✨️ Obserwuj #mirkoanonim
Zaraz są juwenalia a ja nawet nie mam z kim iść. Studia dzienne a nikt mnie nie lubi, nie mam dziewczyny ani nikogo. Zagadywanie do ludzi, proponowanie itp., poskutkowało tylko tym że powiedzą "cześć" na korytarzu i na nic więcej nie mają czasu. Eh nawet menele mają znajomych.
Chcialbym zdechnac po prostu.
#samotnosc
#studia
#depresja
  • 7
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 0
@Linnior88 wiadomo to kolejna skrajność, ale widzę po kolegach którzy nie dużo ładniejsi, często niżsi mieli ładne dziewczyny. Jedyne w czym dostawałem to pewność siebie i komunikatywność
  • Odpowiedz
To było już tyle lat temiu
j. Polski mieliśmy pisać w sali z inną klasą, potem się okazało się porozsiewali nas na inne klasy i nie widziało się wszystkich.
Miałem nadzieje pogadać z innymi znajomymi a nie udało mi się złapać i to nawet do dziś.
O dziwo tych co najmniej lubiłem spotykałem dość często ale tych co nawet dość, to od Polskiego nie widziałem.
Mimo że mieliśmy kontakty, to nie było obopólnej potrzeby spotkania.

Czy
Lukardio - To było już tyle lat temiu
j. Polski mieliśmy pisać w sali z inną klasą, p...

źródło: 55ba4d2fbbdfa_o_large

Pobierz

Dobrze wspominasz czasy liceum i znajomych z klasy?

  • tak 23.5% (38)
  • jeszcze jak (wiele razy się wszyscy spotkaliśmy) 9.9% (16)
  • tak (ale mało się z większością spotykaliśmy) 14.8% (24)
  • raczej tak (troche spotkałem a tak to nie) 11.7% (19)
  • nie (nie lubiłem ich, kogoś mignąłem tylko) 7.4% (12)
  • Nie (ciesyzłem że to koniec, mam ich gdzieś) 21.6% (35)
  • Nie (jak widziałem to udawałem że ich nie znam) 4.9% (8)
  • Nie wiem / nie mam zdania 6.2% (10)

Oddanych głosów: 162

  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Lukardio: zdecydowanie. Fajne to były czasy. Chłopaków nas było chyba z 7, wszyscy w miarę razem się trzymaliśmy. Dziewczyny były bardziej na grupki podzielone, ale my się ze wszystkimi dobrze dogadywaliśmy
  • Odpowiedz
Samotność to suka totalna. Od razu się zaczyna kumplować z depresją. Wszystko jakieś takie nie wiem, dobija mnie świadomość, że miałbym żyć tak jak teraz przez resztę życia. To nie jest egzystencja pełna (zewnętrznego) cierpienia, ale im starszy jestem tym bardziej czuję pragnienie posiadania bliskich osób, stabilności, nawet odżegnałem się od poglądu antynatalistycznego...

#depresja #samotnosc
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 0
@budep czyli rozwiązanie znasz sam.

Nigdy nie wiesz co sie stanie po wyjściu z domu, kogo spotkasz, z kim zamienisz słowo, jaką sytuacja nastąpi.

Natomiast Jedno jest pewne - jak będziesz siedział w domu to nic się nie wydarzy.
  • Odpowiedz
@mirko_anonim: Podstawowy błąd przegrywów to fiksacja na punkcie kobiet: muszę mieć kobietę, muszę ładniej wyglądać, bo wtedy będę miałe większą szansę, trzeba iść na kurs tańca itp. Ja zrozumiałem, że mój system wartości jest odmienny od kobiet i mam wywalone. Nigdy nie będę miał kobiety, bo wszystko już było ustawione zanim się urodziłem. Nie daję się już tak wykorzystywać emocjonalnie przez nie, ale też nie nienawidzę ich. Są po prostu
  • Odpowiedz
@niemalala7: To jest normictwo, oni za każdą decyzję będą gnoić. Nie robisz nic = pasożyt. Robisz coś = debil. Nie ma co brać tego do siebie. Robić swoje i nie patrzeć na innych, starać się być każdego dnia odrobinę lepszym. Jak się potkniesz, to nic się nie stanie, nadrobisz zaległości. Z jednym zdaniem mojej matki się zgodzę (a to na serio jest jakiś mocny wyjątek) - "To Twoje życie, i
  • Odpowiedz
  • 0
@Posafeat: ale to nie są jego wpisy, on jest na etapie usuwania konta i kompletnie odciął się od tego tagu. Nawet przed usunięciem, podczas ostatniego roku spędzał na tym tagu pół godzinki tygodniowo - tyle co nic.
  • Odpowiedz
@mirko_anonim: tak, jak to mówi młodzież - "rel". W 2019 sporo siedziałem na Tinderze czy Badoo i się wykluło wiele ciekawych znajomości. Teraz mało par i głównie karyny i instagramowe księżniczki. Widać, spermiarze przepłoszyli ciekawe laski.
  • Odpowiedz
✨️ Obserwuj #mirkoanonim
Jak wyjść z samotności? Jestem w obcym otoczeniu na emigracji, nigdy nie miałem łatwości w nawiązywaniu kontaktów. Trwam tak od roku, ale depresja wjeżdża mocno, po pół roku na lekach jestem w stanie wyjść do ludzi i chce to zrobić, ale nie wiem jak. Uwielbiam wszelkiego rodzaju aktywności fizyczne (się chodzi o segzy). Od jakiegoś czasu wychodzę na miasto zakupy baseny spacery itp . Wszędzie wszystko robię sam,
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@mirko_anonim: zagaduj przynajmniej jedną osobę dziennie, nawet starszą (starsi ludzie bardziej angażują się w konwersacje bo też są samotni), po jakimś gdy nabierzesz pewności siebie to zagaduj dziewczyny.
  • Odpowiedz
@Akinori456: łącze się w bólu.
10 dni odpoczynku, dziś wracam.

Budziłem się całą noc co chyba 20min, ciągle koszmary, zwykle nie śnie o niczym. :(
  • Odpowiedz