#anonimowemirkowyznania
Znowu zrobiła pod siebie.. Znowu trzeba umyć, oprać, przebrać. Wmusić jedzenie i leki. Pilnować co robi.. Czy nie ucieka przez okno, czy nie odkreca gazu, nie zrzuca telewizora, nie wyrywa kabli walcząc z upiorami ani czy nie wyrzuca nic do toalety.. Nie podetrze się, śmierdzi, zanikają podstawowe umiejętności. Już mnie nie poznaje... Siedzi w swoim swiecie.. Niedawno przestała mówić.. Bełkocze coś pod nosem.. Nie umiemy jej zrozumieć.. Najważniejsza kobieta
Znowu zrobiła pod siebie.. Znowu trzeba umyć, oprać, przebrać. Wmusić jedzenie i leki. Pilnować co robi.. Czy nie ucieka przez okno, czy nie odkreca gazu, nie zrzuca telewizora, nie wyrywa kabli walcząc z upiorami ani czy nie wyrzuca nic do toalety.. Nie podetrze się, śmierdzi, zanikają podstawowe umiejętności. Już mnie nie poznaje... Siedzi w swoim swiecie.. Niedawno przestała mówić.. Bełkocze coś pod nosem.. Nie umiemy jej zrozumieć.. Najważniejsza kobieta




























Cześć, nie wiem jak to wszystko dokładnie opisać, więc postaram się na tyle na ile mogę.
Moja żona ma problem z rozmową o planach. 9/10 rozmów, których celem jest zaplanowanie czegokolwiek, np. wyjazdu, przyszłości, odwiedzin u rodziny wywołuje u niej skrajnie negatywne emocje. Z drugiej strony, gdy brakuje czasu by coś ogarnąć, gdy nawarstwi się zbyt wiele rzeczy dzieje się prawie to samo. Też jest w-------a. Bądź mądry i
Jak chcesz jej dać namiastkę władzy nad własnym życiem to zaplanuj dwie alternatywy i niech zawsze wybiera jedną z nich. Ona będzie myślała, że o czymkolwiek decyduje i panuje, a ty zawsze będziesz robił to co sobie zaplanowałeś i