#anonimowemirkowyznania
Dzisiaj w gorących jest taki miły, bijący ciepłem wpis o rodzinie w której są zdrowe relacje pomiędzy członkami.
Niestety ja tylko mogę pomarzyć o takim czymś, bo u mnie rodzina to cały czas smutek, brak zrozumienia, brak dobrych relacji czy wiecznie rozmyślanie, czy mi wystarczy pieniędzy na życie. Nawet jak stworze swoją rodzinę to małe prawdopodobieństwo aby mieć w podobny sposób relację w rodzinie, bo nie mając dobrych wzorców,
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Przed chwilą zadzwonił do mnie kuzyn prosząc, żebym napisała jego synowi na jutro wypracowanie. O ile "weź mu napisz" można nazwać prośbą. Z miejsca odmówiłam.

Nie chce mi się spędzać niedzielnego wieczoru starając się napisać coś, co mógłby stworzyć dzieciak. Przede wszystkim jednak moim zdaniem nie jest to szczególnie wychowawcze- wiedzy gówniaka na temat lektury w żaden sposób nie powiększy, a tylko nauczy, że nie warto się wysilać, bo ktoś go wyręczy.

Na
  • 79
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

#zalesie #gorzkiezale #rodzina
Moja babka:

Złóż jej życzenia na urodziny (bo foch)
Złóż jej życzenia na imieniny (bo foch)
Złóż jej życzenia na dzień kobiet (bo foch)
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Co zrobić z myślą że nigdy nie będzie się mieć dzieci ?

Chciałbym mieć dzieci ale niestety za chwilkę 30 lat, a narzeczonej brak. To już po zawodach. Dla kobiet w tym wieku to już ostatni dzwonek na dzieci, a wiadomo że najpierw trzeba się upewnić że jest to osoba odpowiednia co nie zajmuje paru miesięcy tylko raczej w latach. Dajmy kilka lat na poznanie kogoś z pozoru odpowiedniego że wyniknie związkek.
  • 18
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@r5678: Ja urodziłam w wieku 33 lat, mąż miał 36, więc masz jeszcze sporo czasu. Nie wiem, po co te kalkulacje. Obecnie ludzie później się starzeją i granica się przesuwa, więc jeszcze masz sporo czasu ( ͡° ͜ʖ ͡°)
  • Odpowiedz
@DzikaMrowka: Boże już któryś twój wpis z kolei widzę jak buldupisz o ten 25 rok życia. Dziewczyno nikt Ci nie każe rodzić, zakładać rodziny, ustatkować się przed 25 rokiem życia i to nie jest jakaś magiczna granica po której ci nic nie wyjdzie, nikogo sobie nie znajdziesz i będziesz miała problemy z ciążą i porodem. Teraz medycyna jest na takim poziomie że normalnie zachodzą w ciąże i rodzą zdrowe dzieci
  • Odpowiedz
Zawsze mnie ten film niszczy. Spotkać brata bliźniaka po 70 latach. Do tego dowiedzieć się co przeżyła ich matka.
Straszne i okrutne jak każda wojna, ale i cudowne widząc że udało się im spotkać.
Wielokrotnie było na wykopie, ale za każdym razem czuję ten sam dreszcz widząc ten materiał. Widząc, i wiedząc, że tysiące innych poharatanych przez wojnę rodzin nie udało się zjednoczyć.
Wielu nie dożyło chwili, w której mogli chociażby się
Pshemeck - Zawsze mnie ten film niszczy. Spotkać brata bliźniaka po 70 latach. Do teg...
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@DzikaMrowka: jeszcze nie masz 25 lat i już czujesz presję? O mamooo. Współczuję.

Moim zdaniem wiek jest owszem ważny ale ważne jest też czy jesteś gotowa psychicznie. Robienie dziecka tylko z powodu presji czasu jest słabe.
  • Odpowiedz