via Wykop Mobilny (Android)
  • 0
Gówniakmi się rodzi jakoś za miesiąc. Mam pytanie o pobranie krwi pępowinowej. Brać to? Chciałem oddać do jakiegoś banku publicznego ale nie ma możliwości. Nawet zapłacę za pobranie i oddam ale też nie. Prywatne bankowanie nie wiem czy ma sens?

Jest jakiś lekarz, naukowiec medycyny?

#lekarz #madki #medycyna #porod #dziecko
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

via Wykop Mobilny (Android)
  • 1
@trolljaskiniowy: też nad tym myślałem, kiedy rodziło mi się dziecko, ale doszedłem do wniosku, ze cały ten biznes prywatnych banków komórek macierzystych bazuje na emocjach młodych rodziców, którym łatwo wcisnąć umowę na 18 lat.
Człowiek chcialby nawet za darmo oddać, to sie nie da, bo w moim miescie czegoś tam nie ma i tylko w warszawie jest publiczny bank chyba.
Można to porownac do ubezpieczenia o dosc wysokim koszcie, a
  • Odpowiedz
Chwilę temu ktoś wrzucał jakieś śmieszki z Twittera że jakoś Jezusek urodził się naturalnie, a poród odebrał niewykwalifikowany Josef, no a teraz w szpitalach to nagle całe sztaby lekarzy są przy porodzie.

Chwilę poszperałem bo kojarzyłem różnice, ale nie miałem 'pewników'.
Dlatego wrzucam:

Wykres (szacowany) stosunku zgonów dzieci po porodzie.
Wyrewolwerowanyrewolwer - Chwilę temu ktoś wrzucał jakieś śmieszki z Twittera że jako...

źródło: comment_1598877658llaakChuOddo6oBQCiTiHq.jpg

Pobierz
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Levetiracetam: czytam właśnie, że nacięcie nie zapobiega dalszym uszkodzeniom krocza i ogólnie wygląda na to, że ma więcej minusów niż plusów ¯_(ツ)_/¯ A osobiście uważam, że to niepotrzebne narażanie kobiety na stres, ból, dyskomfort szycia i dłuższe dochodzenie do siebie po porodzie.

Ale też ekspertem nie jestem, zwyczajnie miałam nadzieję, że już dzisiaj się odchodzi od nacinania. Gdybym sama rodziła, to bym nie wyraziła zgody i tyle.
  • Odpowiedz
@indeeed poród przyjemny nie jest - chyba kazdy to wie. Natomiast kobiety niektóre mają tendencję do opisywania swoich porodów w sposób tak ekspresyjny, że wydaje się to horrorem totalnym. Dużo robi kwestia przygotowania - musisz wiedzieć, że to nie ty panujesz nad swoim ciałem i umysłem w momencie porodu tylko instynkty. I trzeba to zaakceptować. Jak walniesz kupę to walniesz, trudno, położne już niejedno widziały. Najważniejsze słuchać siebie. Jak ci lepiej
  • Odpowiedz
@klintoniusz domięśniowo, wtedy jest pewność że się wchłonie i będzie działać. A jeżeli poda się doustnie nie ma się 100% pewności, że cała dawka się przyjęła, a noworodek może też najzwyczajniej w świecie "ulać" i cały plan pójdzie. Pozdrawiam, wypokowa położna. ( )
  • Odpowiedz