@mirko_anonim wiem, o czym piszesz. Silnie przeżywam wyobrażone dyskusje, scenariusze, które istnieją w moich myślach w całkowitym oderwaniu od świata obiektywnego. Wyobraźnia zastępuje potrzebę relacji, bliskości. Potrafię mówić do siebie godzinami słowa, których nigdy nie wypowiem, bo nie będę miał do kogo. Uciekam w świat wyobrażony, by zapełnić potworną nicość, jaką jest mój żywot. Oby już niedługo.
  • Odpowiedz
w telewizji mówią że wszystko trzeba takiej opłacić , bo potem sobie myśli że na skąpca lub biedaka trafiła xd


@Rencista_z_przypadku: W jakiej telewizji? Mamy 2024 rok, kobiety pracują i same się utrzymują, śmieszne są te porady, żeby za nie płacić. Oczywiście są takie, które tego wymagają, ale zastanów się, czy chcesz zostać betabankomatem.
  • Odpowiedz
@Van-der-Ledre Z Polską powiatową bywa słabo, bo ta wymiera więc i z obrzeżami powiatowego nie jest dobrze.

U mnie jest dość podobnie, wiele miejsc wygląda tak samo jak w czasach mego dzieciństwa, z tą różnicą że dziś mamy lepsze drogi(przynajmniej tak mam w swej okolicy).

Szkoda że pandemia wykończyła stare osiedlowe sklepiki czy lokale z gastronomią które "były od zawsze" - takie miejsca dodawały klimatu i poczucie stabilności.
  • Odpowiedz
@mirko_anonim może po prostu jesteś nudny i dlatego dziewczyny z Tindera szybko tracą zainteresowanie? Użalanie się nad sobą nie zmieni twojego życia. Spróbuj wreszcie być interesujący, a nie tylko zdesperowany.
  • Odpowiedz
Im dłużej żyję, tym mniej wierzę w to, że:

- w dzieciństwie miałem kolegów i koleżanki na osiedlu. Co chwila wychodziliśmy na podwórko i się razem bawiliśmy, gadaliśmy, wygłupialiśmy
- miałem kolegów i koleżanki w klasie. Zwłaszcza w klasach szkoły podstawowej 1-3 i 4-6
- miałem zdrowie fizyczne i psychiczne
- rodzice mnie lubili, a może nawet kochali i się z nimi dogadywałem. Dopóki miałem 10 lat, to jeszcze ojciec z nami mieszkał i czasami zjadło
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Też kiedyś robiłem spacery samotne, ale mi się przestało chcieć chodzić samemu, bez sensu to wszystko jak nie ma do kogo ust otworzyć.
Także teraz tylko samotne opalanko mi zostało.
  • Odpowiedz
@Smutny_Marek: ta, ludzie nie zdają sobie sprawy jak to wpływa na psychikę, ja tu głównie siedzę na tagu Przegryw i unikam czytania o depresji itp choć czasem się zdarzy że sam coś skrobne
  • Odpowiedz
@JuanPablitoSegundo_2137 ja NIGDY dosłownie NIGDY nie byłem na żadnych imprezach. Zawszę się zadawałem z patologią albo dosyć dziwnymi laskami z wyższej klasy średniej, które interesują "inni" ludzie (jak już mówiłem). Więc no kompletnie nie mam pomysłu jak zacząć życie od zera i popadam w ostrą depresję.
  • Odpowiedz
@niemalala7: Kasa jako wyznacznik sukcesów i powodzenia w życiu. Na tym można by skończyć czytać. Do tego mam wrażenie, że to jakaś forma marketingu szeptanego, a autor zaraz zacznie spamować PM super metodą na zarobienie pieniędzy,
  • Odpowiedz