Oczywistym jest, że to nie było obrona konieczna. To był samosąd. Tyle, że zamiast prowadzić dyskusję na zasadzie "czy to było etyczne wziąć sprawy w swoje ręce" jedni kłócą się o to że nie była to obrona konieczna a druga, że państwo zawiodło i kto inny zajął się patusami. I obie grupy mają rację.
Najwięcej


































W żadnym wypadku nie była to obrona konieczna. Facet wrócił do domu, wziął b--ń i z zimną krwią zamordował patusa. Oczywiście straty wyceniono wiadomo, bo patus, ale zachowanie sprawcy jest patologiczne.
Oczywiście winę za sytuację ponosi przede wszystkim państwo polskie, policja i system wymiaru sprawiedliwości.
To
Wygodnie być takim obiektywnym i kalkulującym na chłodno i w ogóle, gdy sprawa cię nie dotyczy i dzieje się gdzieś daleko od ciebie
Komentarz usunięty przez moderatora