✨️ Obserwuj #mirkoanonim
Bądźmy szczerzy każdy z nas jest volcelem.. Jesteśmy brzydcy ale wizja że moglibyśmy być z kimś na tym samym poziomie co my nas odrzuca :)))). Każdy chce lepiej i nie ma co robić z siebie męczennika i dorabiać do tego ideologii. Sam byłem wyśmiewany przez swój wygląd, nie jestem wysoki i mam widoczne wady przez które często jestem odrzucany na starcie ale okazje które były sam zmarnowałem.

1) Nerd
mirko_anonim - ✨️ Obserwuj #mirkoanonim
Bądźmy szczerzy każdy z nas jest volcelem.. J...

źródło: wybory-miss-gruby-facet-komentuje-ta-ma-krzywy-nos-a-ta-jest-spasiona-jak-swinia-o-jakie-krzywe-nogi

Pobierz
  • 11
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

przecież to tak nie wiele, kiedyś praktycznie mógł to osiągnąć nie o-----------c szajzów i innych gówien. Mógł to s--------ć chlejąc wódę przegrać mieszkanie czy nie pracując ale to i tak musiałby się srogo postarać bo i taki z-----y margines potrafi znaleźć menelicę i wegetować od zasiłku do zasiłku chlejąc po krzakach. A w dzisiejszych czasach szaraczek niepijący, pracujący jest gorszy niż menel sam taki menelicy nie weźmie a zwykłej szarej dziołchy to
mati1990 - przecież to tak nie wiele, kiedyś praktycznie mógł to osiągnąć nie o------...

źródło: pepe-why-pepe-the-frog

Pobierz
  • 12
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Pamięta ktoś jak streamowałem rok temu z moich urodzin i wbicia czarodzieja? W tym roku planuje gdzieś jechać sam z powodu 31 urodzin i znów streamować na discordzie więc https://disc ord.gg/Rdj26Hr7?event=1117449928692748338 albo na https://kick.com/prawiczek92 zastanowie sie , ten stream bedzie lepszy niz z poprzedniego roku #przegryw #przegrywpo30tce ##!$%@? #discord #stream #incel #samotnosc
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Każdy kto wciąż ma kontakt i dobre relacje z przyjaciółmi z dzieciństwa, w kilku procentach wygrał życie. Zaczynanie od nowa jako dorosły to dramat bo nawet jak wbijesz do jakiejś grupy, to przez długi czas będziesz tym świeżakiem trzymanym na dystans. Z jednej strony rozumiem lecz z drugiej tworzy to błędny krąg: aby mieć przyjaciół musisz wyrobić staż ale ludzie mniej chętniej spotykają się z kimś kogo mało znają ¯\(ツ)/¯

#samotnosc
L3gion - Każdy kto wciąż ma kontakt i dobre relacje z przyjaciółmi z dzieciństwa, w k...

źródło: Friends-img

Pobierz
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Każdy kto wciąż ma kontakt i dobre relacje z przyjaciółmi z dzieciństwa, w kilku procentach wygrał życie

@L3gion: No chyba, że po latach zrozumiał, że Ci, którzy w czasach młodości wydawali się najlepszymi ludźmi pod słońcem, w rzeczywistości byli kotwicą ciągnącą człowieka na dno, a trzymał się ich tylko dlatego, że lepiej z byle kim niż samemu ( ͡° ͜ʖ ͡°)
  • Odpowiedz
@prawiczek92: przez ostatnie lata piłem sporo żeby nie powiedzieć bardzo dużo - nie piłem mocnego alkoholu, praktycznie tylko p--o, ale w tygodniu spokojnie było to 5 piwek dziennie, w weekend lekko dwa, czasem i trzy razy tyle.
W grudniu trafiłem do szpitala (w związku z rzeczą zupełnie z piciem niepowiazaną) i nagle przestałem pić. Z dnia na dzień - przez dwa miesiące nic, zero, potem zdarzyło mi się jakieś p--o
  • Odpowiedz
Jestem tak już zmęczony gównopracą i swoim życiem. Brakiem perspektyw. Samotnością. Mieszkaniem z obcymi ludźmi, życiem w czterech ścianach, za które daję 1200 zł. Brakiem pieniędzy na cokolwiek poza podstawami bytowania. Ile to jeszcze będzie tak trwać? Żyję czasem nadzieją, coraz mniejszymi skrawkami uciech, ale to trwa dosłownie chwilę. A potem znowu katusze. Czuję, że jeszcze trochę i dojdę do momentu, kiedy coś we mnie pęknie. Czasem mam przemożną ochotę spakować plecak,
  • 12
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

"Mam własne mieszkanie" i "podobnie" nie no gościu, odleciałeś. W ogóle nie porównuj się do niego, bo masz 100 razy lepszą sytuację w własnym mieszkaniem


@Reretos: Dlatego napisałem, że mam podobnie pomijając mieszkanie i alkoholizm. Czego się k---a czepiasz, GOŚCIU. W chuju mam to mieszkanie skoro inne kwestie mnie po prostu dobijają. Rzeczy materialne, to nie wszystko.
  • Odpowiedz
poszedłbym na #neet znowu ale obawiam się ze #samotnosc i #depresja mnie dobija całkowicie i popadne w totalny alkoholizm i stoczę sie calkowicie na dno, teraz jak pracuje to w tygodniu pije moze jedno p--o albo setkę po pracy a czasami cały tydzień od pon do pt nic ale w weekendy to zawsze przy sobocie min 0,5 litra solo albo z 6-7 piw przez cały dzień
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@sezet11: Też bym poszedł na neet, ale właśnie się boję, że tym razem bym się już z tego nie wykaraskał i to jedyne co mnie przed tym powstrzymuje.
  • Odpowiedz
A pojadę sobie gdzieś dziś, może do trójmiasta, może do lasów, może nad jezioro, a może jeszcze gdzieś indziej. Nie ogranicza mnie tak na prawdę nic. Pogoda już sprzyja takim wyprawom. Moje życie, egzystencja, ja sam, są puste, dlatego muszę poszukiwać nowych bodźców, przeżyć, zbierać wspomnienia. Wszystko to, by choć trochę podkolorować tą jałową egzystencję. By nie mieć wyrzutów, że nic nie robiłem. Zwłaszcza, że czasu coraz mniej, 3 miesiące normalnej pogody,
Van-der-Ledre - A pojadę sobie gdzieś dziś, może do trójmiasta, może do lasów, może n...

źródło: oldtownroad

Pobierz
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

3 miesiące normalnej pogody, potem dalej szaruga i zimno, w których nie jestem zdolny do podejmowania większych rozrywkowych działań


@Van-der-Ledre: Przeklinam moich przodków za wybranie takiego miejsca do życia. Chciałbym żyć w Kalifornii mieć szafę pełną T-shirtów zamiast kurtek i czapek. Teraz staram się codziennie spędzać kilka godzin na słonku, rower, plaża, las, odludzia, fajne miejsca widokowe. Nic tak depresyjnie nie działa na człowieka jak 3/4 roku szaroburej huini...

  • Odpowiedz
✨️ Obserwuj #mirkoanonim
Właśnie jestem na weselu, oczywiście bez osoby towarzyszącej. Nawet nie miałbym kogo zaprosić, bo nigdy z kobietami nie nawiązałem żadnej relacji. Próbowałem na studiach, ale w zasadzie polegało na tym, że szukały pomocy przy projektach a potem kontakt się urywał. Kolegów też nie mam. Miałem, nawet wychodziłem z nimi na tzw. "piwko" czy pokopać piłkę, ale każdy poszedł w swoją stronę. W sumie miałem nie iść na te
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

via mirko.proBOT
  • 10
Anonim (nie OP): Po kiego grzyba wy chodzicie na te wesela? Wesele z cyklu trzeba iść? I robić z siebie sierotę.

Po prostu odmawiasz i tyle albo mówisz, że jesteś chory i nikomu nic do tego, jesteś wolnym człowiekiem. Albo płacisz prostytutce jakiejś za całą noc i ja zabierasz i masz dupę 10/10 i polkom krwawią odbyty.

Ja bym nie poszedł na żadne wesele ktokolwiek by je miał, nawet mój rodzic. Po
  • Odpowiedz