#przegryw #zalesie #s----------e #samotnosc #depresja

Zawsze pod koniec lata robię sobie listę porażek i osiągnięć. Jej długość jest niestety niezbalansowana. Ostatni rok wydaje się być chyba do tej pory najnędzniejszym.

Nieszczęścia, które mnie dotknęły:
- odejście ukochanego psiego kompana z dzieciństwa
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

- wycieńczająca praca w kołchozie


@mr-dawid: Mocno wycieńczająca? A na godzine miales placone czy akord? Myslisz, ze jakbys kilka lat został w kołchozie to psychicznie byś był totalnie rozbity?
  • Odpowiedz
  • 1
@Xvenowski już jak się zwalniałem miesiąc temu to byłem wypruty do cna i tak roztargniony, że nie mogłem nawet przeczytać ze zrozumieniem jednego dłuższego zdania. Teraz jest już z tym znacznie lepiej, bo odpocząłem na szczęście. Nie wyobrażam sobie co by ze mnie zostało po kilku latach.
  • Odpowiedz
#zycie #polska #depresja #samotnosc

Czy miał ktoś problem z powrotem do domu rodzinnego, po X latach życia 'na swoim' w innym mieście? Wróciłem do swojej wsi po 4 latach życia w jednym z większych miast w Polsce i mam problem bo nie potrafię już się odnaleźć w swoim rodzinnym domu. Wszystko mnie w-----a.
Nie zamykanie deski klozetowej, braciak palił fajki na moim balkonie, a nawet
  • 8
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Pamiętam jak na studiach próbowałem wyjść do ludzi. Miałem może ze 21 lat i zero kolegów. Przyjechałem rowerem na kampus, w miejsce gdzie studenci się integrowali, pili p--o, itd. Kupiłem browary, jakieś czipsy. Siedziałem tam sam jak palec tuż obok bawiących się grup. Zero jakichś prób nawiązania kontaktów z mojej strony, czy innych. Zjadłem, wychlałem i cudem dojechałem uchlany do domu.

Innym razem zrobiłem podobnie, ale idąc do sklepu zagadał mnie jakiś
  • 7
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@mirko_anonim: odpowiedzi na Twe pytania nie znam, pocieszyć pewnie też nie umiem. Mam dokładnie ten sam lvl, niedawno minął mi rok samotności po wieloletnim małżeństwie i chyba wolę już pozostać sam niż ponownie otworzyć przed kimś serce.
Przyjaciele zniknęli lub pozostali daleko, prócz rodzeństwa nie mam nikogo. Nie wiem czy gorzej być samemu przez dekadę czy dowiedzieć się że kobieta z którą spędziłeś ostatnie 17 lat nie jest tym za
  • Odpowiedz
via mirko.proBOT
  • 2
✨️ Autor wpisu (OP): @dzikop @Doktor_Proton Zresztą Panowie, mam wrażenie, że skupiliście się na jednej rzeczy. Tak brakuje mi drugiej połówki, ale również mi brakuje po prostu ludzi, z którymi mógłbym coś wspólnie porobić.

Mój wpis nie jest o samotności, bo nie ma kobiety, tylko o samotności generalnie.

〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰
· Akcje: Odpowiedz anonimowo · Więcej szczegółów
· Zaakceptował: Dipolarny
  • Odpowiedz
#przegryw #samotnosc #ankieta

Kontekst: właśnie się dowiedziałem, że mojemu staremu dobremu koledze również się noga ostatnio powinęła i piwniczy w swoim pokoju. Kiedyś mieliśmy bardzo dobrą relację, ale później się mnie wyparł i dołączył do dynamicznego normictwa pozostawiając mnie na pożarcie.

Warto nawiązać z nim ponowny kontakt?

  • Tak 29.5% (18)
  • Nie 70.5% (43)

Oddanych głosów: 61

  • 8
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Ostatnio się zastanawiałem, do czego żywię największy resentyment. I doszedłem do wniosku, ze jest to mój charakter. Bo mimo swojego wyglądu, mimo zadupia, którego nienawidzę i za które czuję żal do rodziców, to jakieś pojedyncze sytuacje społeczne miały miejsce. Miałem tych kilka okazji do wejścia w towarzyską normalność, w tym (jak sądzę) nawet okazję na relację z dziewczyną. I to właśnie mój charakter był największą przeszkodą. Osobowość unikajaca, wycofanie, brak pewności siebie,
  • 25
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Ale gdybym był troszkę bardziej towarzyski, gdyby mój charakter był nieco bardziej otwarty na zawieranie znajomości, to jestem pewien, że nie gniłbym przez tyle lat


@ToJestNiepojete: Gdyby babcia miała wąsy to by była dziadkiem - po prostu nie masz charakteru dynamiczniaka i nawet jakbyś wszedł w takie towarzystwo to najpewniej by cię wymęczyło na tyle że tylko kisiłbyś się w tym i próbował jakoś odciąć od całej zgrai ludzi którzy
  • Odpowiedz