Zostaje chłopu jeszcze bunkier wykopać i można się w nim zamknąć na całą zimę.
Chyba żaden inny rok nie był u mnie tak bogaty we wszelkie #przetwory bo wyszło coś koło 180 słoików XD (nie licząc grzybów, ziół i wszelkich dżemów i powideł bo by chyba 250 pękło). Już się powoli kończy miejsce na półkach i w zamrażarkach, roboty tyle, że nie idzie zdążyć, a tu jeszcze w szklarni pełno
Chyba żaden inny rok nie był u mnie tak bogaty we wszelkie #przetwory bo wyszło coś koło 180 słoików XD (nie licząc grzybów, ziół i wszelkich dżemów i powideł bo by chyba 250 pękło). Już się powoli kończy miejsce na półkach i w zamrażarkach, roboty tyle, że nie idzie zdążyć, a tu jeszcze w szklarni pełno






























Przecier z papryki czerwonej. Cztery kilogramy papryki, wszystko zagotowane w wodzie do miękkości, potem zblendowane 200 ml. oleju rzepakowego, ostro posolone, trochę pocukrzone, gotowane i mieszane 3,5 godziny. Potem słoiki i pasteryzacja w piekarniku w 130 stopniach przez 30 minut.
Mówię Wam pychota. Smaruję
źródło: comment_1630012599MyipnivFDGv5buPDSL8U9B.jpg
Pobierzźródło: comment_1630033634v0qr9OsXBFDln6b4nXMRoZ.jpg
Pobierz