wszystkim jestem teraz bardzo często ze swoim synem.

Każdy ma swoją drogę, każdy cierpi inaczej i trudno to przekazać słowami. Niemniej uważam, że wyzbycie się zazdrości jest bardzo istotne. Tak jak wdzięczność. Za wszystko. Każdą ranę i każdy okruch
  • Odpowiedz
@0caffe: Nigdzie, układ #!$%@? + taka dziewczyna praktycznie nie występuje w przyrodzie, jeśli masz takie fantazje to zostałeś zrobiony w #!$%@? i będziesz nieszczęsliwy dopóki się tego nie pozbędziesz. Pozdrawiam.
  • Odpowiedz
@0caffe: są, ale tak to już w życiu bywa z czymś wartościowym- ciężko/bardzo ciężko to znaleźć. Natomiast jak już się znajdzie to cały trud idzie w zapomnienie, a jakość relacji z taką osobą niesamowicie daje kopa :)
  • Odpowiedz
#anonimowemirkowyznania
Jak sobie poradzic z takim marazmem w życiu?
Od roku pracuję, zarabiam w zawodzie lekko ponad 5k na rękę, z racji że mieszkam w malym miasteczku, to jest to kwota spokojnie wystarczajaca na godne życie, a jak dodam do tego, że mam wlasne mieszkanie, to w ogóle bajka. Jestem z aspektu finansowego bardzo zadowolony, chociaż wiem, że dla wielu "programistów 15k" to są drobne, ale co ja na to poradzę.

Jak wspomnialem, mieszkam na swoim, moja babcia oddala mi swoje mieszkanie, a sama poszla mieszkać do moich rodziców. Wtedy wspolnie z rodzicami zrobiliśmy pełny remont mieszkania. Taka typowa kawalerka. Salon z kuchnia, pokój i łazienka.

Mam
  • 10
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@AnonimoweMirkoWyznania: z gowna bata nie ukręcisz. Nie można mieć wszystkiego. Twoje problemy mogłyby zostać rozwiązane gdybys zdecydował się na przeprowadzkę do dużego miasta. Sam sobie odpowiedz co jest dla ciebie ważniejsze, stabilność ale samotność czy ekscytacje związana z pójściem w nieznane i większe perspektywy na życie i związek
  • Odpowiedz
1a6e1 9r33n: Chciałbym choć taki marazm,zawsze trochę do przodu...

Samotność - małe miasteczka to obecnie ich gwarancja niestety. Masz możliwość to przemyśl ucieczkę bo trudno będzie ci znaleźć jakąkolwiek kobietę do związku brachu.

Żadne tindery ci nie pomogą,ale wszyscy z tych umieralni małomiasteczkowych uciekają więc tu to tym bardziej...
  • Odpowiedz
Nigdy nie żyłem, mam 28 lat.
Nigdy nie byłem na imprezie, nigdy nie trzymałem za ręke, nigdy nie rozmawiałem prywatnie z dziewczyną, nigdy nie byłem na wakacjach ze znajomymi, nie mam żadnego znajomego, nikogo do pogadania, żadnych wspomnień.
Its over
#przegryw #samotnosc
  • 16
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Mirki, mam coraz mniej sił. Czuję jak z każdym dniem płomień życia we mnie przygasa. lvl prawie 28 here, ciężka niepełnosprawność społeczna, wycofany, cichy, grzeczny, polacka morda, brak znajomych. Wynajmuję mały pokoik w wojewódzkim. Brak nadziei na lepsze jutro, brak planów, ogólnie nie widzę przed sobą przyszłości. Czy to już wszystko co życie ma mi do zaoferowania? Teraz tylko tyranie aż do śmierci? Nigdy nie potrzymam za rękę? Nikt, poza mamą, mnie
jg44 - Mirki, mam coraz mniej sił. Czuję jak z każdym dniem płomień życia we mnie prz...

źródło: comment_1668004280lX4nYn2kXI6VQmp9SvQygz.jpg

Pobierz
  • 9
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

No i znowu się przyłapałem na gadaniu ze sobą. Siedzę z nogami na biurku, wyobrażam sobie, że jestem w gronie nowych osób i opowiadam im historie ze swojego życia. Ruszam przy tym ustami, mówię szeptem. Prowadzę z nimi dialogi. Wypowiadam się także za pozostałe z obecnych osób. Śmieję się za nich. I to dobre 5-10 minut tak sobie gaworzyłem, zanim się opamiętałem. Najgorzej, że jak nie ma rodziców w domu, to pozwalam
  • 9
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach