#przegryw #tinder #zwiazki #p0lka #rozowepaski #samotnosc #niebieskiepaski #badoo #dziewczynybeztabu #faceci #internet #facebook #blackpill

Przez całe popołudnie i wieczór nie opuszczał mnie dobry humor. Ładna, wiosenna pogoda, jutro wolne i wyjazd do innego miasta na weekend. Po pracy wpadłem do galerii, kupiłem parę ciuchów, które mi się podobały, potem powrót do mieszkania, szybki prysznic, a potem zajęcia taneczne, które mi się podobały. Wracając z zajęć z koleżanką, spotkałem przypadkowo inną koleżankę, której nie widziałem od zeszłego lata. Szła na potańcówkę (to ja ją zaraziłem pasją do tańca). Zajrzałem na chwilkę na tę potańcówkę, obiecałem, że za tydzień wpadnę na dłużej. Do mieszkania wróciłem w świetnym humorze, jutro w końcu kolejna impreza taneczna, w sobotę także. Poza tym będzie możliwość spotkania się ze znajomymi i małym siostrzeńcem.

Jedząc wieczorny posiłek (ciężko to nazwać kolacją o tak później porze) wszedłem na Wykop. Poczytałem wpisy i dobry humor minął. Po lekturze wpisów uświadomiłem sobie, że jestem dla świata przegrywem, że nie ma szans, żeby założyć związek, już o rodzinie nie mówiąc. Wykluczone także żeby jakaś kobieta mnie pokochała, żebym jej się spodobał. Poza tym uświadomiliście mnie, że to nie ma sensu, abym w tym wieku (34 lata) zakładał rodzinę, bo wiele samotnych kobiet, na które mogę trafić, bywa okrutnych, cynicznych i nade wszystko wiele z nich jest niewiarygodnymi egoistkami, stąd prawdopodobieństwo trafienia na taką jest spore. Mogę po prostu źle na tym wyjść. Poza tym i tak żadnej się nie spodobam, bo one lecą tylko na bogatych przystojniaków z fajnymi furami, albo czarnoskórych, czy tam ogólnie obcokrajowców.

Taka
Kopytnik_1 - #przegryw #tinder #zwiazki #p0lka #rozowepaski #samotnosc #niebieskiepas...

źródło: Happy Sad

Pobierz
@Kopytnik_1: czyli miałeś fajny dzień, robiłeś miłe rzeczy, cieszyłeś się chwilą i życiem, i to było realne, a potem wszedłeś na wykop i cały fajny dzień, pełen prawdziwych przyjemności popsułeś sobie katastroficznymi wyobrażeniami przyszłości? Nie rób sobie tego. Nie psuj sobie teraźniejszości.
  • Odpowiedz
Ogólnie #niebieskiepaski z trudnością akceptują to, że łysieją. Ja zaakceptowałem to zbyt szybko...

#lysy
Włosy zacząłem trącić, jak miałem ok. 23 lat. Zauważyłem zakola. Momentalnie opitoliłem się na łyso bez większych oporów. Wmówiłem sobie, że i tak wyglądam dobrze, a 1 mm włosów traktowałem jako zmianę imidżu, coś jak nową fryzurę. Potem zacząłem porównywać się z innymi, stwierdziłem, że i tak nie jestem tak atrakcyjny jak inni faceci, więc zaakceptowałem swoją brzydotę i zacząłem bojkotować kanony urody. Przestałem o siebie dbać. Miałem niedowagę, bardzo jasną skórę, ubierałem się tylko na czarno, co mnie dodatkowo wyszczuplało, bywało, że nie chciało mi się myć. Razem z tym, że mam cofniętą żuchwę i małą szczękę pewnie wyglądałem tak, jakbym był chory. Ponieważ wówczas na głowie miałem różne problemy i zmagałem się z traumami, to i tak nie myślałem o żadnych związkach i randkowaniu. I ten okres trwał jakieś 10 lat i zakończył się dopiero niedawno, gdy zacząłem pierwszą poważną pracę i powoli się stabilizuję. Nigdy nie myślałem, że tak trudno będzie mi kogoś znaleźć. Teraz przypuszczam, że wiem, że mój wygląd jest tego przyczyną, co mnie bardzo boli, bo przytłacza mnie #samotnosc, a perspektyw na związek brak.

Teraz żałuję, że nie starałem się zrobić więcej, żeby zachować te włosy. Z drugiej strony pocieszam się, że i tak byłem brzydki, więc jednak niewiele to zmieniło. Ale mimo wszystko nie byłem aż tak brzydki jak teraz. W każdym razie nie jestem absolutnie jednym z tych facetów, co wyglądają seksownie łysi. Nie mam brody, moja czaszka ma nieładny kształt, a twarzy brak stosownych proporcji, czyli wszystkiego tego, o czym ciągle mówią wyznawcy #blackpill.u, żeby się dobić i podciąć
Teraz, gdy mnie na to stać, nie kwalifikuję się. Jedne kliniki odmawiają, gdyż mam zbyt mało włosów do pobrania, inne - zgadzają się i namawiają, co tylko miesza mi w głowie. Przypuszczam, że w efekcie to by wyglądało jak zapałki wetknięte w gówno.


@AlexBrown: To jest typowe jeśli masz do czynienia z jedną kliniką z topu i z jedną gównianią kliniką. Zrób reseach i idź do najlepszej możliwej, już teraz nie ma oszczędzania. W tych topowych klinikach chyba jakoś numerycznie dokonują assessmentu?

Faktem jest, że przeszczep to jak sama nazwa wskazuje tylko przeniesienie włosa z jednego miejsca w drugie, a nie jego klonowanie, więc jeśli na prawie całej górnej powierzchni głowy nie masz już cebulek to te z tyłu to może być po prostu za mało, żeby wypełnić braki na poczciwej gęstości, albo wyjdzie tak, że i tak będziesz zakolakiem tylko biedniejszym o kilkadziesiąt kafli i te top kliniki nie chcą cie naciągać znając twoje
MarteenVaanThomm - >Teraz, gdy mnie na to stać, nie kwalifikuję się. Jedne kliniki od...
  • Odpowiedz
@Akinori456: z doswiadczenia powiem tak, uja da, wypisze ci leki bez ktorych nie bedziesz juz funkcjonowal normalnie, bedziesz jak zwierzatko uzaleznione od lekarzy, jak sam nie umiesz sie ogarnac co psychiatrzy nic za ciebie nie zrobia, beda zerowac na twoim nieszczesciu, bo na twojej "depresji" zarabiaja sobie, siedziac w cieplym i kasujac nie male pieniazki. A no i utyjesz od tego badziewia.
  • Odpowiedz
Chyba trochę dramatyzuję z tym całym smutkiem niebożym. Tu sporo chłopów ma dużo gorzej ode mnie i na prawdę mają przejeb@ne po całości. Ja to przynajmniej mam jako taką robotę i dobre relacje z najbliższą rodziną.
Najbardziej w sumie mnie boli serduszko z pewnych względów, ale obiektywnie patrząc to wcale nie jest jakaś dramatyczna historia. Chociaż z drugiej strony wydaję mi się, że na moje ogólne odczucia z tym związane wpływa również
@OracleCloud: Tak właśnie było. Przed nikim wcześniej (ani później) się tak nie otworzyłem. Dla normalnej osoby może nie byłoby to coś tak wielkiego, ale dla aspołecznego anona to trochę jak historia Ikara, lot na nieosiągalne wcześniej przestrzenie i bolesny upadek na ziemię.
  • Odpowiedz
#przegryw #tinder #zwiazki #p0lka #rozowepaski #samotnosc #niebieskiepaski #badoo #dziewczynybeztabu #faceci #internet #facebook #blackpill

Jakie macie zdanie na temat ghostingu? Przytrafiło się Wam to (ja wiele razy miałem tak, że dziewczyna urywała kontakt, zupełnie bez powodu)? Jak to odbieracie? Dodatkowo, ankieta dotycząca tego tematu.

Dla nieznających tego
Kopytnik_1 - #przegryw #tinder #zwiazki #p0lka #rozowepaski #samotnosc #niebieskiepas...

źródło: Ghosting

Pobierz

Ghosting to...

  • zbrodnia! Tak się nie powinno postępować. 30.1% (63)
  • nic złego. Dobry sposób na koniecznie znajomości. 17.2% (36)
  • lepsza jest pożegnalna wiadomość, telefon, rozmowa 37.3% (78)
  • czasami to ratunek przed stalkerem/stalkerką. 8.1% (17)
  • złożony temat, dam odpowiedź w komentarzu. 7.2% (15)

Oddanych głosów: 209

@Kopytnik_1: To zależy. Jeśli osoba jest zła lub toksyczna, to lepiej się z tej znajomości wymiksować za wszelką cenę, nawet jeśli trzeba kogoś takiego zghostować - bo robi się to dla własnego dobra i / lub bezpieczeństwa. W chyba każdym innym przypadku tym się charakteryzuje poważny i dojrzały człowiek, że potrafi normalnie zakończyć pewne sprawy, jeśli z jakichś przyczyn nie odpowiada mu kontynuowanie danej relacji z drugą osobą i po
  • Odpowiedz
Jakie macie zdanie na temat ghostingu?


@Kopytnik_1: Rak naszych czasów. Z czasem przechodzi, ale najbardziej mnie irytuje, że ludzie nie powiedzą wprost, tak czy srak. Niepotrzebne gierki jakieś. Zresztą nie tylko kobiety tak mają.
  • Odpowiedz
Hej, zbieram takie różne depresyjne cytaty/powieszonka, może być trochę w kierunku #heheszki generalnie coś o bezsensu istnienia w stylu
"Nie walcz to minie, smierc nie jest koncem opowiesci bo opowiesc nie jest o tobie"
Albo
"Pewnego dnia umrzesz a świat będzie kręcił się nadal"
Zaproponujcie coś proszę
#przegryw #depresja #samotnosc #cytaty
Nie potrafię sobie wyobrazić co musiałoby mnie spotkać w moim bezwartościowym życiu abym zyskał jakiekolwiek chęci do zmiany siebie na lepsze. Dla niektórych znalezienie baby albo posiadanie wiernych kolegów to sens życia, ale w moim przypadku te rzeczy są niemożliwe do zdobycia. Nie mam nawet żadnej motywacji aby rzucić szlugi, bo to moja jedna z nielicznych przyjemności i nie przejmuje się że sobie szkodzę bo te ścierwowate ciało nigdy mi się do
@Glock17: też odczuwam coś podobnego. Nawet mimo kilku chorób przewlekłych u jakiegokolwiek lekarza nie byłem już z 7 lat, po co mam dbać o zdrowie, albo o cokolwiek innego, gdy tak naprawdę tak naprawdę czuję obrzydzenie do samego siebie i nic mnie w tym życiu już nie czeka.
  • Odpowiedz
Dam sobie rękę uciąć, że z mojej klasy licealnej jestem jedynym prawikiem. Możliwe, że nawet spośród wszystkich osób, z którymi byłem w klasie przez całe życie, każdy miał dziewczynę / uprawiał seks nie z divą. Dopiero na studiach poznałem kilku takich, którzy prawdopodobnie siedzą na #przegryw, ale nawet oni, z całą pewnością, wiodą ciekawsze życie, np. towarzyskie, ode mnie. Co ciekawe, najbrzydsza dziewczyna z klasy (z tzw. czaszką wiedźmy)
Co ciekawe, najbrzydsza dziewczyna z klasy (z tzw. czaszką wiedźmy) wyszła za mąż jako pierwsza (tak sądzę). Nie wiem kto się skusił, bo w dodatku głupia jak but. To chyba tylko potwierdza prawdę o tragedii rynku świń.


@ToJestNiepojete: ma tzipe, to wystarczy
  • Odpowiedz
✨️ Obserwuj #mirkoanonim
#mirkoanonim
Musze to z siebie wyrzucić bo nikt o tym nie wie, a niszczy mnie to wewnętrznie. Nawet nie wiem od czego zacząć, może tak: 23 lata - prawiczek..., a presję czuję z każdej strony. Dodatkowo jestem uzależniony od p00rno, zbieram ten syf na kompie, kolekcjonuje jak tazosy z pokemonami, posegregowane na kategorie, marnuje nawet po 6h godzin dziennie na oglądanie tego. Oczywiście wszystko się
@mirko_anonim: Cześć, długi tekst, miejscami nieskładny, ale może to dlatego że pisany w emocjach. Odniosę się do kilku podstawowych kwestii. Pierwsza, jak z każdym nałogiem, czy to tym alkoholowym, od papierosów, czy narkotyków, byłoby świetnie jakbyś próbował pokonać ten swój nałóg, czyli uzależnienie od pornografii i masturbacji. Wiem że to nie będzie łatwe i łatwo mi jest tak sobie pisać, ale poprawiłoby to Twój stan psychiczny i ewentualne pożycie z
  • Odpowiedz
Muszę to z siebie wyrzucić
Wydaję mi się, że zakochałam się w wymyślonej przez siebie wersji chłopaka, którego tak naprawdę nie znam, bo zobaczyłam go Tinderze a potem zaczęłam obserwować na ig. Oczywiście nie dałam w prawo, bo w tamtym momencie (to było jakoś w wakacje tamtego roku), tylko obserwowałam profile i nie miałam nawet swojego zdjęcia (ba, nie miałam żadnego).
I zakochałam się ( ͡° ʖ̯ ͡°)
Mogłabym do niego napisać na ig, ale boję się. Wiem, że jestem fajną dziewczyną, że dużo mogę dać tej drugiej osobie, ale boję się bliskości. Boję się też, że mu się nie spodobam (chociaż jesteśmy na tym samym poziomie atrakcyjności).
Coraz bardziej mnie to boli i całe dnie myślę tylko o nim, tworząc nierealne scenariusze, gdzie nie jestem #szaramyszka ale kimś odważniejszym, kto śmielej czuje sie w grupie (on raczej jest ekstrawertyczny, co niezbyt
@marquezine: nie zakochałaś, tylko zauroczyłaś. To podstawowa różnica. Skoro boisz się bliskości, to najpierw popracuj nad tym, by się rpzestać jej bać, bo inaczej nie tylko z nim, ale z nikim nie stworzysz zdrowej relacji.
  • Odpowiedz
#przegryw #blackpill #samotnosc #zwiazki

Ja mam do Was takie pytanie. Jestem tu od niedawna, polubiłem ten wątek, ale jednej rzeczy nie rozumiem tutaj. Skoro jesteśmy przegrywami, to zakładam, że każdy z Nas ma jakiś problem, coś co Nas boli i uwiera. Dla wielu jest to brak dziewczyny, brak możliwości współżycia w związku (divy się nie liczą). Po co więc co chwila wrzucane są tu
@Kopytnik_1: człowiek jak wsiąknie w blackpill to przeje.. sam po sobie widze po nocach mi sie hipergamia śni i chady jak peklują polki i to że ego mają wywalone w kosmos, ale masz racje troche to zaburza postrzegania rzeczywistości bo nie wszystko jest zero jedynkowe.
  • Odpowiedz